Reklama

PKP Cargo ogłasza sukces, ponad 3 tysiące chce odejść

Zarząd PKP Cargo chwali się programem dobrowolnych odejść. Ma z niego skorzystać ponad 3 tysiące osób. Większość z nich ma nawet dziesięcioletnie gwarancje zatrudnienia, dostaną sowite odprawy.

3041 pracowników Grupy PKP CARGO opuści firmę na przełomie stycznia i lutego 2015 roku w ramach programu dobrowolnych odejść - poinformowała w środę spółka. Przewoźnik wstępnie zakładał, że program obejmie ok. 1300 osób.

Wysokość odpraw nie podoba się związkom zawodowym, działającym na kolei. Szef kolejarskiej Solidarności Henryk Grymel twierdzi, że pracownicy spółki byli zastraszani i zmuszani do wzięcia udziału w programie. Związkowcy twierdzą, że władze firmy groziły zwolnieniem z obowiązku świadczenia pracy i przekazywania jedynie 60 procent pensji. Grymel zaznaczył, że w świetle tych wydarzeń dobrowolność jest fikcją.

Reklama

Związki zawodowe są w sporze zbiorowym z zarządem PKP Cargo. Dziś kończy się tam referendum strajkowe. Jego wyniki będą znane w przyszłym tygodniu. Związkowcy zapowiadają, że będą protestować przeciwko planom redukcji załogi.

Jak poinformował na konferencji prasowej w Warszawie prezes PKP Cargo Adam Purwin, zgodę na skorzystanie z oferty programu dobrowolnych odejść (PDO) uzyskało 90 proc. pracowników, którzy zgłosili taką chęć. Pozostała część wnioskujących - dodał prezes - nie otrzymała zgody na odejście ze względu na konieczność utrzymania wysokiego poziomu obsługi klientów spółki.

- Na wypłatę odpraw dla pracowników spółka wyda w sumie ponad 266 mln zł. Uznaliśmy, że dzięki dobrej sytuacji finansowej jest to najlepszy moment na realizację programu dobrowolnych odejść - powiedział Purwin.

Dodał, że dzięki programowi spółka zredukuje koszty o ok. 100 mln zł rocznie. W ramach tego przedsięwzięcia ze spółki odejdzie m.in. 536 pracowników administracji i ok. 100 maszynistów. Purwin zaznaczył, że spółka w ub. roku przyjęła do pracy 500 nowych maszynistów, którzy obecnie odbywają szkolenia. "Planujemy kontynuować program przyjęć maszynistów" - powiedział.

Program dobrowolnych odejść to oferta rozwiązania umowy o pracę na niestandardowych warunkach. Pracownicy samodzielnie podejmują decyzję o przystąpieniu do programu i po uzyskaniu zgody pracodawcy odchodzą z pracy, otrzymując dodatkową gratyfikację.

Umowy tych pracowników są rozwiązywane "z przyczyn niedotyczących pracownika", co - zgodnie z ustawą z dnia 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania stosunku pracy z przyczyn niedotyczących pracowników - uprawnia do uzyskania zabezpieczenia socjalnego w postaci m.in. zasiłku dla bezrobotnych, a po spełnieniu odpowiednich kryteriów wieku i stażu pracy - także do ubiegania się o świadczenie przedemerytalne.

Oprócz uzależnionej od stażu pracy ustawowej odprawy przysługującej pracownikom, uczestnicy programu otrzymają dodatkową rekompensatę, której wysokość jest uzależniona od tego, czy i jaką gwarancją zatrudnienia objęty jest dany pracownik.

Pracownicy zatrudnieni na podstawie umowy o pracę na czas określony i nieobjęci żadną gwarancją zatrudnienia, oprócz ustawowej odprawy, otrzymają dodatkowo połowę miesięcznego wynagrodzenia. Z kolei pracownicy bez gwarancji zatrudnienia, ale posiadający umowę o pracę na czas nieokreślony, oprócz ustawowej odprawy otrzymają dodatkowo 5-krotność miesięcznego wynagrodzenia.

Ci pracownicy, którym na podstawie paktu gwarancji pracowniczych (pakt gwarancji pracowniczych został zawarty z pracownikami przed debiutem giełdowym spółki - PAP) przysługuje 4-letnia gwarancja zatrudnienia, otrzymają oprócz ustawowej odprawy w ramach programu rekompensatę w wysokości 11 miesięcznych pensji.

Pracownicy objęci 10-letnią gwarancją zatrudnienia otrzymają dodatkową rekompensatę o równowartości 33 miesięcznych pensji, czyli łącznie z ustawową odprawą, otrzymają do 36-krotności wynagrodzenia.

Ponadto, jak poinformowała PKP Cargo, w przypadku niektórych pracowników posiadających uprawnienia do świadczeń z systemu zabezpieczenia społecznego, kwoty odpraw będą ustalone indywidualnie z uwzględnieniem ich sytuacji oraz przy zachowaniu maksymalnych limitów wskazanych powyżej.

PKP Cargo to największy w Polsce i drugi w Europie kolejowy przewoźnik towarowy. Po redukcji zatrudnienia spółka będzie zatrudniać 23 tysiące osób.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »