Reklama

Rynki a dane płynące ze światowych gospodarek

Ostatnie dni na światowych rynkach finansowych upłynęły pod znakiem wysokiej zmienności. Wśród głównych powodów wymienia się publikacje słabszych od oczekiwań danych gospodarczych z USA oraz Europy.

Inwestorzy od dłuższego czasu pilnie obserwują dane płynące z amerykańskiego rynku pracy, które mogą pomóc w odpowiedzi na pytanie dotyczące trwałości obserwowanego rozwoju gospodarczego w największej światowej gospodarce. Należą do nich: cotygodniowa zmiana zasiłków dla nowo bezrobotnych, stopa bezrobocia, liczba miejsc pracy utworzona przez sektor prywatny oraz liczba miejsc pracy utworzona w gospodarce z wyłączeniem rolnictwa. W końcówce ubiegłego tygodnia rynek poznał serię takich danych.

Reklama

Ogólna ich ocena jest negatywna - wyniki były gorsze od prognoz. Wzrosła tygodniowa liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych, znacznie spadła liczba nowoutworzonych miejsc pracy przez sektor prywatny. Jednocześnie nastąpił spadek stopy bezrobocia do poziomu 9.5% wobec oczekiwań 9.8%. Kolejnymi ważnymi wskaźnikiem obrazującym stan amerykańskiej gospodarki i wpływającym na oczekiwania rynków finansowych są wskaźniki ISM z sektora produkcyjnego oraz usług. Obydwa wskaźniki w czerwcu miały wartość niższą niż oczekiwano.

Efektem słabszych danych o koniunkturze gospodarczej były spadki na giełdach w Europie i za oceanem. Najważniejsze indeksy doszły do kluczowych wsparć i minimów z końca września ubiegłego roku. Z punktu widzenia technicznego spowodowało to uformowanie na dziennym wykresie S&P 500 oraz na wybranych towarach krzyża śmierci (przebicie od góry średniej 200 przez średnią 500) mającego bardzo negatywne znaczenie w przyszłości. Sytuacja na rynkach kapitałowych nie przełożyła się w dotychczas znany sposób na rynek EUR/USD.

W tym czasie bowiem kurs EURUSD wzrósł do nowych szczytów. Powodem takiej reakcji rynków może być zmniejszenie prawdopodobieństwa podwyżki bazowej stopy procentowej przez Rezerwę Federalną USA w najbliższym czasie. Na krajowym rynku wynik wyborów prezydenckich pomógł złotemu umocnić się wobec głównych walut. Rynki europejskie będą ze zniecierpliwieniem oczekiwały decyzji baków centralnych w Europie odnośnie stóp procentowych oraz komunikatów mogących zawierać wskazania co do przyszłego kierunku gospodarek.

Dla złotego kluczowa będzie publikacja założeń do budżetu na przyszły rok. Uczestnicy rynków giełdowych będą wyczekiwali na sezon wyników, który tradycyjnie rozpocznie producent aluminium Alcoa.

Paweł Szczeciak

Dowiedz się więcej na temat: deta | ze | danie | USA | Dana

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »