Reklama

Co dziesiąty papieros wypalany w Polsce pochodzi z czarnego rynku

Szara strefa obrotu papierosami w Polsce to 10,4 proc. całego rynku wyrobów tytoniowych w kraju. Najwięcej papierosów z nielegalnego źródła pali się na ścianie wschodniej. Czy zbliżający się wielkimi krokami zakaz sprzedaży papierosów mentolowych przyczyni się do rozszerzenia czarnego rynku?

Problem szarej strefy na rynku tytoniowym w Polsce przejawia się w dwóch zjawiskach. Pierwsze z nich to przemyt papierosów, głównie z Rosji, Białorusi i Ukrainy, i ich późniejsza sprzedaż nielegalnymi kanałami w kraju. Drugie zjawisko wiąże się z nielegalną produkcją podrabianych wyrobów tytoniowych znanych marek i ich późniejszym wprowadzaniem na rynek bez znaków akcyzy.

Reklama

Jak wskazują eksperci Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych w raporcie "Szara Strefa 2019", główną przyczyną obu zjawisk jest wysoki poziom opodatkowania wyrobów tytoniowych. Po noworocznej podwyżce akcyzy, podatki stanowią łącznie ok. 85 proc. ceny paczki papierosów.

Szara strefa dymu

Z ostatniego badania przeprowadzonego przez Instytut Doradztwa i Badań Rynku Almares w październiku 2019 roku wynika, że szara strefa papierosowa w Polsce to 10,4 proc. krajowego rynku tytoniowego, włączając w to 2,1 proc. podrabianych papierosów legalnych producentów tytoniu. Badanie przeprowadzono w oparciu o dane z zebranych pustych paczek po papierosach.

Chociaż co dziesiąty papieros wypalany w kraju pochodzi z nielegalnego źródła, to i tak dużo mniej niż jeszcze kilka lat temu. Według niektórych opracowań w 2015 roku szara strefa obejmowała około jedną czwartą całego rynku. Inne dane pokazują, że jej udział na poziomie około 25 proc. osiągnięty został już w 2013 roku.

Duży wzrost czarnego rynku na początku drugiej dekady tego stulecia zbiegł się z okresem dynamicznego wzrostu poziomu obciążeń fiskalnych wyrobów tytoniowych, który przypadał na lata 2010-2014. Jak wskazują analitycy IPAG, rosnące stawki podatkowe przełożyły się na szybki wzrost cen papierosów z legalnych źródeł. Popyt na wyroby tytoniowe charakteryzuje się wysoką sztywnością, co oznacza, że rezygnacja z produktu przez konsumenta jest bardzo trudna. Dlatego - przy wzroście cen - palacze zaczęli przenosić się na tańszą alternatywę, którą stanowiły wyroby objęte niższymi stawkami akcyzy lub w ogóle nie objęte akcyzą. I tu właśnie pojawiło się pole dla rozwoju szarej strefy i wzrostu udziału w rynku papierosów z przemytu i tych nielegalnie produkowanych.

Utracone wpływy

Szereg zmian systemowych i legislacyjnych oraz lepsze egzekwowanie starych rozwiązań sprawiły, że szara strefa się skurczyła. Nadal przynosi ona jednak straty budżetowi państwa. Szacuje się, że luka podatkowa związana z nielegalną sprzedażą wyrobów tytoniowych wynosi od 4,6 do 7 mld złotych rocznie. To straty z tytułu nieopłaconej akcyzy i podatku VAT, a dodatkowo PIT i CIT. Dla porównania, wszystkie wpływy z akcyzy za rok 2018 wyniosły 72,1 mld złotych.

Jak wskazują eksperci Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych, straty związane z funkcjonowaniem szarej strefy na rynku tytoniowym są dużo szersze niż te budżetu państwa. Dochodzą do nich straty legalnych producentów wyrobów tytoniowych. Także te z tytułu kradzieży własności intelektualnej właścicieli funkcjonujących na rynku marek. Według IPAG, wartość podrobionych papierosów wprowadzonych na rynek polski w 2018 roku szacować należy na około 0,7 mld złotych.

Eksperci przewidują, że w najbliższych latach szara strefa może znowu urosnąć, a impulsem do tego będzie wprowadzenie całkowitego zakazu sprzedaży papierosów mentolowych w krajach Unii Europejskiej. Zgodnie z wymogami tzw. dyrektywy tytoniowej handel mentolami będzie zabroniony od 20 maja 2020 roku. Oznacza to, że za miesiąc znikną one ze sklepowych półek. "Spodziewać się należy, że wobec prohibicji na ten segment rynku, względnie duża część popytu może przesunąć się na wyroby przemycane lub produkowane nielegalnie. Poszerzyć się może zwłaszcza zjawisko przemytu (ze wschodu), jako że poza Unią Europejską obostrzenia tego typu nie będą obowiązujące" - czytamy w analizie IPAG z 2019 roku.

"Mentole" na szaro

Według różnych szacunków papierosy mentolowe to ok. 30 proc. polskiego rynku papierosów. Wyniki badań przeprowadzonych w styczniu tego roku przez Forum Konsumentów pokazują z kolei, że ok. 42 proc. palaczy w Polsce stanowią właśnie konsumenci mentoli. To ponad 3 mln osób. Niemal co piąty palacz papierosów mentolowych (18 proc.) deklaruje, że po wycofaniu ich ze sprzedaży, spróbuje zdobyć je na czarnym rynku. 50 proc. planuje przerzucić się na tradycyjne papierosy. 16 proc. poszuka alternatywy, jaką są inne wyroby tytoniowe, np. podgrzewacze tytoniu. Wkłady do podgrzewaczy typu IQOS nie zostaną bowiem objęte zakazem sprzedaży aromatyzowanych wyrobów tytoniowych, co oznacza, że nadal będzie można kupić mentolowe wkłady tytoniowe do podgrzewania.

Już teraz co dziesiąty nielegalny papieros w Polsce jest aromatyzowany, najczęściej mentolem. Szacuje się, że jeżeli faktycznie co piąty palacz papierosów mentolowych w Polsce zaopatrzy się w mentole na czarnym rynku, to budżet państwa może stracić dodatkowo co najmniej ok. 1,25 mld złotych.

Obecnie brakuje danych odnośnie do tego, czy pandemia koronawirusa i związane z nią obostrzenia na granicach, przyczyniły się do zmniejszenia przemytu papierosów ze Wschodu i - tym samym - będą miały wpływ na kształt szarej strefy papierosowej w przyszłości. Z prowadzonych badań wynika, że liczba papierosów z przemytu kilkakrotnie przewyższa liczbę tych nielegalnie wyprodukowanych w kraju. Z jednej strony, zakaz sprzedaży papierosów mentolowych, który wejdzie w życie 20 maja, może otworzyć szerzej furtkę przemytnikom lubianych w Polsce "mentoli". Z drugiej strony, rząd przedłuża obostrzenia na granicach - na razie do 26 kwietnia, co z pewnością utrudnia prowadzenie kontrabandy. Trudno przewidzieć, który z tych dwóch czynników mogących mieć wpływ na wielkość szarej strefy w najbliższych tygodniach, weźmie górę.

Dominika Pietrzyk

Dowiedz się więcej na temat: papierosy | mentolowe papierosy | wyroby tytoniowe | rynek tytoniowy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama