Reklama

13 proc. Polaków obstawia bukmacherskie zakłady sportowe

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez TNS OBOP, 13 proc. dorosłych Polaków brało kiedykolwiek udział w bukmacherskich zakładach sportowych, co stanowi niemal 5 mln mieszkańców naszego kraju. Istotnie statystycznie częściej są to młodzi mężczyźni. Według opinii respondentów uczestnictwo w zakładach jest dla graczy przede wszystkim atrakcyjną formą rozrywki, sposobem spędzania czasu wolnego.

Wyniki badań TNS OBOP pokazują, że uczestnictwo w zakładach wzajemnych w Polsce kojarzone jest przede wszystkim z piłką nożną. Na tę dyscyplinę sportu wskazało aż 61 proc. Polaków. Według kolejnych 33 proc. obstawianie wyników dotyczy wyścigów konnych.

Dla porównania - w Czechach drugi najpopularniejszy jest hokej, natomiast w Wielkiej Brytanii obstawiane są przede wszystkim wyścigi konne oraz rywalizacja chartów.

Istotną rolę zakładów wzajemnych w sektorze rozrywkowym potwierdzają przykłady płynące z dojrzałych rynków Europy Zachodniej. Operatorzy w tych krajach świadczący usługi legalnie, stanowią źródło korzyści dla społeczeństwa i całej gospodarki państwa, płacąc podatki i sponsorując kluby oraz wydarzenia sportowe.

Reklama

Duże wpływy do budżetu państw europejskich przynoszą również zakłady w internecie. Mimo to, w Polsce - jako jednym z krajów o najbardziej restrykcyjnych regulacjach sektora zakładów bukmacherskich - obstawianie wyników on-line jest zakazane.

- Wśród uczestników zakładów sportowych w Czechach i na Słowacji olbrzymią i wciąż rosnącą popularnością cieszą się zakłady on-line. Stanowią one ok. 40 proc. przychodów branży w tych krajach. Polscy gracze - ze względu na prawne ograniczenia - mogą legalnie obstawiać wyniki tylko w placówkach naziemnych. Niestety ci, którzy preferują korzystanie z tego typu rozrywki za pośrednictwem internetu, mają do dyspozycji tylko zakłady oferowane przez nielegalnie działających w Polsce bukmacherów zagranicznych. Tę szarą strefę - z której dziś nie są odprowadzane podatki - szacuje się na ok. 3 mld zł. - powiedział Aleš Dobeš, dyrektor generalny Fortuna zakłady bukmacherskie Sp. z o.o.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »