Reklama

Budzanowski: Za samoloty, które nie latają, nie zapłacimy

- Polskie Linie Lotnicze nie będą płaciły rat za leasing uziemionych Dreamlinerów - mówi w rozmowie z dziennikarzem RMF FM minister skarbu. Według Mikołaja Budzanowskiego, naszego narodowego przewoźnika nie stać na płacenie rat za maszyny, z których do października nie będą korzystać pasażerowie.

- Nie będziemy płacić za samoloty, które są uziemione i które nie latają. Na to mojej zgody nie będzie - podkreśla szef resortu skarbu w rozmowie z RMF FM. Dodatkowo, w ramach rekompensaty, minister Budzanowski chce, żeby Boeing wypożyczył Polskim Liniom Lotniczym maszyny zastępcze. W tej sprawie zostało już wysłane pismo do amerykańskiego koncernu.

Reklama

Budzanowski napisał, że cała letnia siatka połączeń LOT-u była oparta o nowe samoloty, dlatego nie wyobraża sobie, żeby Amerykanie nie wypłacili nam czegoś na kształt odszkodowania. O propozycjach ministra wie już także nowy prezes PLL LOT Sebastian Mikosz.

Pod koniec stycznia premier ogłosił, że "dotychczasowe działania ministra Budzanowskiego w sprawie LOT go nie satysfakcjonują". Na początku roku Minister Skarbu Państwa ocenił, że w zeszłym roku LOT miał 200 milionów złotych strat. Te dane okazały się jednak bardzo szacunkowe. W grudniu rząd wsparł linie 400 milionami złotych. Władze spółki zwracały się o okrągły miliard.

Warunkiem uzyskania pomocy było zobowiązanie do ostrych cięć kosztów, obejmujących m.in. zwolnienia pracowników. Premier zastrzegł wtedy, że pieniądze nie są pomocą, ale pożyczką. Ministerstwo Skarbu jest właścicielem ponad 2/3 akcji linii, 25 procent należy do Towarzystwa Finansowego Silesia, a niecałe 7 procent do pracowników linii.

Ministerstwo Skarbu Państwo będzie szukać inwestora dla Polskich Linii Lotniczych LOT głównie poza granicami naszego kontynentu. To dlatego, że europejskie linie jak Lufthansa, KLM-AirFrance i British Airways same są w poważnym kryzysie i raczej nie zdecydują się na zakup naszego LOT-u.

Bardziej prawdopodobne, że zrobią to bogate linie: tureckie, japońskie, czy arabskie.

Mikołaj Budzanowski jest ministrem skarbu od ponad roku. Wcześniej w tym resorcie był dyrektorem departamentu odpowiedzialnym za nadzór nad spółkami strategicznymi w sektorze paliw i chemii oraz nad budową Gazoportu w Świnoujściu. Szczególnie interesuje się projektami związanymi z rozpoznaniem zasobów gazu w łupkach, wspiera koncepcję wsparcia poszukiwań środkami z funduszy KGHM i kontrolowanych przez państwo spółek z branży energetycznej.

Krzysztof Berenda

Dowiedz się więcej na temat: Mikołaj Budzanowski | PLL LOT | Boeing | Dreamliner

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »