Reklama

80 proc. polskich gmin ma trudności

Ponad 80 proc. polskich gmin ma trudności z egzekwowaniem spłaty zaległych zobowiązań - wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor.

Ogólnopolskie badanie zostało przeprowadzone pod koniec stycznia na grupie 208 jednostek samorządu terytorialnego: gmin wiejskich, miejskich oraz miejsko-wiejskich. Miało ono określić, jak poważnym problemem dla samorządów są zaległe płatności oraz jak radzą sobie z ich odzyskiwaniem. Sprawdzono także, jakie są oczekiwania gmin dot. zwiększenia skuteczności ściągania należności z tytułu opłat lokalnych.

Jak wynika z badania, osiem na dziesięć badanych gmin przyznaje, że ma trudności z egzekucją zaległości z tytułu opłat lokalnych. By odzyskać zalegle należności, gminy najchętniej korzystają z usług komornika - 87,5 proc. badanych uważa ten sposób za najskuteczniejszy. 81,3 proc. badanych wybiera bezpośredni kontakt z˙dłużnikiem, 68,8 proc. woli kontakt listowny, a 37,4 proc. - telefoniczny.

Reklama

Badane gminy uważają, że przekazywanie danych zalegających z opłatami do BIG jest dobrym sposobem na egzekwowanie należności. 72,6 proc. badanych sądzi, że dzięki przekazywaniu danych do BIG poprawi się ściągalność zadłużeń z tytułu opłat mieszkaniowych. Ponad 35 proc. wyraża pogląd, że możliwość wprowadzenia do rejestrów BIG osób zalegających z opłatami lokalnymi pozwoli uchronić gminę przed dłużnikami. Prawie 27 proc. uważa, że taka możliwość poprawi bezpieczeństwo finansowe gminy.

Jednak obecnie samorządy nie mają możliwości prawnych, by przekazać dane wszystkich zalegających z opłatami do BIG, aby wpisać ich do Centralnej Ewidencji Dłużników. "Istnieje możliwość wpisania do Centralnej Ewidencji Dłużników na przykład tych, którzy nie płacą alimentów, ale nie można wpisać tych, którzy zalegają z opłatami lokalnymi" - powiedział PAP doradca prezesa Związku Banków Polskich Przemysław Barbrich. Wyjaśnił, że wpisanie dłużnika do ewidencji jest bardzo skuteczne w egzekwowaniu zaległych należności. "Przykładowo, od marca zeszłego roku odzyskaliśmy ponad 254,7 mln zł od osób zalegających z alimentami" - dodał.

Barbrich wyjaśnił, że wpisanie dłużnika do ewidencji skutkuje tym, że może on przez to nie otrzymać kredytu, mieć kłopoty z dokonaniem zakupów na raty, albo otrzymywać wyżej oprocentowane pożyczki niż inni klienci. "To dlatego, że dane w ewidencji są widoczne dla całego systemu bankowego. Banki uznają, że jeżeli ktoś zalega ze spłatą swoich zobowiązań, to jest nierzetelnym klientem i podchodzą do takiej osoby ostrożniej" - wyjaśnił.

InfoMonitor Biuro Informacji Gospodarczej działa pod nadzorem Ministra Gospodarki i prowadzi Centralną Ewidencję Dłużników. Posiada też dostęp do˙danych Biura Informacji Kredytowej i Związku Banków Polskich. Daje to łącznie bazę ponad 4 milionów informacji gospodarczych o konsumentach i przedsiębiorcach.

Zadłużenie sektora jednostek samorządu terytorialnego (JST) w 2009 roku wyniosło ok. 38 mld zł - poinformował Piotr Marczak, dyrektor Departamentu Długu Publicznego MF.

"Zadłużenie sektora JST na koniec września ubiegłego roku wyniosło 32,1 mld zł, zakładamy, że ten sektor zwiększył zadłużenie w IV kwartale o 6 mld zł" - powiedział w Sejmie Marczak.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »