Reklama

Żywność droższa o 25 proc.

O 4-5 centów, do około 1,15 euro, mogą w najbliższym czasie podrożeć bagietki we Francji. To jedna z konsekwencji drożejących surowców na świecie, w tym produktów rolnych.

Daje się to coraz mocniej we znaki producentom, którzy wyższe koszty pozyskania surowca muszą przekładać na końcowych odbiorców. Według ONZ żywność w minionym roku podrożała o 25 proc. Ceny w kontraktach terminowych poszły w górę jeszcze mocniej. Od początku tego roku widać dalszą presję na zwyżkę cen. Najbardziej dotyka to biedne kraje, gdzie udział żywności w wydatkach konsumentów jest największy. To wywołuje niepokoje w niektórych państwach (Algieria, Tunezja), skłania do działań chroniących wewnętrzne rynki (Serbia, Indie, Korea, Chiny).

Reklama

Sprawa drożejącej żywności nie sprowadza się jedynie do społecznych kwestii, ale stanowi również wyzwanie w polityce gospodarczej. Przekłada się z jednej strony na bilanse poszczególnych państw (korzystają na przykład Stany Zjednoczone eksportujące żywność), a z drugiej powiększa presję inflacyjną. W kontekście jutrzejszej decyzji Rady Polityki Pieniężnej takie dylematy stają się szczególnie istotne. Polska jest jednym z krajów, w których ceny żywności mają duży wpływ na inflację. Ogólnoświatowy strach przed niekorzystnym wpływem drogiej żywności na inflację może być istotnym czynnikiem oddziałującym na myślenie członków RPP.

Na fali korzystnych nastrojów wokół ryzykownych aktywów WIG wybija się dziś na nowy szczyt trwającej od lutego 2009 r. hossy. Zwyżce przewodzą największe firmy, ale na szerokim rynku mamy też wiele przypadków pokaźnych ruchów w górę. Widać, że fala wzrostowa ma już bardzo emocjonalny charakter.

Home Broker zwraca uwagę:

Pierwsze publikowane w tym roku dane z brytyjskiego rynku nieruchomości wskazują na niekorzystne perspektywy na najbliższe miesiące

Droga żywność stanowi coraz większy problem w skali globalnej

Rynki nieruchomości

Najnowsza ankieta brytyjskich pośredników nieruchomościowych wykazała, że ich nastroje nie wiele się poprawiły. W grudniu odsetek tych, którzy spodziewają się spadku cen mieszkań przewyższał o 39 pkt proc. odsetek liczących na wzrost. W listopadzie było to 5 pkt proc. więcej. W przypadku ocen zapytań ze strony nowych kupujących mieliśmy poprawę z minus 18 pkt proc. do minus 12 pkt proc. Tendencje są zatem negatywne, ale nie nasilają się. Generalnie jednak pierwsze w 2011 r. dane z brytyjskiego rynku nieruchomości potwierdzają obawy, że najbliższe miesiące mogą nie być dla niego udane.

Na działania mające ograniczyć dostępność kredytów hipotecznych zdecydowała się Kanada, chcąc ograniczyć rekordowe zadłużenie swoich obywateli. Do takich kroków zmusza fakt, że dług konsumentów sięgnął 148 proc. dochodów rozporządzalnych. Przekroczył tym samym poziom, jaki notowany jest w Stanach Zjednoczonych. Władze kanadyjskie traktują zapowiedziane działania jako prewencyjne.

Zespół Analiz Home Broker

Dowiedz się więcej na temat: proca | W.E. | tym

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »