Reklama

(Bez)cenna godzina, czyli czy zmiana czasu ma wpływ na gospodarkę?

Godzina do przodu lub do tyłu - i tak dwa razy w roku. Zmieniamy czas, by efektywniej wykorzystać światło dzienne i zaoszczędzić na energii elektrycznej. Ale czy rzeczywiście oszczędzamy?

Konieczność przestawiania zegarka o godzinę dwa razy do roku wynika z ustawodawstwa Unii Europejskiej1. I choć od wielu lat dostosowujemy czas do zmieniających się pór roku, to regularnie pod koniec marca i października powraca dyskusja o zasadności zmiany czasu.

Reklama

Od lat argumenty popierające wprowadzenie zmiany czasu są niezmienne. Najważniejsze z nich wiążą się ze zmniejszeniem zużycia energii elektrycznej w gospodarstwach domowych. Lepsze dostosowanie "słonecznych" godzin do trybu życia ludzi ma bowiem zmniejszyć czas, w którym wykorzystywane jest sztuczne oświetlenie. Jednak nowoczesne technologie sprawiają, że współczesne gospodarki nie są już tak bardzo zależne od światła słonecznego jak dawniej. W opinii eksperta z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu zmiana czasu w ujęciu gospodarczym nie odgrywa już tak istotnej roli.

- Zmieniające się zużycie prądu każdego roku, odmienne zużycie zależnie od pogody oraz niejednorodne wzorce korzystania z energii elektrycznej w różnych krajach, a nawet gospodarstwach domowych, powodują, że trudno odpowiedzieć na pytanie o sens zmiany czasu ze względów gospodarczych - mówi dr Beata Woźniak-Jęchorek z Katedry Makroekonomii i Historii Myśli Ekonomicznej UEP.

Zaawansowane technologie produkcji światła i energii dla branży Consumer-Electronics opierają się o rozwiązania ledowe, które są blisko 5 razy mniej energochłonne niż halogeny i o ok. 1/3 mniej energochłonne niż stosowane w przemyśle oświetlenie bazujące na świetlówkach. Dlatego też w opinii eksperta z UEP - większe korzyści niż zmiana czasu, przyniosłaby zmiana technologii oświetlenia w przemyśle i w naszych domach. Warto podkreślić, że obecnie w pomieszczeniach zamkniętych, gdzie (niezależnie od światła dziennego) energię pochłaniają komputery, drukarki, klimatyzacja, telefony i inne urządzenia biurowe, zmiana czasu na pewno nie jest odczuwalna w postaci zmniejszenia zużycia energii.

Oszacowanie opłacalności zmiany czasu dla gospodarki jest coraz trudniejsze dla ekonomistów. Wiadomo jednak, że przestawianie zegarków na czas letni lub zimowy wiąże się dla wielu sektorów naszej gospodarki z kosztami. Dłuższy postój pociągów na stacji, dłuższa praca szpitali, konieczność zaktualizowania oprogramowania - to tylko nieliczne wydatki, które generuje konieczność zmiany czasu.

- W sytuacji przejścia z czasu letniego na zimowy pracodawca musi liczyć się z koniecznością wypłaty dodatkowego wynagrodzenia za dziewiątą godzinę pracy wraz z dodatkiem za pracę w nadgodzinach (50 lub 100 proc. wynagrodzenia), a w przypadku zmiany czasu z zimowego na letni - wypłaty wynagrodzenia przestojowego za gotowość do pracy w pełnym wymiarze - zaznacza dr Beaty Woźniak-Jęchorek z UEP.

Każda branża w inny sposób odczuwa rentowność zmiany czasu. Z większej liczby godzin ze światłem słonecznym mogą cieszyć się przede wszystkim przedstawiciele sektora rolniczego, turystycznego, transportowego, a także branży spożywczej.

1. Zmiana czasu z letniego na zimowy i z zimowego na letni wynika z ustawodawstwa Unii Europejskiej, a konkretnie z Dyrektywy 2000/84/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 19 stycznia 2001 roku w sprawie ustaleń dotyczących czasu letniego, która nakazuje Państwom Członkowskim przeprowadzenie zmian czasu. Ostatni komunikat Komisji w tej sprawie został opublikowany 17 marca 2011 roku i reguluje harmonogram dla zmian czasu letniego w latach 2012-2016

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Nocna zmiana w tę sobotę dłuższa o godzinę

W nocy z soboty na niedzielę wracamy do czasu zimowego

W nocy z soboty na niedzielę zmieniamy czas z letniego na zimowy. 26 października nad ranem cofniemy wskazówki zegarów z godz. 3.00 na godz. 2.00, dzięki czemu będziemy spali o godzinę dłużej. Czas letni zacznie znów obowiązywać 29 marca 2015 r.

Zmiana czasu, odbywająca się dwa razy w roku, ma się przyczynić do efektywniejszego wykorzystania światła dziennego i oszczędności energii.

W całej Unii Europejskiej do czasu zimowego wraca się w ostatnią niedzielę października, a na czas letni przechodzi się w ostatnią niedzielę marca. Mówi o tym obowiązująca bezterminowo dyrektywa UE ze stycznia 2001 r.: "Począwszy od 2002 r. okres czasu letniego kończy się w każdym państwie członkowskim o godz. 1.00 czasu uniwersalnego (GMT), w ostatnią niedzielę października".

W Polsce zmianę czasu reguluje rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z 5 stycznia 2012 r. w sprawie wprowadzenia i odwołania czasu letniego środkowoeuropejskiego w latach 2012-2016.

Z informacji dostępnych na portalu WorldTimeZone.com wynika, że rozróżnienie na czas letni i zimowy obowiązuje we wszystkich krajach europejskich z wyjątkiem Islandii.

Od 26 października czas zimowy ponownie będzie obowiązywał w Rosji. Na początku lipca 2014 roku przywróciła go rosyjska Duma Państwowa po tym, jak w lutym 2011 roku zrezygnował z niego ówczesny prezydent Dmitrij Miedwiediew. Narzucenie permanentnego czasu letniego przez Miedwiediewa nie zostało dobrze przyjęte przez wielu Rosjan, m.in. dlatego, że zimą zmuszało miliony ludzi do rozpoczynania pracy w ciemnościach. W grudniu słońce nie pojawia się bowiem w Moskwie nad horyzontem do godz. 10 rano.

W USA, Kanadzie i Meksyku czas zimowy i letni stosuje się z wyjątkiem pewnych regionów. Z kolei w Ameryce Południowej zegarki przestawia się w niektórych regionach Brazylii, Chile, Paragwaju i Urugwaju. Większość krajów na tym kontynencie zmieniała dawniej czas na letni, ale już z tego zrezygnowała. W Afryce czas letni stosują m.in. Maroko, Libia i Namibia. W Azji zmiany czasu obowiązują tylko w niektórych krajach Bliskiego Wschodu, m.in. w Izraelu, Syrii i Iranie. W większości krajów azjatyckich, w tym w Japonii, Indiach i Chinach, czasu letniego nie stosuje się.

Choć pierwszym, który wspominał o potrzebie rozróżnienia czasu zimowego i letniego był Benjamin Franklin, to pionierami we wdrożeniu zmiany czasu byli Niemcy. Podczas I wojny światowej, 30 kwietnia 1916 r., przesunęli wskazówki zegara o godzinę w przód, a 1 października 1916 r. o godzinę w tył. Wkrótce potem Anglicy zaadaptowali to w swoim kraju. 19 marca 1918 r. Kongres Stanów Zjednoczonych ustalił podział na strefy czasowe w USA i wprowadził na czas trwania wojny obowiązek stosowania czasu letniego w celu oszczędności paliwa służącego do produkcji energii elektrycznej. W Polsce zmiana czasu została wprowadzona w okresie międzywojennym, następnie w latach 1946-1949 i 1957-1964; obecnie obowiązuje ona nieprzerwanie od 1977 roku. (PAP)

Dowiedz się więcej na temat: "Czasem | czas zimowy | Ale | czas letni

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »