Będzie nowy limit w samochodach

Do 2020 r. producenci samochodów dostawczych i półciężarówek będą musieli ograniczyć emisje CO2 w swoich autach do 147 g/km - przewiduje porozumienie zatwierdzone przez kraje UE.

Do 2020 r. producenci samochodów dostawczych i półciężarówek będą musieli ograniczyć emisje CO2 w swoich autach do 147 g/km - przewiduje porozumienie zatwierdzone przez kraje UE.

Taki kompromis wynegocjowała wcześniej belgijska prezydencja w UE z eurodeputowanymi. Odbiega on znacznie od początkowej propozycji Komisji Europejskiej, która chciała wprowadzenia limitu 135 g/km w 2020. Także kary za przekroczenie norm zostały złagodzone: producenci będą płacić za dodatkowy gram CO2 95 euro, tymczasem KE proponowała karę 120 euro.

Zapisy złagodzono pod naciskiem koncernów motoryzacyjnych oraz broniących ich interesów krajów, w tym przede wszystkim Niemiec i Włoch.

"To prawda, że KE chciała czegoś bardziej ambitnego, ale musieliśmy znaleźć kompromis. Wiem, że producenci i tak powiedzą: to za trudne, to zbyt ambitne!" - powiedziała unijna komisarz ds. klimatu Connie Hedegaard. I podkreśliła, że pozytywne jest ustalenie krótkoterminowych celów emisji CO2 przez samochody dostawcze i półciężarówki: do 2017 r. ich emisje mają zmaleć do 175 g/km z obecnych ok. 200 g/km.

Reklama

Komisarz wyraziła przekonanie, że mimo narzekań przemysłu, i tak produkowane wkrótce samochody będą spełniały nowe, wyśrubowane normy - i to zanim staną się one prawnie wiążące pod rygorem kar finansowych.

Tak było w przypadku limitów emisji dla samochodów osobowych. W 2008 roku koncernom udało się wymóc przesunięcie w czasie wejścia w życie unijnego średniego celu emisji 130 g/km z 2012 do 2015 roku. Firmy twierdziły, że zmiany technologiczne będą zbyt kosztowne dla klientów i zagrażają konkurencyjności europejskiego przemysłu motoryzacyjnego. Limit na rok 2020 wynosi 95 g/km. Tymczasem na rynku już pojawiły się auta, które spełniają te standardy.

Zdaniem obrońców środowiska oznacza to, że europejscy producenci samochodów są jak najbardziej gotowi na osiągnięcie ambitnych limitów emisji CO2 narzuconych w ramach walki z globalnym ociepleniem klimatu. Dlatego wyrazili żal, że na skutek działań lobby motoryzacyjnego limity i kary zostały złagodzone w toku prac legislacyjnych - podobnie jak to było z autami osobowymi.

Nowe przepisy muszą jeszcze zatwierdzić eurodeputowani w głosowaniu plenarnym.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: producenci samochodów | samochody dostawcze | samochod | emisje CO2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »