- Mamy takie poczucie, że CPK to jest polityczny pomysł i w wielu wymiarach chory pomysł. Po wyborach zweryfikujemy ten projekt - zapowiadał podczas kampanii wyborczej Donald Tusk. Ta i wiele innych wypowiedzi polityków KO sugerują, że choć projekt CPK będzie na cenzurowanym nowej władzy, to jednak trudno w tej chwili mówić o całkowitym wycofaniu się z wieloletniej, ogromnej inwestycji.
- Powstanie CPK bez horyzontu czasowego jest prawie pewne - powiedział w "Rozmowie w południe" w RMF FM Marcin Horała.
- Nawet gdyby obecna władza miała go zablokować, to ta władza kiedyś się zmieni i przyjdzie taka, która będzie zwracała uwagę na interesy polskie, bo potrzeby transportowe tak szybko się nie zmieniają - przekonywał pełnomocnik rządu ds. CPK.
Marcin Horała zwrócił też uwagę, że "nie ma też dużej inwestycji, która by nie powodowała jakichś problemów, protestów". - Tak po prostu jest przy większych przedsięwzięciach. Jeśli to miałoby decydować, czy takie inwestycje powstaną, to nie było żadnych - stwierdził.
CPK to nie tylko lotnisko - powstaną też prawie dwa tysiące kilometrów linii kolejowych
Dodajmy, że choć CPK kojarzy się przede wszystkim z wielkim lotniskiem, to od początku planowania inwestycji uznano, że będzie to projekt lotniczo-kolejowy. Przy realizacji CPK ma powstać prawie 2 tys. km. nowych linii kolejowych.
Jeśli jednak mówimy o szansach na kontynuowanie i zakończona sukcesem realizację CPK, musimy pamiętać, że terminy w tym przypadku są "międzypokoleniowe". Pierwszy etap ma co prawda zakończyć się już w 2035 roku, jednak kolejne dwa etapy realizacji planowane są na lata 2035-2044 i 2045-2060.
***












