Reklama

Bolesław Piecha: Zlikwidować skostniały, arogancki, nieprzejrzysty NFZ

Sieć szpitali publicznych, zwiększenie środków i ich odpowiedni podział. To rozwiązania, które mogą pomóc polskiej służbie zdrowia. Wśród nich również likwidacja Narodowego Funduszu Zdrowia. - Trudno szukać podobnej instytucji na świecie - mówi Bolesław Piecha.

Zdaniem szefa sejmowej Komisji Zdrowia największym zagrożeniem dla polskich szpitali jest ich przekształcanie w spółki prawa handlowego. Taka placówka, zgodnie z Kodeksem Spółek Handlowych, może ogłosić bankructwo. W przypadku służby zdrowia to niebezpieczne rozwiązanie.

Reklama

- Wzrost zadłużenia w sytuacji, kiedy szpital jest publiczny, to jest wzrost zadłużenia i obarczenia tą odpowiedzialnością jednostek finansowych, samorządu terytorialnego, rządu, województw, sejmików, itd. Natomiast wzrost zadłużenia w sytuacji, kiedy mamy do czynienia ze spółką prawa handlowego, to jest, mówiąc kolokwialnie, wzrost obciążenia pracą dla sędziów, którzy ogłaszają upadłość - uważa Bolesław Piecha w rozmowie z Newserią.

Zadłużenie polskich szpitali wciąż rośnie. Przyczyną są dodatkowe koszty, którymi placówki zostały obciążone w 2011 i 2012 roku. Chodzi m.in. o podwyższenie składek OC, wprowadzenie nowego, obowiązkowego ubezpieczenia od zdarzeń medycznych, ale też podwyżkę składki rentowej o 2 proc. po stronie pracodawców. Jednocześnie dochody nie wzrastają, a dotychczasowe kontrakty z NFZ nie wystarczają na pokrycie dodatkowych wydatków.

Choć na kryzys w polskich szpitalach nie ma skutecznego lekarstwa, trzeba podjąć próbę leczenia.

- Trzeba stworzyć sieć szpitali publicznych w Polsce. W Niemczech taka sieć na poziomie landu niemieckiego istnieje i nikomu nie przyszłoby do głowy, żeby szpitale w Monachium i w jakimś mieście niszczyć, bo taka jest gra rynkowa. Po drugie, trzeba zapewnić odpowiednią ilość środków i ich dystrybucję. W Polsce mamy ok. 750 szpitali, ale karetka nie jeździ do wszystkich. Karetka jeździ tylko do części szpitali z chorym, który trafi na profesjonalną izbę przyjęć - te szpitale powinny być pod specjalną ochroną - wymienia Bolesław Piecha.

Brak odpowiedniej dystrybucji środków jest - zdaniem szefa Komisji Zdrowia w Sejmie - dowodem na to, że NFZ nie radzi sobie ze swoimi zadaniami.

- W związku z tym musimy sobie jasno powiedzieć, że NFZ powinien skończyć swoje istnienie finansowe jak najszybciej. Tak nieelastycznej, aroganckiej, skostniałej instytucji, jaką jest NFZ, trudno szukać gdzie indziej na świecie. Polityka zdrowotna prowadzona jest przez nietransparentną instytucję, prezesa NFZ, na którą nikt nie ma wpływu - alarmuje Bolesław Piecha.

Lepszym rozwiązaniem byłaby więc decentralizacja ubezpieczeń zdrowotnych.

Biznes INTERIA.PL jest już na Facebooku. Dołącz do nas i bądź na bieżąco z informacjami gospodarczymi

- W Polsce ubezpieczeń zdrowotnych nie ma: albo mamy komercyjne ubezpieczenie zdrowotne realizowane przez wiele kas chorych, albo mamy model, który występuje w Europie wcale nie tak rzadko, czyli budżet państwa, tak jak to jest w Skandynawii - podkreśla były wiceminister zdrowia.

Bolesław Piecha, przewodniczący Sejmowej Komisji Zdrowia, dla Newserii:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »