Reklama

Credit Suisse: Lek przed kryzysem

W reakcji na poniedziałkowe dane GUS-u o produkcji przemysłowej sprzedanej, bank Credit Suisse (CS) podtrzymał prognozę PKB dla Polski w wysokości 4,0 proc. zarówno w 2011 r., jak i w 2012 r.

Bank zastrzegł zarazem, że prognoza zagrożona jest ryzykiem, ponieważ wskaźniki wyprzedzające koniunkturę sugerują hamowanie gospodarki.CS uważa, iż pozytywna niespodzianka, którą były dane GUS-u, będzie wsparciem dla "jastrzębiego" tonu RPP. "Co więcej spodziewamy się, że taki ton będzie utrzymany tak długo, jak stopa inflacji będzie powyżej progu 2,5 proc. rok do roku" - zaznaczyli analitycy w komentarzu. "W międzyczasie uważamy za mało prawdopodobną zwyżkę podstawowych stóp procentowych w kontekście globalnego spowolnienia. Przewidujemy, że główna stopa procentowa utrzyma się na poziomie 4,5 proc. do końca 2012 r., o ile nie wystąpią nowe szoki wywołane zwyżkami cen żywności i energii" - dodali.

Reklama

_ _ _ _ _

Credit Suisse obniżył prognozę PKB dla eurostrefy do 1,7 proc. w 2011 r. oraz do 1,0 proc. w 2012 r. Bank sądzi, że eurostrefie nie grozi recesja, choć dostrzega rosnące ryzyko "przejściowego wstrzymania ożywienia" w razie nowego szoku.

"Nierozwiązany kryzys zadłużenia niektórych państw, w szczególności niepewność towarzysząca przyjęciu pakietu ratunkowego dla Grecji jest potencjalnym źródłem takiego szoku" - stwierdzono w komentarzu (Global Economy: Monthly Review - Come Together, Right Now).

"Nie ulega wątpliwości, że polityczna niepewność i finansowe turbulencje ostatnich dwóch miesięcy miały negatywny wpływ na zaufanie w biznesie i aktywność gospodarki w Europie (...) Wygląda na to, że dla ożywienia napędzanego wydatkami firm taki +szok dla zaufania+ przełoży się na spowolnienie wzrostu".

Według CS najwyższe tempo wzrostu w latach 2011-12 osiągną Niemcy - odpowiednio 3,0 proc. i 2,0 proc., Holandia 2,0 proc. i 1,4 proc. oraz Francja 1,5 proc. oraz 1,0 proc. Gospodarka Włoch wzrośnie o 0,7 proc. w br. i 0,0 proc. w przyszłym. Dla Hiszpanii prognoza wynosi 0,6 proc. oraz 0,4 proc.

Dla Polski CS przyjmuje PKB na poziomie 4,0 proc. zarówno w 2011 r. jak i w 2012 r. Prognoza ta zagrożona jest ryzykiem oddolnym. CS przewiduje znacznie wyższy deficyt finansów publicznych w 2012 r., 4,6 proc. PKB niż rząd, spodziewający się sprowadzenia go poniżej 3,0 proc. PKB.

CS oczekuje, że mimo prawdopodobieństwa, iż tempo wzrostu PKB w latach 2011-12 będzie niższe niż oczekują tego rządy eurostrefy i UE, uda im się zrealizować zakładane cele deficytu, choć potrzebne będzie "pro-cykliczne fiskalne zacieśnienie", co z kolei będzie przeszkodą dla wzrostu z początkiem 2012 r.

Wrześniowa prognoza CS dla globalnego PKB zakłada 3,7 proc. za br. i tyle samo w 2012 r. Poprzednia z czerwca br. wynosiła 4,1 proc. oraz 4,5 proc. Średnia oczekiwań rynku z początkiem września wynosiła odpowiednio 3,9 proc. i 4,0 proc.

"3,7 proc. to nieco więcej niż średnia stopa wzrostu w ostatnich dziesięciu latach (3,5 proc.), lecz blisko 1 pkt proc. mniej niż 4,6 proc. przeciętnej wzrostu w pięciu latach poprzedzających globalną recesję.

Wzrost PKB gospodarek wysoko rozwiniętych za lata 2011-12 szacuje CS średnio na 1,3 proc. oraz 1,6 proc. wobec lipcowej prognozy banku na poziomie 2,0 proc. i 2,7 proc.

Dynamika wzrostu rynków wschodzących pozostaje prężna. CS obniżył prognozę dla nich (o 0,3 pkt proc.), w mniejszym zakresie niż dla gospodarek wysoko uprzemysłowionych. Rynki wschodzące razem wzięte w latach 2011-12 odnotują przeciętny przyrost PKB w wys. 6,1 proc. oraz 5,8 proc.

Prognoza dla gospodarki brytyjskiej przewiduje, że w II. poł. br. znajdzie się ona w stagnacji, co znajdzie wyraz w przyroście bezrobocia, a w ujęciu średniorocznym wzrośnie o 1 pkt proc. wobec przyrostu o 1,1 proc. spodziewanego przez MFW. Za 2012 r. prognoza wynosi 1,5 proc.

O gospodarce USA, CS napisał, że "leci na niskiej wysokości, dlatego jest podatna na szoki z zewnątrz":

"Groźba zarażenia się (przez USA) europejską chorobą zadłużenia jest realna i niesie ze sobą ryzyko stania się recesyjnym punktem zwrotnym dla USA i gospodarki globalnej. Nawet bez budzącego grozę +europejskiego odpowiednika krachu banku Lehman Brothers+, lęk przed nowym kryzysem z pewnością zaszkodzi zaufaniu (amerykańskich) konsumentów, biznesmenów i inwestorów".

- - - - -

Polska gospodarka, wśród państw uznanych za wschodzące rynki, może się najszybciej odbić po kryzysie w eurostrefie - sądzi Bank of America Merrill Lynch (BofA ML).

We wtorkowym dziennym komentarzu (GEMs Daily London Edition) bank przyznał, że jego klienci konsekwentnie trzymają się z dala od regionu Europy Centralnej, a najczęściej pytają go o to: który rynek wschodzący zdoła najszybciej odbić się z obecnego poziomu bardzo niskich kursów walut i wyceny spółek akcyjnych.

"Naszą odpowiedzią jest Polska, która w dłuższym okresie oferuje stosunkowo najlepszą perspektywę wzrostu napędzaną przez rynek wewnętrzny" - zaznacza komentarz.

Dowiedz się więcej na temat: PKB | Credit Suisse | dane makroekonomiczne | R. | prognozy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »