Biznes o planach rządu: Kluczowa stabilność prawa i podatków

"Nowy ład" zapowiedziany przez przedstawicieli PiS wywołuje dzisiaj mieszane odczucia. Na zdjęciu Mateusz Morawiecki
"Nowy ład" zapowiedziany przez przedstawicieli PiS wywołuje dzisiaj mieszane odczucia. Na zdjęciu Mateusz MorawieckiKrzysztof KaniewskiReporter

Inwestycje, inwestycje, inwestycje

W biznesie nie wygrywają firmy, które dużo mówią o planach rozwojowych, ale komercjalizują, inwestują. Podobnie powinno podchodzić do tego państwo. Komponent podatkowy powinien zachęcać. Mówimy, że nie ma w Polsce inwestycji - ale jak się ogłasza programy, a później nic się w tym temacie nie dzieje, to co się dziwić.
Paweł Kisiel, prezes Grupy Atlas

Zobacz również:

Wyższe podatki wstępem do rozwoju szarej strefy

Za obiad, który cała gospodarka dostała, a raczej za regeneracyjną zupę, żeby przetrwać, trzeba będzie zapłacić. Nie obrażam się na to. Chciałbym tylko, żeby to były podatki nowożytne, w miarę automatyczne, by nie generowały dodatkowych obciążeń, aby były mało manipulowalne i mało wątpliwe, co do późniejszego ustalania ich podstawy. Dużo więcej uwagi przykładam do tego, jak podatki są pobierane, konstruowane, czy dotyczą kategorii obiektywnych dla kontrolowanego i kontrolującego.
Krzysztof Pawiński, prezes Grupy Maspex

Liczą się działania, nie hasła

Dawno zostało powiedziane: nie wygrywają najmądrzejsi, ale ci, co się potrafią dostosować, nie ci, co ogłaszają ambitne plany, tworzą prezentacje, a działają. W biznesie nie wygrywają firmy, które dużo mówią o planach rozwojowych, ale komercjalizują, inwestują. Podobnie powinno podchodzić do tego państwo.
Paweł Kisiel, prezes Grupy Atlas

Zobacz również:

Nieśmiałe zachęty podatkowe

Zobacz również:

Udręka administracyjna i koszmar sprawozdawczości

Zobacz również:

Kto najbardziej potrzebuje dodatkowych pieniędzy w czasach pandemiiMarketNews24MarketNews24
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?