Reklama

61 zł za... datę śmierci

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął pierwsze postępowanie przeciwko firmie naciągającej klientów na tanie, a w rzeczywistości bardzo drogie SMS-y, informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Firma Handlowo-Usługowa Zielińscy z Rudawy na witrynach internetowych DataSmierci.opole.pl, DataSmierci.kepno.pl oraz Data-Smierci.pl zachęca do wypełniania kwestionariusza, a potem wysłania SMS-a, by uzyskać informację o terminie własnego zgonu. Okazuje się, że chętnych na taką makabreskę nie brakowało.

Tymczasem mechanizm "usługi" był skonstruowany tak, że sugerował, iż w promocji SMS będzie kosztował tylko 1,22 zł. Faktycznie wysłana wiadomość kosztowała aż 61 zł, o czym amatorzy poznania feralnej daty przekonywali się dopiero płacąc rachunek telefoniczny.

Reklama

Na podobnych zasadach funkcjonują także inni naciągacze internetowi. Dotąd instytucje kontrolne w obliczu takich wyłudzeń bezradnie rozkładały ręce. Reakcja UOKiK wskazuje, że - być może - nastąpił przełom.

"DGP" pisze, że nikt nie jest w stanie policzyć, ile płatnych usług SMS Premium funkcjonuje dziś w polskich sieciach. Kilka tygodni temu firma Mobile Internet Technology oszacowała wartość polskiego rynku komercyjnych loterii SMS-owych na blisko ćwierć miliarda złotych. Wróżby, gry i inne usługi internetowe są warte co najmniej drugie tyle.

Gazeta zamieszcza tabelkę, za pomocą której łatwo rozpoznać, ile naprawdę zapłacimy za wysyłany SMS.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »