Reklama

Wysoka stopa dywidendy nie musi oznaczać świetnej okazji inwestycyjnej

Kluczowym czynnikiem przy wyborze do portfela spółki dywidendowej jest kondycja finansowa przedsiębiorstwa i faza jego rozwoju. Powinniśmy raczej postawić na podmiot z tzw. sektora "defensywnego", tj. odpornego na wahania koniunktury. To może być np. rynek podstawowych dóbr konsumenckich czy użyteczności publicznej.

Szczegółowej analizy wymaga dotychczasowa historia podziału zysków firmy z akcjonariuszami. Obserwowanie wyników z kilku ostatnich lat pozwoli dokładniej przewidzieć poziom przyszłych wypłat. Bardzo ważna jest także znajomość sposobu rozliczania transakcji w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych.

Wybór spółki

Reklama

Idealna spółka dywidendowa to taka, która ma optymalne wskaźniki zadłużenia i płynności finansowej. Cechują ją również dobre perspektywy rozwojowe. Każdego roku płaci coraz wyższą dywidendę w wartości nominalnej, bez względu na rynkową wycenę akcji.

Poszukując takiego podmiotu, należy zwracać uwagę na firmy będące w dojrzałej lub schyłkowej fazie swojego rozwoju. Są to duże przedsiębiorstwa o stabilnych dochodach i relatywnie niskiej stopie zwrotu z kapitału własnego. Zapotrzebowanie na inwestycje jest niewielkie, a zatem większość zysku może być wypłacana akcjonariuszom w formie dywidendy.

Przy analizie ważna jest również znajomość sektora i konkretnej branży, w której funkcjonuje firma. Spółki dywidendowe oferują produkty niezbędne dla konsumentów nawet podczas kryzysu. Są to najczęściej takie sektory, jak paliwowy, telekomunikacyjny czy farmaceutyczny.

Na podstawie kilku wskaźników można próbować prognozować, która ze spółek jest kandydatem do wypłaty dywidendy. Powinna ona charakteryzować się dużą płynnością, tj. nadwyżkami gotówkowymi, niewielkim poziomem zadłużenia ogólnego, poniżej 60 proc., a także wysoką kapitalizacją. Równie istotne jest to, że taki podmiot najczęściej posiada większościowy udział jednego akcjonariusza, np. Skarbu Państwa lub założyciela spółki.

Konieczne analizy

Do oceny kondycji spółki niezbędna jest lektura sprawozdania finansowego. Na tej podstawie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy firma dysponuje odpowiednio dużymi zasobami gotówki do wypłaty dywidendy. Można też ocenić poziom zadłużenia czy wreszcie przeprowadzić analizę rentowności przedsiębiorstwa. Ważna jest również rynkowa wycena, wyrażona we wskaźnikach cena/zysk (C/Z) i cena/wartość księgowa (C/WK). Przy tym istotne jest stwierdzenie, czy spółka na tle średniej sektora nie jest przewartościowana.

Przedsiębiorcy inwestujący w spółki dywidendowe to przede wszystkim osoby ceniące bieżące dochody i preferujące wysoki wskaźnik wypłaty dywidendy (divident payout ratio). Liczą na stabilny poziom dochodu z akcji (dividend yield) albo za ich preferencjami stoją względy podatkowe. Niskie stopy dywidendy przyciągną inwestorów, którzy oczekują wzrostu wartości spółki w długim okresie. Ewentualnie przewidują, że wysoka stawka podatku od dywidendy spowoduje spadek efektywnej stopy zwrotu z inwestycji.

W warunkach polskich aktualna stawka podatku od zysków kapitałowych, zarówno od dywidendy, jak i od dochodu wygenerowanego od wzrostu wartości akcji, wynosi 19 proc. Sam ciężar fiskalny nie wpływa więc na preferencje inwestorów co do polityki dywidendowej. Warto wspomnieć natomiast o podwójnym opodatkowaniu zysku wypłacanego w formie dywidendy - CIT oraz PIT.

Podział zysku

Ważna jest również polityka dywidendowa spółki. Pamiętajmy o tym, że zysk, wypracowany przez przedsiębiorstwo, jest własnością wszystkich akcjonariuszy. Zatem reinwestowanie go w firmie powinno mieć miejsce, gdy dochód z tego tytułu (ROE) jest wyższy, niż oczekiwana stopa zwrotu udziałowców.

Polityka stałej wysokości dywidendy zakłada jej niezmienną wartość bez względu na wysokość wypracowanych zysków lub stratę. Strategia ta, chociaż atrakcyjna dla akcjonariuszy, może być jednak zgubna dla samego przedsiębiorstwa. Negatywnym jej aspektem jest konieczność rezygnacji z części przedsięwzięć inwestycyjnych lub zadłużanie spółki tylko po to, by utrzymać stałą nominalną wysokość wypłaty zysku dla posiadaczy akcji. To w konsekwencji może doprowadzić do znacznego spadku rentowności przedsiębiorstwa i niemożności wypłacenia dywidendy w przyszłości.

Z kolei polityka stałej stopy wypłaty dywidendy zakłada, że jest ona z góry określona procentowo za dany rok obrotowy. Dla odmiany nadwyżkowa polityka oznacza otrzymanie przez akcjonariuszy tej części zysku, która nie może być efektywnie reinwestowana w przedsiębiorstwie.

Warto wspomnieć również o dwóch ekstremalnych strategiach - polityce stuprocentowej oraz zerowej stopie wypłaty dywidendy. Ta ostatnia jest uzasadniona w przypadku, gdy przedsiębiorstwo posiada duże możliwości inwestycyjne, których stopa zwrotu z kapitału (ROE) przewyższa oczekiwany koszt kapitału własnego. Taka strategia jest stosowana głównie przez spółki we wczesnej fazie rozwoju.

W długim terminie jednak inwestorzy oczekują, że zyski w przyszłości będą wypłacane, a polityka zerowej stopy wypłaty dywidendy może spowodować problemy z pozyskaniem kapitału z emisji nowych akcji. Wobec powyższego, idealna spółka dywidendowa to taka, która ma stabilne fundamenty, tj. optymalne wskaźniki zadłużenia oraz płynności finansowej. Ważny jest także odpowiedni etap rozwoju przedsiębiorstwa - modelowy zrównoważony wzrost w okresie dojrzałości. Taki podmiot reinwestuje zyski, a część z nich, której nie jest w stanie efektywnie zagospodarować, wypłaca akcjonariuszom.

Jak inwestować?

Istnieje kilka strategii inwestowania w tego typu przedsiębiorstwa. Każda z nich różni się od siebie oczekiwaną stopą zwrotu, ale też poziomem ryzyka. Pierwsza zakłada lokowanie kapitału tuż po ogłoszeniu wyników za III kwartał, czyli około pół roku przed podaniem do publicznej wiadomości poziomu wypłaty dywidendy. Jest to strategia obarczona dużym ryzykiem, bo nie znamy przecież pełnych danych finansowych za cały rok obrotowy. Wiąże się ona jednak z największą oczekiwaną stopą zwrotu. Wyniki za 9 miesięcy działalności mogą pozwolić na prognozowanie, zwłaszcza jeśli dobrze znamy również te za każdy IV kwartał z lat minionych.

Bezpieczniejszą strategią jest inwestowanie po publikacji raportu rocznego, gdzie oczywiście należy liczyć się z mniejszą oczekiwaną stopą zwrotu. W tym wypadku mamy już pewność co do wyników spółki za rok obrotowy. Przed podjęciem decyzji inwestycyjnej pomocne może być zapoznanie się ze sprawozdaniem zarządu z działalności spółki i jego planami inwestycyjnymi na kolejne lata.

Po publikacji wyników rocznych, ale jeszcze przed Walnym Zgromadzeniem Akcjonariuszy (WZA), zarząd zazwyczaj ogłasza rekomendację podziału zysku za zeszły rok obrotowy. Jest to uchwała komunikowana w raportach bieżących spółki. Na tej podstawie jesteśmy w stanie określić stopę dywidendy i podjąć decyzję inwestycyjną. Należy pamiętać jednak, że jeśli zarząd nie reprezentuje głównych właścicieli spółki, może się zdarzyć, że jego rekomendacja nie otrzyma odpowiedniego poparcia naczelnego organu spółki akcyjnej.

Najmniej ryzykowną strategią jest zakup akcji po ogłoszeniu wysokości zysku do wypłaty akcjonariuszom na WZA. W tym miejscu należy także zwrócić uwagę na ostatni dzień uprawniający do nabycia akcji z prawem do dywidendy oraz cykl rozliczeniowy transakcji akcjami w Krajowym Depozycie Papierów wartościowych.

Od 6 października 2014 roku na GPW obowiązuje dwudniowy cykl rozliczeniowy (T+2). Prawo do udziału w zysku spółki przysługuje akcjonariuszom, którzy w dniu dywidendy są posiadaczami akcji imiennych lub na okaziciela. Dzień ten jest określany, wraz z terminem wypłaty dywidendy, w uchwale WZA.

Warto również wspomnieć, że zgodnie z Kodeksem Spółek Handlowych, zysk nie może zostać wypłacony, jeśli podmiot nie pokrył straty wygenerowanej w latach poprzednich. KSH nakłada także na spółki akcyjne obowiązek przeznaczania na kapitał zapasowy co najmniej 8 proc. zysku za dany rok obrotowy dopóty, dopóki nie osiągnie on co najmniej 1/3 kapitału zakładowego. Wtedy dopiero można przeznaczyć nadwyżkę na wypłatę dywidendy akcjonariuszom.

Jeśli nie interesuje nas długoterminowe inwestowanie w spółki dywidendowe, alternatywą może być czysta spekulacja. Analizując zachowanie cen akcji na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, można stwierdzić, że ich kurs nieznacznie rośnie po ogłoszeniu przez emitenta wysokości wypłacanego zysku. Następnie giełdowa wycena spółki wraca do poziomu wyjściowego, by rozpocząć silne, nawet kilkuprocentowe, wzrosty na kilka sesji przed dniem, według którego ustala się listę akcjonariuszy uprawnionych do udziału w zysku za dany rok obrotowy. Wtedy najlepszą strategią okazuje się zakup akcji po komunikacie o podwyższeniu lub inicjacji dywidendy i sprzedaż papierów tuż przed dniem uprawniającym nas do jej otrzymania. Trzeba oczywiście pamiętać o dwudniowym cyklu rozliczeniowym.

Krzysztof Michrowski

makler papierów wartościowych, ekspert rynków finansowych z Kancelarii Michrowski Bartosiak Family Office

Dowiedz się więcej na temat: dywidenda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »