Reklama

Co dalej z Telewizją Polską?

- Chyba pierwszy raz prezes kończy kadencję zgodnie z kalendarzem, co też może świadczyć o pewnej stabilizacji sytuacji TVP - żartował Braun podczas wtorkowego spotkania z dziennikarzami, na którym dokonał podsumowania swojej czteroletniej kadencji prezesa telewizji publicznej. Braun pełnił tę funkcję od 4 marca 2011.

- Te cztery lata to był okres rewolucyjnych zmian. Najważniejszą kwestią było doprowadzenie do przełomu w dziedzinie cyfryzacji - powiedział. Jak mówił, gdy przyszedł do TVP nie było dla niego jasne, czy cyfryzację uda się przeprowadzić w terminie. - Obyło się bez konfliktów społecznych, które miały miejsce w innych krajach, i najszybciej w Europie - zaznaczył.

Zdaniem Brauna, cyfryzacja była kluczowym przedsięwzięciem mijającej kadencji, ponieważ całkowicie przebudowała rynek. - Telewizja analogowa to było pięć kanałów. Przeszliśmy do 24 kanałów ogólnokrajowych. To kompletna zmiana konkurencyjna, która przebudowała rynek telewizyjny i reklamowy - mówił.

Reklama

Za kadencji Brauna nastąpiło całkowite wyłączenie sygnału analogowego, na którym nadawała Telewizja Polska. Od 23 lipca 2013 roku telewizja jest nadawana jedynie cyfrowo. Dotąd uruchomiono trzy bezpłatne multipleksy naziemnej telewizji cyfrowej, na których nadawanych jest ponad 20 kanałów. Uruchomienie czwartego bezpłatnego multipleksu (nr osiem) jest w toku.

Jak zaznaczył Braun, za jego kadencji doszło również do przełamania wieloletniego spadku udziałów w oglądalności telewizji publicznej. - Udało się przebudować program TVP w taki sposób, że trwający od pięciolecia ciągły spadek udziałów rynkowych, udało się zatrzymać. Trudno mówić o pełnym odwróceniu trendu, ale zatrzymanie spadku jest już bardzo wyraźne - powiedział.

- Łącznie udziały kanałów tematycznych wzrosły z ok. 5 do ok. 10 proc. rynku, co pozwoliło z naddatkiem nadrobić straty głównych kanałów. Z kolei Jedynka jest jedynym kanałem, który w stosunku do ub. roku odnotował wzrost - wyliczał Braun.

Mówiąc o szybko rosnącym udziale kanałów tematycznych TVP na multipleksach i wzroście ich dochodów reklamowych, Braun podkreślił, że jest to kluczowe z perspektywy TVP, która jako jedyna wśród telewizji publicznych w Europie opiera się na źródłach komercyjnych. Jest to jednak "miecz obosieczny" - dodał - "ponieważ chcąc zwiększać te przychody, musimy zwiększać liczbę reklam, za co jesteśmy stale krytykowani".

Za swój kolejny sukces Braun uważa postępującą restrukturyzację spółki. Jak mówił, restrukturyzacja składała się z siedmiu filarów, m.in.: zatrudnienia, relacji z dostawcami usług (producentami seriali i audycji), majątku trwałego (pozbywanie się zbędnych nieruchomości). Dzięki temu, jak dodał, koszty funkcjonowania TVP za jego kadencji spadły o prawie 300 mln zł.

Braun poinformował, że zatrudnienie zmniejszono o ponad 1000 etatów, a wydatki ograniczono o 17 proc. Pozytywnie ocenił także wybór firmy "Leasing team", do której w ramach outsourcingu przeniesiono 411 pracowników Telewizji Polskiej.

- W Polsce nikt nie ma doświadczenia w tego rodzaju współpracy. Leasing Team wygrał przetarg. Była to dla mnie firma nieznana, ale spełniła ona w najwyższym stopniu kryteria przetargu. Teraz widzę, że daje sobie radę, choć pierwsze tygodnie nie były dla obu stron (LT i pracowników) łatwe - powiedział. - Niektórzy uparcie kontestują samą procedurę, ale moim zdaniem była ona nie tylko zgodna z prawem, ale także zgodna z interesem telewizji - zaznaczył.

Braun dodał także, że restrukturyzacja zatrudnienia nigdy nie była celem samym w sobie, lecz miała na polepszyć kondycję spółki.

W ramach umowy Leasing Team z TVP, w lipcu ub. roku do spółki zostało przeniesionych łącznie ponad 400 dziennikarzy, montażystów, charakteryzatorów i grafików TVP. W marcu tego roku Leasing Team poinformowało, że planuje zwolnienia grupowe wśród ww. pracowników, a w połowie kwietnia ogłosiło wręczenie wypowiedzeń 78 z nich.

Juliusz Braun kończy swoją kadencję prezesa zarządu Telewizji Polskiej; w wyniku trwającego od 30 marca do 10 czerwca konkursu Rada Nadzorcza TVP na nowego prezesa wybrała Janusza Daszczyńskiego. Wybór ten musi jeszcze potwierdzić Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »