Reklama

Branża centrów handlowych czeka na decyzję w sprawie obostrzeń

Branża handlowa wyczekuje decyzji rządu w sprawie zniesienia bądź utrzymania obowiązujących restrykcji. Przedsiębiorcy potrzebują jasnego komunikatu, żeby przygotować pracowników i zapewnić obsługę w obiektach handlowych na wypadek, gdyby zostały one odmrożone od 1 lutego.

- Niezależnie od tego, czy premier ogłosi otwarcie galerii handlowych czy też nie, to dla nas kluczowe jest posiadanie takiej informacji. Pomimo że jesteśmy w kontakcie z przedstawicielami rządu, to cały czas nie dostaliśmy jasnego przekazu w tym zakresie. To o tyle trudne, że otwarcie obiektów handlowych po czterech tygodniach zamknięcia, wiąże się z tym, że trzeba przygotować pracowników, zatowarować sklepy, zapewnić obsługę, zakupić środki dezynfekcyjne tak, żeby zapewnić bezpieczeństwo sanitarne. Musimy przygotować się na poziomie operacyjnym i zarządczym - mówi Interii Anna Malcharek, wiceprezes Polskiej Rady Centrów Handlowych.

Reklama

Jak uzupełnia, w sytuacji gdy centra handlowe działają w ok. 30 proc., tak jak jest to teraz, to inaczej przygotowuje się obsługę obiektu, niż kiedy są otwarte w całości. - A cały czas nie mamy informacji na ten temat, oprócz tego co donoszą media - dodaje Malcharek.

Ostatnie spotkanie przedstawicieli centrów handlowych w resorcie rozwoju odbyło się w ubiegły wtorek. Wtedy wiceminister Olga Semeniuk rozmawiała z przedsiębiorcami o protokołach sanitarnych określających reżim sanitarny. - Od tego czasu nie dostaliśmy żadnej jednoznacznej informacji od przedstawicieli rządu - wskazuje Anna Malcharek. I dodaje, że jak tylko pojawi się decyzja w tej sprawie, przedstawiciele branży zrobią wszystko, żeby zapewnić bezpieczną przestrzeń zarówno dla pracowników jak i dla klientów. Podkreśla przy, że branża dysponuje badaniami naukowymi, które dowodzą bezpieczeństwa obiektów handlowych pod względem epidemicznym.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Wiceprezes PRCH komentuje również doniesienia o potencjalnych krokach prawnych branży przeciwko Skarbowi Państwa. - Pozwy to temat, który dotyczy w tej chwili kancelarii prawnych. Wszyscy skupiamy się działaniach operacyjnych i przygotowawczych. Zobaczymy, co się wydarzy. Teraz jest zbyt dużo niewiadomych - mówi Interii.

Centra handlowe pozostają częściowo zamknięte od 27 grudnia. Polska Rada Centrów Handlowych szacuje, że trwający trzeci lockdown branży przyniesie ok. 6 mld złotych strat, a począwszy od wiosny utracone przychody sklepów i usługodawców działających w galeriach, wynoszą ok. 30 mld złotych.

Dominika Pietrzyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »