Podczas pierwszej konferencji nowego zarządu, prezes spółki Jerzy Kwieciński, otwiera się w nowym oknie zapowiedział, że do końca tego roku zostanie opracowana aktualizacja strategii firmy, uwzględniająca rozwój gospodarki niskoemisyjnej. Polityka neutralności klimatycznej wymaga bowiem nowego otwarcia w tym obszarze. PGNiG zakłada m.in. współpracę z innymi podmiotami. - Zamierzamy silnie wzmocnić działania rządu w tym obszarze - mówi prezes.
Spółka chce też bardziej liczyć się w regionie. - Chcemy być prawdziwym czempionem nie tylko w wymiarze krajowym, ale i światowym. Będziemy współpracować z naszym rządem, szukać synergii i działań z innymi firmami, bo to umożliwi wzmocnienie naszej pozycji na rynku międzynarodowym - dodaje.
Nowe segmenty pożądane
Turbulencje na rynkach międzynarodowych przekładają się na ceny gazu, a tym samym na wyniki firmy. By uniezależnić się od wahań na rynku błękitnego paliwa PGNiG zamierza rozwijać działalność w innych obszarach. Poza rozwojem zielonych źródeł energii zakłada też m.in. wzmocnienie segmentu ciepłownictwa oraz energetyki.
PGNiG zamierza rozwijać współpracę z samorządami, by rozwijać ciepłownictwo oparte na gazie ziemnym. - Udział PGNiG w rynku ciepłowniczym wynosi 11 proc. Rynek ten jest bardzo rozproszony. Ciepłownictwo powinno być zintegrowane z rynkiem gazowym. W najbliższych latach cena ciepła oparta na węglu będzie rosła, a na gazie - będzie malała - mówi prezes spółki.
Dodaje, że PGNiG nie będzie się też odżegnywał od zakupów, jeśli pojawią się ciekawe oferty, zwłaszcza w obszarze energetyki. Przy czym spółka nie wyklucza również zakupów na rynkach zagranicznych.
Prezes podtrzymuje politykę poprzedników, jeśli chodzi o różnicowanie kierunków dostaw gazu. - Chcemy zapewnić dywersyfikację do 2022 roku, by być w pełni niezależnym od gazu rosyjskiego. To kierunek nakreślony w strategii i będziemy chcieli go osiągnąć - zapewnia Kwieciński.
Poza zakupami surowca od różnych dostawców prowadzić ma do tego wzrost wydobycia własnego, również dzięki inwestowaniu w aktywa wydobywcze za granicą. PGNiG zapowiada intensyfikację tych działań. W kraju spółka chce utrzymać produkcję na poziomie ok. 4 mld m sześc.
Kontynuowany będzie proces gazyfikacji poszczególnych regionów kraju. Poza budową sieci, realizowane będą projekty gazyfikacji wyspowej, opartej o dostawy gazu LNG. Prowadzony będzie też w dalszym ciągu projekt wydobycia metanu z pokładów węgla.
PGNiG gra w zielone
PGNiG widzi przyszłość w rozwoju energetyki rozproszonej, szczególnie opartej na biogazie. Rozwój spółki w tym obszarze oznacza konieczność budowy lokalnych sieci dystrybucji. - Konsumujemy w Polsce prawie 20 mld m sześc. gazu. Ok. 4 mld m sześc. stanowi gaz wydobywany w kraju. Mamy pełne szanse, by zapewnić podobną ilość biogazu. Chcemy ten rynek silnie rozwinąć - mówi Kwieciński.
Prezes zauważa, że dotychczas w Polsce powstało niewiele biogazowni. Stopień ich wykorzystania jest dodatkowo relatywnie niski. - Chcemy współpracować z samorządami, z PFR, z PKN Orlen, bo on zaczął wcześniej tego typu działania. Około jedna piąta dostaw surowca mogłaby pochodzić z biomasy - mówi Kwieciński.
Innym kierunkiem rozwoju jest technologia wodorowa. Prezes przekonuje, że wodór to najlepszy zamiennik dla gazu w przyszłości. Prace w tym obszarze na świecie są bardzo zaawansowane. Również PGNiG chce podjąć aktywne działania na tym polu.
- Będziemy też zainteresowani innymi nośnikami energii odnawialnej, które będą mogły współgrać z naszym biznesem gazowym. Mam tu na myśli fotowoltaikę, ale nie wykluczamy również zaangażowania w energetykę wiatrową - mówi Kwieciński.
Prezes przekonuje, że zarówno gaz jak i biogaz byłyby doskonałym stabilizatorem, uzupełnieniem dla odnawialnych źródeł energii. Dlatego nie wyklucza współpracy z innymi podmiotami przy projektach wiatrowych i fotowoltaicznych.
Więcej środków na inwestycje
Spółka zapowiada zwiększenie wydatków inwestycyjnych. Wynikać to ma choćby z polityki Europejskiego Banku Inwestycyjnego, który zapowiada, że od 2022 roku nie będzie skłonny finansować projektów opartych o gaz. Dlatego spółka zamierza złożyć jak najwięcej projektów o finansowanie do 2021 roku.
Kwieciński zapowiedział jednocześnie, że polityka EBI jest krzywdząca. Gaz może bowiem odegrać istotną rolę w przechodzeniu na gospodarkę niskoemisyjną. - Będziemy w tej sprawie prowadzić jeszcze rozmowy - powiedział.
Pytany o dywidendę, odpowiedział, że decyzja zostanie podjęta w późniejszym terminie. Zasygnalizował jedynie, że zeszły rok nie był łatwy.
Kwieciński zapewnił jednocześnie, że spółka liczy na wygraną w arbitrażu z Gazpromem. - Pierwsza decyzja powinna zapaść pod koniec lutego - na początku marca. Gaz rosyjski kupowany był zdecydowanie za drogo. Uważamy, że wygramy w tym sporze - informował prezes.
Monika Borkowska










