"Mijający tydzień przyniósł obniżki detalicznych cen paliw, dzięki którym tankowanie diesla jest najtańsze od października ubiegłego roku. Przeceny na stacjach nie będą jednak trwały długo i warto już teraz napełnić bak do pełna, bo w drugiej połowie stycznia paliwa mogą podrożeć. Już za trzy tygodnie zacznie obowiązywać unijny zakaz importu paliw z Rosji. Europa przeorganizowuje kierunki dostaw produktów naftowych, ale taka zmiana ma swoją cenę. Zapłacą ją kierowcy, którym nie sprzyja też drożejąca drugi tydzień z rzędu ropa" - napisano w raporcie.
"Nasza prognoza dla detalicznego rynku paliw na nadchodzący tydzień zakłada podwyżki. Przewidywane przedziały cenowe dla poszczególnych gatunków paliw wyglądają następująco: 6,62-6,64 zł/l dla benzyny 95-oktanowej, 7,61-7,73 zł/l dla oleju napędowego i 3,10-3,19 zł/l dla autogazu" - dodali analitycy e-petrol.
Analitycy zwracają uwagę, że w ostatnich dniach w hurtowych cennikach rafinerii dominowały podwyżki, które napędzały rosnące ceny surowca na światowych giełdach. Benzyna 95-oktanowa na przestrzeni tygodnia podrożała o 140,40 zł i metr sześcienny tego paliwa kosztuje dzisiaj 5312,40 zł.












