Reklama

Podwyżki stóp w Chinach możliwe w kwietniu

Szalejące ceny nieruchomości oraz drożejąca żywność w Chinach mogą zmusić tamtejszy bank centralny do podwyżki stóp procentowych jeszcze w tym miesiącu.

Na Wall Street w czwartek po początkowych spadkach popołudniu nie było już śladu. Indeksy DJIA i S&P 500 przez całą sesje powoli poruszały się w górę i ostatecznie wzrosły o 0,3 proc. W piątek w Azji również kupujący mieli nieznaczną przewagę nad inwestorami realizującymi zyski.

Japoński indeks NIKKEI zyskał na wartości 0,3 proc., a w Hong Kongu Hang Seng rósł o ok. 1,4 proc. Chiński minister handlu zapowiadając zaskakujące dane o deficycie handlowym w marcu, które zostaną opublikowane po dzisiejszej sesji, stwierdził, że pierwsza od sześciu lat nadwyżka importu na eksportem jest anomalią. Od listopada 2009 r. z miesiąca na miesiąc różnica między eksportem a importem kurczyła się i spadła z ok. 25 mld USD do 7 mld USD w lutym 2010 r.

Reklama

Ekonomiści szacują, że w marcu deficyt mógł sięgnąć 8 mld USD. W czwartek Timothy Geithner spotkał się z wicepremierem Chin w celu omówienia stanowiska chińskich władz w sprawie rewaluacji juana, która pomogłaby amerykańskim eksporterom wyprowadzić największą gospodarkę świata na prostą. Z pierwszych komentarzy po spotkaniu można wywnioskować, że rozmowy przełomu nie przyniosły, ale w perspektywie kilku tygodni całkiem prawdopodobne jest poszerzenie przedziału, w którym porusza się kurs juana względem dolara.

Warto odnotować również, że w piątek Chinom nie udało się znaleźć nabywców na całe transze wyemitowanych krótkoterminowych papierów skarbowych. Jednocześnie rośnie presja na podwyżki stóp procentowych, ponieważ do hulających cen nieruchomości dołączyły niedawno podwyżki cen żywności wywołane suszą. Na początku tygodnia chińscy urzędnicy nie wykluczali takiego posunięcia w tym kwartale, a według ministra finansów może to nastąpić jeszcze w tym miesiącu.

Na GPW WIG20 rozpoczął sesję od wzrostu o ok. 1 proc., w podobnym tempie rosły indeksy na zachodnioeuropejskich parkietach. Złoty nieznacznie odrabiał straty z czwartkowej sesji względem euro (3,84 PLN) i dolara (2,87 PLN).

Łukasz Wróbel

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o inwestowaniu, zapytaj doradcy OpenFinance

Niniejszy dokument jest materiałem informacyjnym. Nie powinien być rozumiany jako materiał o charakterze doradczym oraz jako podstawa do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w niniejszym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji i mogą ulec zmianie bez zapowiedzi. Open Finance nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego opracowania.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »