Reklama

Banki centralne ruszyły na zakupy. Po złoto

W pierwszym półroczu 2021 banki centralne kupiły 333 tony złota, z czego aż 200 ton w drugim kwartale. W ostatnich latach największymi nabywcami królewskiego kruszcu w naszym regionie są Polska i Węgry.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Światowa Rada Złota zaprezentowała najnowsze dane na temat popytu na królewski kruszec w drugim kwartale oraz w pierwszej połowie 2021. W II kwartale zapotrzebowanie na złoto kształtowało się na podobnym poziomie jak rok temu, zaś w całym półroczu spadło o 10 proc.

Warto przy tym zaznaczyć, że pierwsza połowa ubiegłego roku była bardzo mocna pod tym względem z uwagi na rozpędzającą się pandemię COVID-19. Istotne są także poszczególne składowe popytu. Nie odrodził się jeszcze pełen popyt na złotą biżuterię oraz popyt ze strony przemysłu i technologii.

Reklama

Złote ETF-y zakończyły pierwsze półrocze z bilansem ujemnym. Silniejsze napływy pojawiły się dopiero w drugim kwartale, jednak nie zdołały one zrównoważyć odpływów z pierwszego kwartału.

Banki centralne kupują coraz więcej złota

Silne ożywienie popytu zaobserwować można w dwóch bardzo istotnych segmentach: fizycznego złota inwestycyjnego oraz złota gromadzonego przez banki centralne. W II kwartale 2021 roku zainteresowanie złotem pod postacią sztabek i monet wzrosło o 56 proc. z 146,7 do 243,8 ton.

Przesunięcie zainteresowania inwestorów z ETF-ów na fizyczny metal świadczyć może o tym, że złoto gromadzone jest w celach ochronnych, co w otoczeniu inflacji i niskich stóp procentowych wydaje się racjonalnym wytłumaczeniem.

W ubiegłym roku z uwagi na pandemię banki centralne wieku krajów zwolniły nieco z akumulacją twardych rezerw na rzecz skupowania papierów dłużnych w ramach QE (luzowania ilościowego). W 2021 roku obserwujemy odrodzenie popytu ze strony banków centralnych. W całym pierwszym półroczu zakupiły one 333 tony złota (o 39 proc. więcej niż wynosi pięcioletnia średnia I półrocza), z czego aż 199,9 ton w II kwartale (63,7 ton rok wcześniej).

Największych zakupów w pierwszym półroczu dokonała Tajlandia - 90,19 ton, Węgry - 62,09 ton i Brazylia - 53,74 ton. Najmniejszych Kambodża - 4,97 ton, Polska - 3,1 tony czy Mongolia - 1,75 ton. Nieznacznie swoje rezerwy zmniejszył Kazachstan - o 1,91 tony, Niemcy - o 3,32 tony czy Rosja - o 6,22 tony. Największej sprzedaży dokonały Filipiny - 27,16 ton kruszcu.

Tendencja jest rosnąca, aczkolwiek tradycyjnie dotyczy ona w głównej mierze Azji, gospodarek rozwijających się oraz - w ostatnich latach - Polski i Węgier, które są największymi nabywcami złota w regionie.

Michał Tekliński, dyrektor ds. rynków międzynarodowych w Grupie Goldenmark

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »