Reklama

Ciech ogranicza ślad węglowy

Ciech chce zmniejszyć ślad węglowy o jedną trzecią na tonę produktu do 2027-2028 roku. Spółka zainwestowała już w projekty proekologiczne kilkaset milionów złotych, w najbliższych latach planuje wydać na ten cel kolejne kilkaset milionów. Są to w dużej mierze inwestycje eliminujące węgiel jako paliwo w należących do firmy zakładach.

- Green deal jest dużym wyzwaniem. Historycznie zainwestowaliśmy setki milionów złotych w dekarbonizację naszej działalności. Teraz czekają nas kolejne inwestycje. Nasze działania koncentrujemy głównie na zmianie miksu energetycznego. Mamy elektrociepłownie zasilające nasze zakłady sodowe w parę, w Polsce wytwarzają one tę parę z węgla. Chcemy przełączać się na paliwo gazowe - powiedział Interii Dawid Jakubowicz, prezes Ciechu.

Dodał, że na przykład należące do grupy zakłady w Niemczech są już wyposażone w instalacje gazowe.

Reklama

Ciech podpisał też listy intencyjne z partnerami, z którymi będzie współpracować przy budowie instalacji termicznego spalania odpadów. Ale realizuje również szereg innych inwestycji, jak instalowanie paneli fotowoltaicznych na należących do spółki budynkach, czy zmianę oświetlenia na ledowe. - Celem naszych działań jest zmniejszenie śladu węglowego o jedną trzecią na tonę  przeliczeniu na nasz produkt gotowy - wyjaśnił.

Dodał, że byłoby to możliwe już w 2027-2028 roku.

Te ambitne cele wymagają zainwestowania kolejnych setek milionów złotych. Prezes zapewnił jednak, że nie dzieje się to kosztem pozostałych inwestycji - w rozwój produkcji i ulepszanie produktów. - Jesteśmy w trakcie flagowej inwestycji, warzelni sody w Niemczech (....). Mamy ambitne plany rozwojowe, od 2021 roku będziemy poszukiwać nowych źródeł przychodów i prowadzić politykę prorozwojową - mówił Jakubowicz.

Restrykcyjna polityka klimatyczna Unii Europejskiej rodzi wiele wyzwań dla europejskiego przemysłu. Musi on funkcjonować w warunkach zaostrzonych norm środowiskowych, tymczasem konkurenci spoza Europy takich ograniczeń nie mają. Dzięki temu zakłady pozaeuropejskie mają niższe koszty produkcji. - W krótkim okresie czasu wpływa to negatywnie na konkurencyjność europejskiego przemysłu. Niemniej jednak w długim horyzoncie czasowym wybory konsumentów wymuszą na spółkach bycie bardziej neutralnymi klimatycznie - uważa Jakubowicz.

Prezes Ciechu zwraca uwagę, że polski przemysł potrzebuje rozwiązań, które uchroniłyby go przed tańszą konkurencją spoza Europy. - Jesteśmy zdania, że sytuację poprawiłoby wprowadzenie dodatkowych mechanizmów, takich jak carbon border adjustmen mechanism, zapewniających wyrównanie szans konkurencyjnych między przedsiębiorstwami z Unii Europejskiej, która chce osiągnąć neutralność do 2050 r., a przedsiębiorstw spoza Unii, które takich ograniczeń nie mają - poinformował prezes Ciechu.

Eksperci szacują, że dekarbonizacja polskiej gospodarki pochłonie 350-400 mld euro. - To ogromne pieniądze - podkreśla prezes.

Ciech jest drugim producentem sody w Europie, ale prowadzi też działalność w segmencie środków ochrony roślin, krzemianów, pianki. Eksportuje na ponad sto rynków na świecie.

Monika Borkowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »