Reklama

Prezes TP o sytuacji i zamierzeniach spółki

- Telekomunikacja Polska, która zgodnie z decyzją Trybunału Arbitrażowego w Wiedniu ma zapłacić DPTG 1,57 mld zł odszkodowania, prawdopodobnie do 3 grudnia złoży odwołanie od tej decyzji w austriackim sądzie - poinformował Maciej Witucki, prezes telekomu.

- 3 grudnia upływa termin, w którym TP musi odnieść się do decyzji Trybunału Arbitrażowego. W tej chwili nasi prawnicy przygotowują wszelkie niezbędne dokumenty, abyśmy byli w stanie, jeśli podejmiemy taką decyzję, złożyć odwołanie. Zapowiadaliśmy wcześniej, że będziemy walczyć na polskim i zagranicznym froncie, dlatego jest duże prawdopodobieństwo, że złożymy do sądu austriackiego odwołanie od decyzji arbitrażu - powiedział Witucki.

Reklama

Na początku września Trybunał Arbitrażowy przyznał DPTG 1,57 mld zł odszkodowania od TP. Telekom miał 14 dni na zapłatę, ale jej nie dokonał.

W połowie listopada DPTG rozpoczęło egzekucyjne postępowanie w Sądzie Rejonowym w Warszawie a pod koniec listopada w Holandii, gdzie uzyskało przedsądowe zabezpieczenia na akcjach TP w spółce zależnej TPSA Finance BV.

- Przedsądowe decyzje dotyczące aktywów TPSA Finance to moim zdaniem próba wywierania presji przez DPTG. TPSA Finance była używana do operacji finansowych, m.in. emitowała euroobligacje. Nie mamy obecnie planów emisji euroobligacji, bo nie ma takich potrzeb. Nie przeszkadza nam to w bieżącej działalności firmy - powiedział prezes.

TP i DPTG spierają się od 2001 roku o interpretację umowy z 1991 roku, na mocy której DPTG wykonało i zainstalowało dla poprzednika TP Przedsiębiorstwa Poczta Polska Telegraf i Telefon połączenie światłowodowe. Według kontraktu, część zapłaty miała formę blisko 15 proc. dochodu ze światłowodu przez 15 lat od instalacji. Strony nie zgadzają się, co do kalkulacji tego przychodu.

Odszkodowanie od TP dotyczy okresu sporu od 1994 do 2004 roku. Należąca do GN Store Nord duńska spółka szacuje należną jej kwotę za drugą część sporu, czyli od połowy 2004 roku do 2009 roku na ponad 532 mln zł.

Telekomunikacja Polska uzasadniała odmowę wypłaty 1,57 mld zł odszkodowania tym, że wysokość zasądzonej kwoty wielokrotnie przewyższa rzeczywistą wartość przedmiotu sporu z DPTG i tym samym, podobnie jak wiele elementów uzasadnienia wyroku, narusza podstawowe zasady porządku prawnego w Polsce.

TP nadal liczy na wprowadzenie pierwszej części wspólnej z TVN oferty przed Bożym Narodzeniem, podczas gdy pełna oferta ma być gotowa w pierwszym kwartale 2011 roku. Według Wituckiego, nawet w dłuższej perspektywie telekom nie jest zainteresowany zamianą współpracy na przejęcie TVN, czy samej platformy "n".

- Dużą ofertę chcemy wprowadzić do końca pierwszego kwartału 2011 roku. Teraz mocno pracujemy, żeby chociaż symbolicznie rozpocząć wspólną sprzedaż przez Bożym Narodzeniem. W pierwszym kroku planujemy wprowadzać na IPTV telewizję HD. Wprowadzimy też kompletne pakiety "n" do naszej oferty telewizyjnej - powiedział prezes.

- Jak najszybciej będziemy się starali przenieść kontent, którzy mają nasi partnerzy, na smartphony i do internetu. Już teraz wśród operatorów komórkowych mamy najszerszą ofertę streamingowej telewizji - aż 64 kanały. Silniejszy alians brandowy spowoduje, że klienci będą chętniej sięgali do tych kanałów, które są dostępne w Orange - dodał.

W połowie października Telekomunikacja Polska i TVN podpisały dziesięcioletnią ramową umowę o współpracy dotyczącą wzajemnego oferowania produktów i usług oraz współtworzenia nowych ofert i usług. Według spółek, w ciągu pięciu lat, pozytywny wpływ na ich EBITDA wyniesie po około 100 mln zł.

Maciej Witucki przewiduje, że w optymistycznym scenariuszu rynek telekomunikacyjny w 2011 roku może zacząć rosnąć. Według strategii na lata 2010-2012 TP będzie starać się trzymać blisko trendu rynkowego.

- Dzisiaj jest za dużo zmiennych, żeby podać konkretne perspektywy dotyczące przychodów Grupy TP w przyszłym roku. Na przykład mamy kwestię stawek MTR za usługi głosowe w zamian za inwestycje i możliwej zmiany stawki MTR za SMS-y w pierwszej połowie 2011 roku - powiedział w wywiadzie Witucki.

Telekomunikacja Polska, której przychody po 9 miesiącach spadły o 6,3 proc., podtrzymuje plan spowolnienia tej dynamiki w całym 2010 roku poniżej 6 proc. Tegoroczne nakłady inwestycyjne mają sięgnąć 16-18 proc. przychodów, a wolne przepływy pieniężne co najmniej 2,3 mld zł.

- Podtrzymujemy, wszystko to co komunikowaliśmy po trzech kwartałach, czyli spadek w całym 2010 roku przychodów poniżej 6 proc. oraz skorygowaną o efekt zdarzeń nadzwyczajnych np. rezerw marżę EBITDA na poziomie 36-37 proc. w drugim półroczu br. Podtrzymujemy także tegoroczny cel w zakresie wolnych przepływów pieniężnych netto w wysokości co najmniej 2,3 mld zł, oczywiście z wyłączeniem zdarzeń nadzwyczajnych - powiedział Witucki.

Dowiedz się więcej na temat: 3 grudnia | telekomunikacja | maciej witucki | Maciej | TVN SA | Orange Polska S.A.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »