Reklama

Blackout w Europie: Austria ostrzega, inne państwa się szykują do przerw w dostawach prądu

W Europie nie ustaje dyskusja na temat blackoutu - długotrwałych przerw w dopływie prądu. W Austrii do przejścia na samowystarczalność energetyczną szykują się największe koszary wojskowe. A w hiszpańskich sklepach zaczyna brakować latarek i butli kempingowych. Część wspierających tezę blackoutu ekspertów twierdzi, że wywoła go kryzys energetyczny, inni wskazują na burze słoneczne.

Rozważania na temat blackoutu rozpoczęła w Europie Austria. Tamtejsze ministerstwo obrony od końca października emituje 4-minutowy film, w którym uczy jak się przygotować do długotrwałego braku prądu. - To nie jest kwestia tego, czy dojdzie do wielkiego blackoutu, ale kiedy - zapewnia Klaudia Tanner, austriacka minister obrony. W oficjalnej wypowiedzi Tanner podała nawet przybliżoną datę wydarzenia - od 2022 do 2025 roku i zapewniła, że “prawdopodobieństwo wystąpienia blackoutu w ciągu najbliższych lat wynosi 100 procent".

- Dlatego - wyraziła nadzieję austriacka minister obrony - do tego czasu rząd zdąży się przygotować do zaopatrywania w energię elektryczną pozbawionych prądu obywateli oraz do zapewnienia funkcjonowania strategicznych instalacji kraju.

Reklama

Kierująca resortem obrony nazwała blackout "niedocenianym przez wszystkich niebezpieczeństwem, które może mieć katastrofalne skutki". Wiedeń wskazał, że w dobie wysokiej cyfryzacji, podczas przerwy w dostawie prądu przestałyby działać: sygnalizacja świetlna, komputery, bankomaty, telefony i Internet. Dlatego, rząd austriacki postawił sobie za cel, aby od 2025 roku wszystkie najważniejsze wojskowe koszary kraju stały się jak najbardziej samowystarczalne. - W przypadku poważnej awarii prądu koszary będą służyły jako baza wsparcia dla organizacji cywilnych, takich jak straż pożarna czy służba zdrowia - wyjaśnił hiszpańskiej agencji informacyjnej EFE Pierre Kugelweis, podpułkownik austriackiej armii. 

Preppersi w Polsce. Jak przygotować się na najgorszy scenariusz?

Po październikowej wypowiedzi Tanner, stronę dotyczącą sposobów radzenia sobie z długotrwałymi brakami w dostawie prądu umieścił w internecie niemiecki rząd. W Bonn zorganizowano też jednodniowy Dzień Wsparcia w Sytuacjach Kryzysowych. Jego współorganizatorem było Federalne Ministerstwo Ochrony Cywilnej a hasło wydarzenia brzmiało "Blackout: co robić, gdy nic nie działa". "Zestawy przetrwania" opublikowała też hiszpańska prasa. W wywiadzie dla stacji radiowej Onda Cero, Teresa Ribera, trzecia  wicepremier i minister ds. transformacji ekologicznej i wyzwań demograficznych zapewniła, że dostawy energii elektrycznej są gwarantowane. - Struktura wytwarzania energii elektrycznej w Hiszpanii jest bardzo potężna i praktycznie podwaja zapotrzebowanie w godzinach szczytu - uspokajała Rivera. 

Hiszpanie postanowili jednak na wszelki wypadek się zabezpieczyć. Odkąd Wiedeń zaczął się szykować na blackout, liczba poszukiwań w internecie butli gazowych, palników i latarek wzrosła na Półwyspie Iberyjskim o ponad 600 procent, a radioodbiorników samochodowych o 865 procent (dane za El Periódico). Barceloński dziennik informuje, że w Katalonii trudno o kupienie małej butli z gazem. Mimo końca sezonu, ze sklepowych półek znika sprzęt campingowy a na wystawy wróciły dawno zapomniane lampy naftowe. Kupujący uzasadniają - cytuje El Periódico - że szukają alternatywy dla urządzeń działających w sieci, na wypadek gdyby ta przez blackout przestała działać.

Austriacka minister obrony nie uzasadniła, dlaczego - jej zdaniem - blackout miałby nastąpić w ciągu najbliższych czterech lat. Zdaniem części ekspertów, Wiedeń obawia się skutków kryzysu energetycznego, który - jak twierdzą - już się rozpoczął, bo Rosja i Algieria osiągnęły maksimum produkcji gazu. Inni zaś chcą uzasadnić wypowiedź Tanner spoglądając w niebo. Ich zdaniem, kierująca austriackim MON-em wskazała datę biorąc pod uwagę zbliżające się burze słoneczne. Jak wskazują eksperci, właśnie w tym przedziale czasowym (2022-2026) Słońce przejdzie przez okres maksymalnej aktywności. Po dojściu do Ziemi, burze mogą mieć bezpośredni wpływ na infrastrukturę metalową, taką jak rurociągi, linie kolejowe, telekomunikacyjne czy linie przesyłowe energii elektrycznej. 

Ewa Wysocka 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »