Reklama

BIEC: Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury spadł w kwietniu o 0,1 pkt mdm

Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący o przyszłych tendencjach w gospodarce, w kwietniu spadł o 0,1 pkt w ujęciu miesięcznym - podał instytut BIEC. Na zdecydowane odbicie koniunktury nie pozwalają niesprzyjające warunki w otoczeniu gospodarki.

"Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce w kwietniu 2013 roku niewiele się zmienił w stosunku do wartości z poprzedniego miesiąca, spadł o 0,1 punktu. Zmiany o podobnych wartościach dominują w ostatnich miesiącach z przewagą tendencji świadczących o przeciągającej się stagnacji w gospodarce" - napisano w raporcie.

"Jednocześnie przedsiębiorstwa podejmują szereg działań dostosowawczych, mających na celu przede wszystkim redukcję kosztów funkcjonowania. Jak na razie dają one efekt stabilizujący ich sytuację finansową, jednak niesprzyjające warunki w otoczeniu gospodarki, a przede wszystkim brak ożywienia po stronie popytu, nie pozwalają na zdecydowane odbicie koniunktury" - dodano.

Reklama

Z badania wynika, że spośród ośmiu składowych wskaźnika w kwietniu pięć działało w kierunku jego spadku, a trzy w kierunku wzrostu. Najsilniejszą składową, która działała w kierunku wzrostu był przyrost podaży pieniądza M3.

"Był to pierwszy tak znaczny jej wzrost w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Przybyło przede wszystkim gotówki w obiegu. Po części zjawisko to można tłumaczyć gromadzeniem pieniądza gotówkowego w związku ze świętami wielkanocnymi przypadającymi w końcu marca. Jednak równie prawdopodobne jest, że znaczny wzrost gotówki to przejaw odchodzenia przedsiębiorstw od rozliczeń bezgotówkowych, co pozwala im ograniczyć nieco koszty. Ponadto, zjawisko to może świadczyć o rosnącym udziale szarej strefy w gospodarce, co zwykle ma miejsce w okresach dekoniunktury" - napisano.

Składową, która najsilniej działała w kierunku spadku wskaźnika, było natomiast ograniczenie tempa napływu nowych zamówień do przedsiębiorstw.

"To już trzeci miesiąc z rzędu, gdy zamówienia kurczą się. Co prawda ciągle są nieznacznie powyżej swego ostatniego minimum, które miało miejsce w październiku ubiegłego roku, jednak obserwowane w ostatnich miesiącach dane cechuje wysoka zmienność i brak wyraźnej tendencji do poprawy. W ostatnim miesiącu kurczył się przede wszystkim portfel zamówień realizowanych na rynek krajowy, podczas gdy zamówienia eksportowe wzrosły. Największy spadek zamówień odnotowuje już od dłuższego czasu branża odzieżowa. W ostatnim miesiącu wzrosły nieco zamówienia w branży motoryzacyjnej, zaś zdecydowaną poprawę tempa napływu nowych zamówień odnotowano u producentów branży chemicznej i farmaceutyczne" - napisano.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »