Reklama

9 mld euro państwowej pomocy dla Lufthansy

9 mld euro wyniesie pomoc państwowa dla Lufthansy, największego europejskiego przewoźnika lotniczego. W czwartek plan pomocowy zatwierdzili udziałowcy firmy.

Wynik głosowania do końca był niepewny z powodu zastrzeżeń głównego akcjonariusza spółki, niemieckiego miliardera Heinza Hermanna Thiele, patrzącego z niechęcią na plan, zgodnie z którym w zamian za udzielenie finansowej pomocy państwo przejmie 20 proc. udziałów w holdingu.

Reklama

Aby przekonać wszystkich akcjonariuszy do głosowania za przyjęciem państwowej pomocy, rada nadzorcza Lufthansy przypomniała, że spółka jest w tragicznej sytuacji i bez wsparcia powinna złożyć w ciągu kilku dni wniosek o bankructwo. - Nie mamy już pieniędzy - ostrzegał szef rady nadzorczej firmy Karl-Ludwig Kley.

Thiele, który w Lufthansie posiada 15,5 proc. udziałów, dopiero w środę wieczorem ogłosił, że zaaprobuje plan państwowej pomocy, ale domaga się szybkiej restrukturyzacji spółki. - I chcę mieć wpływ na rozwój sytuacji w Lufthansie - zastrzegł miliarder, którego majątek magazyn "Forbes" oszacował na 15 mld euro.

Jak pisze agencja AFP, projekt pomocy dla Lufthansy zatwierdziła równolegle Komisja Europejska. - Lufthansa zobowiązuje się udostępniać czas na start lub lądowanie swoim konkurentom (...) na głównych lotniskach we Frankfurcie i Monachium - powiedziała wiceprzewodnicząca KE Margrethe Vestager.

Mimo przyjęcia państwowej pomocy władze Lufthansy dalekie są od pełnej satysfakcji. Wstrzymanie wszystkich lotów spowodowało, że w szczycie pandemii koronawirusa spółka traciła milion euro na godzinę. Najbliższa przyszłość też nie nastraja optymistycznie, gdyż na wrzesień oferta przewoźnika jest o 60 proc. skromniejsza niż zazwyczaj.

- Nie widać szybkiego powrotu do normalności i wiemy, że konsekwencje pandemii będą miały na nas wpływ przez następne lata - powiedział szef grupy Carsten Spohr i podkreślił, że konieczna jest szeroko zakrojona restrukturyzacja. W jej ramach na początek Lufthansa uruchomi sto samolotów mniej, niż miała do dyspozycji przed pandemią (763).

W pierwszej połowie czerwca władze Lufthansy ogłosiły plan redukcji zatrudnienia o 22 tys. etatów na całym świecie. Wyjaśniły jednak, że w miarę możliwości chcą uniknąć twardych zwolnień dzięki środkom ratunkowym w postaci "częściowego bezrobocia" i porozumieniom negocjowanym ze związkami zawodowymi.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

 

Dowiedz się więcej na temat: lufthansa | linie lotnicze | koronawirus

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »