Budownictwo pójdzie jak burza

Ministerstwo Finansów stawia na ponad 5 proc. wzrostu PKB, motorem wzrostu ma być branża budowlana. Budownictwo w tym roku pójdzie do przodu, jak burza. Przedsiębiorstwa budowlano-montażowe przewidują, że w okresie najbliższych trzech miesięcy ich portfel zamówień spęcznieje prawie o 10 proc., a produkcja wzrośnie o kilkanaście procent.

Równie optymistycznie przewidywania dotyczą całego 2006 roku. Według firmy analitycznej PMR z Krakowa wartość dodana tej branży zwiększy się o 7 proc. W przyszłym roku bez zmrużenia oka eksperci zakładają wzrost na poziomie co najmniej 12 proc.

Odrodzenie w Eurolandzie

Boom w branży budowlanej jest odzwierciedleniem szerszego procesu ożywienia w polskiej gospodarce. Dobre sygnały nadchodzą bowiem od naszych głównych partnerów w Europie Zachodniej. Według ostatnich prognoz Komisji Europejskiej tempo rozwoju gospodarczego w UE wzrośnie w tym roku do 2,3 proc. PKB i do 2,1 proc. w samej tylko strefie euro. To o 0,2 proc. więcej niż zakładano jesienią 2005 r. Wsparcie dla ogólnoeuropejskiego odrodzenia gospodarczego przyjdzie ze strony silniejszego popytu wewnętrznego. Należy spodziewać się wzrostu inwestycji, zwłaszcza w sprzęt i urządzenia. W 2006 roku przyspieszą także inwestycje budowlane i konstrukcyjne, głównie dzięki boomowi budowlanemu w Niemczech.

W Polsce według tych samych prognoz PKB w 2006 r. powiększy się o 4, 5 proc. (i 4,6 proc. w 2007 r.). Są to znacznie skromniejsze założenia od szacunków Ministerstwa Finansów, którego zdaniem w pierwszym kwartałe nasza gospodarka rozwijała się w tempie aż 5,4 proc. Prognozy na przyszły rok są obecnie równie optymistyczne. Motorem napędowym gospodarki ma być wzrastająca konsumpcja ludności. Do wzrostu popytu wewnętrznego oraz importu w latach 2006-2007 istotnie przyczyni się napływ unijnych funduszy, których udział w PKB wyniesie - odpowiednio - 1,2 proc. i 1,5 proc. Utrzyma się też doskonała dynamika eksportu. Nic więc dziwnego, że szacunki PKB po I kwartale rewiduje w górę także Ministerstwo Gospodarki.

Boom na budowach

Można się spodziewać, że w obecnym roku tych korekt w górę będzie więcej. Dotyczyć to będzie nie tylko całej gospodarki, ale także wielu ważnych jej branż. Z sondy przeprowadzonej przez GP wśród ekonomistów i ekspertów budownictwo zdobyło pozycję lidera, jako branża w której w 2006 r. będzie się robić najlepsze interesy.

- Dlaczego? Po pierwsze najbardziej dynamicznie rozwija się ta część budownictwa, która jest związana z przygotowaniem terenów pod budowę. W I kw. 2006 notowano tu aż 50-proc. tempo wzrostu w porównaniu z trzema pierwszymi miesiącami 2005 roku. Jeśli tak szybko prowadzone są prace przygotowawcze to znaczy, że już wkrótce ruszą następne etapy procesu budowlanego. Wysoka była też w pierwszym kwarale dynamika robót budowlano-wykończeniowych. - Trudno się dziwić. Jeśli ktoś włożył pieniądze w inwestycję, to chce ją jak najszybciej skończyć - wyjaśnia Małgorzata Krzysztoszek - szef Departamentu Eksperckiego PKPP Lewiatan.

Jeśli budownictwo będzie się szybko rozwijało, to również przemysł materiałów budowlanych - dodaje Marcin Peterlik, ekspert IBnGR. Z danych Stowarzyszenia Producentów Cementu wynika, że w porównaniu z marcem 2005 roku produkcja klinkieru wzrosła o 24,1 proc., a sprzedaż cementu w kraju aż o 52,1 proc.

Inwestycje w przyszłość

Na fali gospodarczego ożywienia będzie wzrastać popyt na dobra inwestycyjne, co bezspornie lokuje produkcję maszyn i urządzeń na drugim miejscu wśród najszybciej dziś rozwijających się polskich branż.

- Komisja Europejska mówi o dwóch motorach wzrostu - popycie zagranicy i inwestycjach - ale to nieprawda. Głównym motorem wzrostu, większym niż te dwa, jest to, że polska gospodarka otrząsa się z resztek recesji i zaczyna się silne ożywienie gospodarcze. A oznacza to wzrost zakupów polskich przedsiębiorstw, jak również polskich konsumentów - argumentuje Witold Orłowski, głowny ekonomista PricewatershouseCoopers.

Na sukces mogą liczyć branże, które zajmują się wytwarzaniem dóbr inwestycyjnych.

Kolejny rok naszego członkostwa w Unii powinien przejawić się większym wykorzystaniem środków unijnych, jak również wzrostem inwestycji zewnętrznych w naszym kraju. - Wzrost puli dotacji inwestycyjnych podnosi ogólne zainteresowanie inwestycjami w Polsce i dla wielu przedsiębiorstw jest motorem do ich planowania i realizacji. - uważa Michał Bor, menedżer w Ernst & Young Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP przypomina, że jego bank jako jeden z pierwszych skorygował już w lutym prognozę wzrostu na rok 2006 do poziomu 4,8 proc. PKB. Argumentował to poprawą sytuacji globalnej, lepszą sytuacją gospodarczą w strefie euro oraz spodziewaną poprawą popytu wewnętrznego.

Dlatego poza budownictwem i branżą dóbr inwestycyjnych Tarnawa oczekuje także dalszego rozwoju produkcji takich dóbr konsumpcyjnych, jak sprzęt RTV i AGD. Na tę branżę wskazują także inni eksperci.

Reklama

Tadeusz Barzdo

OPINIE

Witold Orłowski
główny ekonomista PricewaterhouseCoopers

Rozwój dużych inwestycji publicznych, przede wszystkim w infrastrukturze, jest szansą dla wszelkich firm budowlanych i z otoczenia budownictwa oraz dla producentów maszyn i urządzeń. Jeśli w Polsce inwestycjom publicznym będą towarzyszyć inwestycje prywatne, a pewnie tak będzie, zapowiada się mocny impuls dla przemysłu maszynowego. Ale trzeba również pamiętać, że Polska importuje dużo maszyn i urządzeń z zagranicy. Jednak to sektor budownictwa jest pierwszym kandydatem, który już korzysta z ożywienia gospodarczego. W końcu najwyższy wzrost ze wszystkich przemysłów w pierwszych miesiącach tego roku zanotował przemysł materiałów budowlanych.

Marcin Peterlik
ekspert IBnGR

Jeśli gospodarka rozwija się w korzystnej fazie cyklu koniunkturalnego - wszystko wskazuje na to, że nasza gospodarka w tym okresie się znajduje - to większość branż czy sektorów na tym korzysta. Mogą zdarzyć się wyjątki wynikające ze specyfiki działalności, zmian regulacyjnych, ale zazwyczaj korzysta większość sektorów. Są one w dużej mierze powiązane ze sobą, poprawa koniunktury w jednej pociąga za sobą inne działy gospodarki. Z całą pewnością obecny rok, w porównaniu z poprzednimi latami, będzie charakteryzował się ożywieniem w inwestycjach. Dlatego można spodziewać się sukcesu branż, które zajmują się wytwarzaniem dóbr inwestycyjnych.

Wojciech Drzewiecki
instytut Samar

Perspektywy sektora motoryzacyjnego zależą w tym roku od wejścia w życie propozycji rządowych VAT i podatku ekologicznego, który ogranicza import samochodów używanych i wpływa na obniżenie cen samochodów droższych. Rynek części zamiennych w związku z importem powinien się rozwijać, ale nie rozwija się tak dynamicznie, jak to było zakładane. Większość części do starszych samochodów jest pozyskiwanych ze złomowisk (szrotów) albo z wozów sprowadzanych tylko na części. Globalnie rynek rośnie i wzrosty spokojnie przekraczają 5 proc., można mówić o 10 proc. łącznie z szarą strefą, ale nie ma co do tego całkowitej pewności.

Gazeta Prawna
Dowiedz się więcej na temat: ekonomista | budownictwo | PKB | branża budowlana | budownictwa | gospodarka | burza | branża
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »