Reklama

Białoruś. Sankcje na Białoruś przynoszą efekty? Możliwa głęboka recesja

Sankcje nałożone na Białoruś na razie przynoszą jeszcze ograniczony efekt, ale już w 2022 r. białoruska gospodarka może pogrążyć się w recesji. Kolejne sankcje UE - w odpowiedzi na próby destabilizacji sytuacji na granicy - problemy białoruskiej gospodarki dodatkowo pogłębią.

- Czekamy na silne sankcje gospodarcze unii wobec Białorusi - mówił w Polsat News wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik. O potrzebie kolejnych działań wymierzonych w reżim Łukaszenki w odpowiedzi na próby destabilizacji sytuacji na granicy polsko-białoruskiej mówiła też Ursula von der Leyen, szefowa Komisji Europejskiej.

Rzecznik rządu Piotr Muller powiedział z kolei Radiu ZET, że Unia Europejska przygotowała listę przedsiębiorstw białoruskich, które nie będą mogły działać na terenie Unii. Polski rząd - dodał - w ramach sankcji rozważa również całkowite zamknięcie granic dla przewozów ciężarowych z terenu Białorusi. Muller przyznał jednak, że taki ruch wywołałby obustronne konsekwencje, dlatego na razie nie ma decyzji w tej sprawie.

Reklama

Ograniczona siła rażenia sankcji. Na razie

Przypomnijmy, że w czerwcu 2021 r. UE uruchomiła kolejny pakiet sankcji w odpowiedzi na poważne naruszenia praw człowieka przez reżim Alaksandra Łukaszenki. Ograniczenia nałożono na wybrane sektory, strategicznie ważne dla białoruskiej gospodarki, decydujące o jej stabilności i rozwoju.

Władze Białorusi przekonuje, że z gospodarką nie dzieje się nic złego. Wręcz przeciwnie - podkreślają, że jest lepiej niż zakładano jeszcze kilka miesięcy temu. We wstępnych założeniach na 2021 r. przewidywano wzrost PKB o 1,8 proc. Później tę prognozę zrewidowano w górę. Powodem były lepsze od oczekiwań napływające dane.

Po dziewięciu miesiącach 2021 r. PKB Białorusi zwiększył się o 2,7 proc. Tendencja jest jednak spadkowa - po siedmiu miesiącach PKB rósł jeszcze w tempie 3,3 proc., po ośmiu - już 3,0 proc. Gospodarka białoruska hamuje.

Saldo wymiany handlowej za 2020 r. z UE było dodatnie i przekroczyło 2 mld dol. Tu też jednak eksperci przewidują, że nastąpi załamanie, właśnie ze względu na nałożone sankcje. Oprócz tego, Białoruś jak wiele krajów na świecie musi się mierzyć z problemem rosnącej inflacji, która przekroczyła 10 proc. we wrześniu (w ujęciu rocznym).

Prognozy gospodarcze dla Białorusi są w perspektywie na 2022 r. mało korzystne. Przewiduje się silny spadek PKB i recesję.

"Wszystkie prognozy - poza rządową, optymistycznie przewidującą wzrost PKB rzędu 2,9 proc. - zakładają w 2022 r. znacznie słabsze wyniki. Najdalej w swoich kalkulacjach idzie Bank Światowy - według niego w przyszłym roku gospodarka Białorusi powinna spodziewać się recesji wynoszącej 2,8 proc." - ocenia w analizie Ośrodek Studiów Wschodnich. I dodaje: wraz z końcem roku pojawią się pierwsze poważniejsze efekty sankcji UE i USA, wymierzonych przede wszystkim w eksport produktów naftowych i nawozów potasowych.

W efekcie według wstępnych szacunków niezależnych białoruskich ekonomistów - podaje OSW - w perspektywie pierwszych trzech kwartałów 2022 r. restrykcje te mogą doprowadzić do redukcji eksportu o 10-15 proc., co przełoży się na stratę co najmniej 4,5 mld dolarów i 6-10 proc. PKB.

Sytuacja jest delikatna

- Na pewno sankcje są dotkliwe dla Białorusi. Powiedzmy sobie jednak, że daleko jesteśmy od rzucenia reżimu na kolana od strony gospodarczej. Wprowadziliśmy coś dolegliwego, żeby zasygnalizować, że się nam pewne działania nie podobają. To wywołało furię, desperację i zastosowano takie a nie inne akcje odwetowe, żeby system wyzerować - mówi w rozmowie z Interią Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej.

Sankcje, z którymi mierzy się obecnie Białoruś są na tyle duże, że trudno zakładać, by nie miały one wpływu na tamtejszą gospodarkę. Objęły one swoim zasięgiem nie tylko konkretne osoby (sankcje personalne), ale również sporą część białoruskiego biznesu: dotyczą sektorów nawozowego, produktów naftowych, produktów chemicznych, motoryzacyjnego, transportowego. Uderzają w takie marki białoruskiego przemysłu jak MAZ (producent samochodów ciężarowych, autobusów i trolejbusów), BiełAZ (producent pojazdów rolniczych i budowalnych), Biełaruskali - producent nawozów potasowych.

"Już obecnie Białoruś odczuwa pośrednie i bezpośrednie skutki sankcji, polegające na utracie wiarygodności kredytowej i atrakcyjności inwestycyjnej. Mińsk nie ma możliwości uzyskania jakiejkolwiek pożyczki od Zachodu czy zorganizowania np. emisji euroobligacji na zachodnich rynkach. Ponadto coraz więcej przedsiębiorstw (szczególnie w branży maszynowej, m.in. zakłady BiełAz i Amkodor) boryka się z problemami we współpracy z zachodnimi kooperantami, co odbija się na ich kondycji finansowej i ciągłości produkcji" - ocenia OSW.

Z pomocą Białorusi przychodzi oczywiście Rosja, która obiecała wsparcie w sytuacji, gdy białoruska gospodarka będzie odczuwać coraz silniejsze skutki nałożonych sankcji. I nie chodzi tylko o pomoc finansową. Oba kraje przyjęły plan zacieśniania wzajemnych więzów. Ma dojść do harmonizacji prawa podatkowego i celnego, integracji systemów płatniczych, stworzenia jednego rynku gazu, energii elektrycznej, ropy naftowej. Będzie jeden system emerytalny, a wspólna polityka przemysłowa otworzy bogaty sektor zamówień publicznych, przetargów i prywatyzacji dla firm białoruskich w Rosji i rosyjskich w Białorusi. Nie o zacieśnienie gospodarcze tu jednak tylko chodzi, ale również wojskowe (nowa doktryna wojskowa) i polityczne.

Biznes działa dalej

- Sytuacja jest dosyć delikatna i skomplikowana. Białoruś jest dla nas mimo wszystko ważnym partnerem handlowym - przypomina Soroczyński. Oczywiście, jak się spojrzy na pierwszą piątkę największych i najważniejszych kierunków eksportowych dla polskich firm, tego nie widać. Tylko do Niemiec trafia blisko 30 proc. towarów produkowanych na Wisłą. Białoruś, która zajmuje na liście eksportowej 24. miejsce, w porównaniu z największymi partnerami handlowymi wygląda blado (0,67 proc. udziału w eksporcie w 2020 r.).

- Na tle największych nie wypada tak dobrze Białoruś. Ale to kraj, z którym od lat mamy wyraźną nadwyżkę handlowa. Trzeba też pamiętać, że mówimy o setkach podmiotów gospodarczych, które sprzedają w tym kierunku. Wielu przedsiębiorców zainwestowało tam, np. próbując otworzyć sobie drogę do Rosji, Kazachstanu - zauważa Soroczyński.

W 2019 roku wartość białorusko-polskiego obrotu towarowego wyniosła 2,62 mld dol., czyli o 89,9 mln dol. więcej niż w 2018 roku. W 2020 roku wartość białorusko-polskiego obrotu towarowego wyniosła 2,49 mld dol., czyli o 131,9 mln dol. mniej niż w 2019 roku - podaje Ambasada Republiki Białorusi w Polsce. Wolumen białoruskiego eksportu do Polski wyniósł w 2020 r. 1,25 mld dol. (96,8 proc. roku poprzedniego), importu z Polski - 1,24 mld dol. (93,2 proc. w porównaniu do roku poprzedniego). Polska jest piątym handlowym zagranicznym partnerem gospodarczym Białorusi i dziesiątym inwestorem z wartością inwestycji na poziomie 142,7 mln dol. Na Białorusi zarejestrowano - podkreśla ambasada - 345 przedsiębiorstw z udziałem polskiego kapitału.

Główne pozycje białoruskiego eksportu do Polski to produkty ropopochodne, gaz płynny, wyroby metalowe, nawozy potasowe i azotowe, drewno, płyty drewniane, szkło i produkty złożone. Główne pozycje importu z Polski do Białorusi to owoce, warzywa, kwasy poliwęglanowe, leki, baterie, polimery, papier, mleko i śmietana, piloty i panele do aparatury elektrycznej, konstrukcje metalowe z metali żelaznych, wyroby z tworzyw sztucznych - wymienia Ambasada Republiki Białorusi w Polsce.

Bartosz Bednarz


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »