Chińczycy chcą dobrej jakości i mleka

Wen Jiabao, były premier Chin, użył pewnego razu mleka jako symbolu rosnącej zamożności I poziomu życia. Podczas wizyty w gospodarstwie rolnym w 2006 roku, powiedział, że jego marzeniem jest, aby wszyscy Chińczycy mieli dostęp do wystarczającej ilości mleka.

Siedem lat później oficjalne statystyki sugerują, że kraj ten robi postępy w urzeczywistnianiu tego marzenia. Konsumpcja płynnego mleka na mieszkańca w Chinach wzrosła z 1 kg w 2000 roku do 9,4kg w 2011 roku. Na wzrost zainteresowania mlekiem wpływa nie tylko apetyt na produkt bazowy, ale także rosnąca popularność innych produktów, takich jak kawa, jogurty czy napoje mleczne.

Obliczyliśmy, że chiński popyt na mleko przekraczał podaż w każdym z ostatnich czterech lat, a jego ceny rosły w tempie średnio 12 proc. rocznie.

Reklama

Jest kilka powodów rosnącego zainteresowania mlekiem. Przede wszystkim jest źródłem białka i wapnia, a wielu rodziców zachęca dzieci do picia mleka w celach prozdrowotnych. Dla wielu Chińczyków mleko jest symbolem prestiżu, ponieważ jest kojarzone z zagranicznymi podróżami i kulturą wielkomiejską.

Raport: Która żywność jest najbezpieczniejsza na świecie?

Wraz ze wzrostem popularności płynnego mleka, rośnie również popularność mleka w proszku. Wobec chińskiego popytu przekraczającego lokalną podaż, import mleka w proszku zyskał na znaczeniu. Według danych za 2012 roku na import przypada 1/3 całego rynku mleka w proszku (w tym produkty dla niemowląt).

W warunkach rosnącego popytu, chińska branża mleczarska popadła w tarapaty w związku z jakością krajowych i importowanych produktami. Lokalne władze podjęły kroki, aby temu zaradzić. Premier Li Kegiang zapowiedział wprowadzenie kar za naruszanie regulacji dotyczących bezpieczeństwa produkcji, a rząd zaostrzył kryteria, które muszą spełniać produkty importowane. Wielu chińskich konsumentów zwróciło się w stronę droższych produktów markowych, przy produkcji których stosowane są wyższe standardy bezpieczeństwa i które mają większe wartości odżywcze.

Znaczenie jakości wzrasta, jeśli chodzi o produkty dla niemowląt, których sprzedaż rosła w dwucyfrowym tempie w ostatnich latach. Udział produktów z wyższej półki wzrósł z 32 proc. w 2009 do 39 proc. w 2012 roku.

Naszym zdaniem do 2015 roku wzrośnie do 49 proc. wraz z rosnącą skłonnością do płacenia wyższej ceny za najlepsze produkty wśród chińskich rodziców.

Problemy z jakością miały pewien wpływ na konsumpcję. Po tym, jak problemy te były szeroko komentowane w mediach w 2011 roku, konsumpcja płynnego mleka wzrosła w 2012 roku jedynie o 4 proc., w tempie znacznie niższym niż średnia wzrostu z poprzedniej dekady.

Niemniej jednak w pierwszej połowie 2013 roku, stopa wzrostu rok do roku podskoczyła do ponad 10 proc.

Zgodnie z naszymi obliczeniami, popyt na mleko w Chinach konsekwentnie przekraczał podaż w każdym z ostatnich czterech lat, a jego ceny rosły w średnim tempie 12 proc. rocznie. Nasze oczekiwanie, ze liczebność populacji krów mlecznych w Chinach spadnie z 14,5 mln w 2012 do 14,2 mln w 2013 roku może więc wydawać się nielogiczne. Ma to związek z inną zmianą nawyków żywieniowych Chińczyków, a mianowicie z rosnącym apetytem na mięso. Ceny wołowiny rosną jeszcze szybciej niż ceny mleka, w związku z tym uważamy, że wielu hodowców posiadających niewielkie hodowle podjęło decyzję o uboju stada.

W długim okresie dieta bogatsza w białko może mieć bardziej daleko idące implikacje. Na przykład w Japonii zwyczaje żywieniowe uległy znacznej zmianie w drugiej połowie XX wieku, przyczyniając się do znacznego wzrostu wzrostu ludności. Jak wynika z danych tamtejszego ministerstwa edukacji, Do 2004 roku 17-letni japońscy chłopcy byli średnio o 9 centymetrów wyżsi niż ich rówieśnicy w 1950 roku. Taka zmiana wywołuje konsekwencje o szerokim zasięgu, wpływając na potrzeby w zakresie ochrony zdrowia i trendów konsumpcyjnych, zmuszając np. sprzedawców odzieży do przemyślenia swojej oferty na nowo.

Mimo ostatniego wzrostu konsumpcji Chińczycy nadal piją znacznie mniej mleka niż ludzie z krajów sąsiadujących z Państwem Środka czy z krajów Zachodu. Koreańczycy czy Japończycy wypijają średnio ponad trzy razy więcej mleka niż Chińczycy, a Australijczycy czy Brytyjczycy ponad dwanaście razy więcej.

Tempo ewolucji chińskich gustów jest barometrem rozwoju gospodarczego i wzrostu poziomu życia w drugiej co do wielkości gospodarce świata.

Christopher K Leung, analityk HSBC

Jak podaje Rzeczypospolita - ceny polskiego mleka biją rekordy. W I połowie 2014 r. mogą być o 10 proc. wyższe niż przed rokiem.

Dowiedz się więcej na temat: Chiny | mleko | mleko w proszku | premier Chin | Polska | życia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »