Reklama

8 listopada rusza Nord Stream

Gazociąg Północny (Nord Stream), który przez Morze Bałtyckie bezpośrednio łączy Rosję z Niemcami, zostanie oddany do użytku 8 listopada - ogłosił w poniedziałek prezes Gazpromu Aleksiej Miller podczas spotkania z premierem Władimirem Putinem.

Gazociąg Nord Stream, zbudowany na dnie Morza Bałtyckiego, będzie dostarczał gaz z Rosji do państw Europy Zachodniej: Niemiec, Danii, Holandii, Belgii, Francji i Wielkiej Brytanii. Projekt omija jednak kraje, przez które wiedzie tranzyt surowca drogą naziemną, w tym Polskę czy kraje bałtyckie. Na razie gotowa jest jedna nitka, druga ma powstać do jesieni przyszłego roku.

Reklama

Długość gazociągu wynosi około 1220 kilometrów. W ciągu roku ma nim popłynąć około 27,5 miliarda metrów. - Budowa pierwszej nitki została zakończona. Trwają przygotowania do jej uruchomienia. Rura wypełniana jest gazem - oświadczył Miller.

Szef Gazpromu przekazał także, iż koncern gotów jest rozważyć budowę - jak to ujął - dodatkowych nitek magistrali w wytyczonym korytarzu z uwzględnieniem wzrostu zapotrzebowania na gaz w Europie.

Na początku września, inicjując operację napełniania gazem Nord Streamu, Putin informował już, że oficjalne uruchomienie gazociągu nastąpi w listopadzie na terytorium Niemiec i że w uroczystości tej weźmie udział prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew.

Budowa liczącego 1224 km morskiego odcinka Nord Stream ruszyła 9 kwietnia 2010 roku. W sierpniu został on połączony z sieciami przesyłu gazu w Niemczech i Rosji. Do pierwszej z tych sieci bałtycką magistralę podłączono przez gazociąg OPAL, a symboliczny spaw wykonano w miejscowości Lubmin koło Greifswaldu, w pobliżu granicy z Polską. Wcześniej w zatoce Portowaja koło Wyborga bałtycką magistralę połączono z gazociągiem biegnącym z tego miasta do odległego o 900 km Griazowca.

Nord Stream będą tworzyć dwie nitki o przepustowości po 27,5 mld metrów sześciennych surowca rocznie. Budowa drugiej nitki już się rozpoczęła. Jak dotąd ułożono 640 km. Do użytku ma być oddana w końcu 2012 roku.

W lipcu premier Rosji nie wykluczył zbudowania trzeciej nitki Nord Stream. Gazprom potwierdził wówczas, że jest to rozważane, jednak nie ujawnił żadnych szczegółów.

Gazociąg Północny zaczyna się od tłoczni Portowaja koło Wyborga, a kończy w okolicach Greifswaldu. Rura przebiega przez wody terytorialne bądź wyłączne strefy ekonomiczne Rosji, Finlandii, Szwecji, Danii i Niemiec.

Początkowo źródłem gazu dla Nord Streamu będzie złoże Jużno-Russkoje, na Syberii Zachodniej. Później gazociągiem ma być tłoczony surowiec z gigantycznego złoża Sztokman (ponad 3,6 bln metrów sześciennych) na Morzu Barentsa.

Gazociąg OPAL (Ostsee-Pipeline-Anbindungs-Leitung) jest wspólnym projektem dwóch niemieckich koncernów: Wingas (80 proc.) i E.ON Ruhrgas (20 proc.). Rurę oddano do użytku w lipcu. Liczy 470 km i biegnie wzdłuż granicy z Polską do granicy z Czechami, gdzie łączy się z systemem przesyłu gazu tego kraju. W ten sposób gaz z Nord Stream można będzie również dostarczać do Czech, a stamtąd - do Polski i na Słowację.

Gazprom podpisał już kontrakty na dostawy surowca z Gazociągu Północnego dla odbiorców w Niemczech, Danii, Holandii, Belgii, Francji i Wielkiej Brytanii.

Dowiedz się więcej na temat: północny | Gazprom | Nord Stream | Aleksiej Miller | Miller\ | Bałtyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »