Reklama

100 oskarżeń ws. wyłudzenia dotacji z UE

W zeszłym roku prokuratury w kraju skierowały do sądów 106 aktów oskarżenia w związku z wyłudzaniem dotacji bądź dopłat bezpośrednich z UE, sądy orzekły ponad 50 prawomocnych wyroków - poinformowała Prokuratura Generalna.

- Każdego roku prokuratorzy kierują ponad 100 aktów oskarżenia i ich skuteczność jest wysoka, bo w 2012 r. na 52 prawomocne wyroki były tylko dwa uniewinnienia - powiedział PAP w poniedziałek rzecznik prasowy PG, prok. Mateusz Martyniuk.

Prokurator dodał jednak, że w odniesieniu do dużej części zawiadomień w takich sprawach - które pochodzą nie tylko od instytucji rozdzielających dotacje, ale także od osób prywatnych - prokuratorzy oceniają, że brak jest podstaw do wszczęcia śledztwa.

Według danych PG w ubiegłym roku w prokuraturach odnotowano 1812 takich spraw, zakończono 1639, z czego w 1174 przypadkach prokuratury odmówiły wszczęcia śledztwa. Umorzeniami zakończyły się 302 śledztwa. Z kolei w sprawach, w których sądy wydały wyroki skazujące, nie orzeczono kar więzienia bez warunkowego zawieszenia.

Reklama

Spośród wszystkich ubiegłorocznych spraw 87 proc. dotyczyło prób wyłudzenia pieniędzy z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa polegających na składaniu nieprawdziwych lub nierzetelnych wniosków o udzielenie dotacji lub przyznanie dopłat bezpośrednich. W 13 proc. spraw chodziło natomiast o wyłudzenia dotacji UE rozdzielanych w ramach różnych systemów operacyjnych.

"Sprawom tym przyznawane są różne kwalifikacje prawne, ale dominuje przestępstwo oszustwa" - dodał prok. Martyniuk. Prokuratorzy kwalifikują także tego typu przestępstwa m.in. jako fałszerstwa dokumentów, oraz - w przypadku winy urzędników - jako przekroczenie uprawnień, bądź niedopełnienie obowiązków.

Dane dotyczące zeszłego roku wykazują spadek oskarżeń w porównaniu do lat poprzednich. Na przykład w 2011 r. skierowano 168 aktów oskarżenia lub wniosków o warunkowe umorzenie, w sądach zapadły 152 wyroki skazujące.

"Międzynarodowe zobowiązania nałożone na Polskę, jako członka Unii Europejskiej, obligują nas, aby takie dane gromadzić i polska prokuratura je gromadzi. Dane te są później przekazywane bezpośrednio strukturom unijnym" - zaznaczył Martyniuk.

Dodał, że chodzi m.in. o określenie liczby prowadzonych i zakończonych postępowań, sposobu ich zakończenia oraz przyjętych kwalifikacji prawnych, a także sygnalizowanie problemów pojawiających się w tych śledztwach.

Dowiedz się więcej na temat: fundusze unijne | dotacje | oskarżone | 100 | rolnictwo | dotacje unijne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »