Reklama

Amerykańscy studenci: Zmieńcie percepcję Polski

W Stanach myślą, że Polska to zacofany kraj, a ludzie tutaj dbają o wykształcenie i mają aspiracje, żeby zrobić coś większego. Myślę, że powinniście zmienić percepcję innych - radzi amerykański student Jacobo Dardziński, jeden z laureatów programu Poland100.

Program Poland100 został stworzony z okazji setnej rocznicy niepodległości Polski, 30-lecia transformacji ekonomicznej i 15 lat wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Jego inauguracja odbyła się w październiku ubiegłego roku w Nowym Jorku podczas konferencji "Poland. The Can-Do-Nation". Wtedy firma BCG wraz z PZU oraz 10 innymi firmami postanowiły zaprosić 12 studentów z najlepszych uniwersytetów, między innymi z Yale, MIT i Harvardu. Do programu zgłosiło się ponad 200 osób, z których wybrano 12.

Reklama

- Wskazaliśmy na osoby, które mogą najbardziej z programu skorzystać, ludzi o profilu finansowym, zainteresowanych polityką publiczną, studiujących medycynę, inżynierię biotechniczną, ludzi skazanych na sukces - mówi Interii Nina Hałabuz, dyrektor marketingu i komunikacji BCG.

Jacobo Dardziński, student polskiego pochodzenia z Boston University, podczas pobytu w Polsce wybrał spotkania z Michałem Krupińskim, prezesem Pekao i Tomaszem Domagałą, właścicielem TDJ. - Dużo dowiedziałem się o Polsce, jak się rozwinęła i jakie możliwości daje ludziom. Tomasz Domagała opowiadał nam, że rodzinne biznesy, którymi kieruje, to w Polsce nowa rzecz - opowiadał Interii Dardziński. Przyznał, że jest miło zaskoczony kulturą i podejściem Polaków do pracy. - Tutaj widać, że ludzie lubią swoją pracę, ale mają czas na hobby. W Nowym Jorku oczekują, że będziesz w biurze od szóstej rano do północy - mówił. Przyznał, że w przyszłości chciałby pracować w Polsce albo w innym kraju europejskim.

Podobne plany ma Mary King, tegoroczna absolwentka Northeastern University dla której pobyt - jak to podkreślała - był jedną z najlepszych podróży w życiu. - Zwykle na takich wyjazdach poznajesz kulturę. My mogliśmy rozeznać się na temat biznesu, polityki i spraw społecznych - wyliczała Mary. Powiedziała, że długo będzie wspominała spotkanie z Jadwigą Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii. - Bardzo dużo się nauczyłam. Podoba mi się sposób zarządzania w Polsce innowacjami - przyznała amerykańska studentka. Dodała, że nie zdawała sobie sprawy z ogromu zniszczeń i ludobójstwa podczas II wojny światowej. Zaimponowały jej zmiany w Polsce w ciągu ostatnich 30 lat. - Macie też świetną kuchnię - mówiła Mary.

Amerykańscy studenci spędzili w Polsce tydzień. Odwiedzili Warszawę, Gdańsk i Katowice. Rozmawiali z prezesami największych firm - Asseco, TDJ, LPP, BNP Paribas, Polskie LNG, PZU, Pekao, Citi Handlowego, grupy EuroZet czy DocPlanner. Podczas wizyty zaproszeni mieli okazję zobaczyć kulisy działania przedsiębiorstw swoich mentorów, którzy włączyli się w program.

- W USA nie byłoby możliwe zachęcić największych liderów, aby wsparli program. A tymczasem w Polsce, podczas pobytu, nie tylko do nas przyszli, powiedzieli trzy słowa i podali nam rękę. Byłam zaskoczona, że ci ludzie poświęcili dla nas swój czas, rozmawiali z nami i odpowiadali na nasze pytania - mówiła Mary. Z jednym z nich wkrótce ponownie się spotka. Mary i Jacobo umówili się za dwa tygodnie w Nowym Jorku na obiad z Michałem Krupińskim.

e.w.

Dowiedz się więcej na temat: małe i średnie przedsiębiortswa | amerykański | USA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »