Reklama

Branża fitness obiera kierunek prozdrowotny

28 maja, po ponad siedmiu miesiącach zamknięcia, swoje drzwi dla klientów oficjalnie otworzą kluby fitness. Właściciele obiektów sportowo-rekreacyjnych liczą straty, ale oprócz tego przygotowują się do ofensywy. Branża chce zachęcić Polaków do ruchu w ramach profilaktyki prozdrowotnej. W planach jest także rozszerzenie zakresu usług klubów fitness o wizyty u fizjoterapeutów.

- Jesteśmy branżą, która została jako pierwsza zamrożona i jest odmrażana jako jedna z ostatnich. Oceniamy, że w związku z pandemią na stałe zamknęło się około 200 obiektów. Straty branży szacujemy na kwotę powyżej 3-4 mld złotych w skali roku. Te straty są prawdopodobnie jeszcze większe, bo nie wszyscy właściciele obiektów sportowo-rekreacyjnych doszli do porozumienia z wynajmującymi celem obniżenia czynszów - mówi Interii Wojciech Szwarc, członek zarządu Benefit System.

- Dwa lockdowny to łącznie 11 miesięcy zamknięcia dla branży fitness. Jeśli mamy liczyć straty, to oba lockdowny kosztowały nas 6 mld zł, a ostatni, trwający od października 3 mld zł. To obrót, który nie został wygenerowany przez branżę - tłumaczy w rozmowie z Interią Tomasz Napiórkowski, prezes Polskiej Federacji Fitness.

Problem z kadrami

Jakie nastroje dominują wśród przedsiębiorców z branży przed weekendem otwarcia obiektów sportowych?

- Panuje umiarkowany optymizm. Kluby czekają teraz na otwarcie, ale tak jak w zeszłym roku otwierają się w najgorszym dla siebie sezonie, czyli w czasie lata. Czerwiec, lipiec, sierpień to najgorszy moment dla branży na generowanie jakichkolwiek rozsądnych wyników finansowych. Tendencja jest taka, że jeżeli pogoda jest bardzo dobra, to wyniki obiektów sportowo-rekreacyjnych latem są jeszcze gorsze. Aura, która jest w tej chwili troszeczkę pomaga, ale zobaczymy, jak będzie później - wyjaśnia członek zarządu Benefit System. Jak dodaje, przedsiębiorcom potrzeba teraz trochę spokoju i przynajmniej dwóch, trzech lat stabilności i wzrostu, żeby wrócić na normalną ścieżkę rozwoju.

Reklama

U progu odmrożenia branża napotyka jednak na problem kadrowy. Kłopotem okazuje się ponowne zatrudnienie osób, które przed pandemią pracowały w obiektach sportowych. W czasie lockdownu część pracowników przebranżowiła się na pracę w gałęziach, które ich zdaniem gwarantują bardziej stabilne zatrudnienie. - W międzyczasie pracę w branży fitness straciło ponad tysiąc osób - ocenia Szwarc. I opowiada, że spotkał się z przypadkami klubów fitness, w których trenerzy zwalniali się i szli do pracy w kopalni. Inni zatrudniali się na przykład w firmach logistycznych.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Przy okazji odmrażania obiektów sportowo-rekreacyjnych pojawia się także pytanie, jak ukształtuje się sytuacja na rynku użytkowników kart sportowych. - Szacuje, że w czerwcu będziemy mieć otwartych ok. 4 tys. obiektów sportowo-rekreacyjnych, gdzie będzie można korzystać z kart Multisport. To jest bardzo dużo, bo w najlepszym okresie mieliśmy w ofercie ok. 4,6 tys. obiektów - mówi Interii Szwarc i dodaje, że wśród klientów widać zainteresowanie powrotem do ulubionych klubów. Podaje również przykład Niemiec, gdzie po zakończeniu lockdownu odnotowano spadek użytkowników obiektów sportowo-rekreacyjnych jedynie o ok. 12 proc.

Fitness na receptę

W najbliższym czasie branża zamierza pójść w kierunku promocji profilaktyki zdrowotnej.

- Branża zmienia kierunek swojego funkcjonowania i to rzecz nieunikniona. Chcemy oficjalnie iść w kierunku nie tylko sportowym, ale medyczno-sportowym. W klubach fitness pojawi się dużo usług fizjoterapeutycznych i rehabilitacyjnych. Czeka nas przekształcenie infrastruktury, żeby spełniać wymogi placówek fizjoterapeutycznych. Chcemy uzyskać informacje, jakie wymogi muszą zostać spełnione, żeby kluby fitness mogły podjąć współpracę z Narodowym Funduszem Zdrowia - mówi Tomasz Napiórkowski

Wskazuje przy tym, że jeszcze przed pandemią kolejka pacjentów wymagających fizjoterapii i rehabilitacji obejmowała 2 mln osób. Po pandemii to już co najmniej 4 mln osób, co potwierdzają dane Polskiej Izby Fizjoterapeutów, a najbliższe terminy wizyt na NFZ przypadają na styczeń 2023 roku. - Możemy odkorować państwową służbę zdrowia, bo nasze obiekty w godzinach 10-16 najczęściej stoją prawie puste, a ponosimy opłaty za ich eksploatację przez całą dobę. W tym czasie moglibyśmy świadczyć usługi fizjoterapeutyczne. Cała idea tego programu sprowadza się do hasła "fitness na receptę". Wzorce czerpaliśmy z takich państw jak Niemcy, Francja czy Szwecja. W tych krajach lekarze wręcz przepisują aktywność fizyczną na receptę i kluby fitness realizują świadczenia na rzecz klientów w ramach systemu ochrony zdrowia - tłumaczy prezes Polskiej Federacji Fitness.

Podaje również przykład Szwecji, gdzie podczas pandemii kluby fitness nie zostały zamknięte na ani jeden dzień. - Dlaczego? Bo Szwedzi traktują fitness jako element branży medycznej, a nie rozrywkowej. My też jesteśmy na froncie walki z pandemią, bo pamiętajmy, że to osoby otyłe i z nadwagą najczęściej zajmowały łóżka covidowe i respiratory. Jesteśmy naturalnym sojusznikiem systemu ochrony zdrowia - uważa Napiórkowski.

Wtóruje mu Szwarc. - W Polsce nie ma jeszcze powszechnego przeświadczenia, że ruch wpływa na zdrowie - ocenia. I wyjaśnia, że w najbliższym czasie kluby fitness będą chciały pokazywać, jak każdy trening i aktywność fizyczna wpływa na zwiększenie odporności. Pracodawcy fitness próbują też nawiązać współpracę z Ministerstwem Zdrowia. - Chcemy się spotkać, żeby razem z rządem pomyśleć o projekcie profilaktycznym i chcemy razem to reklamować. To pomogłoby nam finansowo, ale pomogłoby to finansowo także państwu, bo u nas nie patrzy się w kategorii tego, ile kosztuje nas rocznie na przykład leczenie otyłości i chorób jej towarzyszących, czy jaką absencję w pracy notują rocznie chorzy i ile to nas kosztuje, ile kosztuje to budżet państwa i wszystkie firmy - tłumaczy w rozmowie z Interią.

Dominika Pietrzyk

Dowiedz się więcej na temat: branża fitness | kluby sportowe | siłownie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »