Reklama

Czarny Piątek coraz bardziej internetowy

Szaleństwo jednodniowych rabatów, specjalne akcje promocyjne, darmowe dostawy - to cechy charakteryzujące polski Czarny Piątek. Choć moda na Black Friday przywędrowała do Europy z USA, to w Polsce przyjęła się na innych zasadach niż za Oceanem.

Mianem Black Friday w Stanach Zjednoczonych określa się piątek po Święcie Dziękczynienia, kiedy to wielu Amerykanów szturmuje sklepy stacjonarne w poszukiwaniu najlepszych okazji cenowych. Przed sklepami, zwłaszcza ze sprzętem elektronicznym, kolejki ustawiają się już w świąteczny czwartek, ponieważ wiele z najlepszych ofert jest dostępnych tylko dla ograniczonej liczby klientów.

Reklama

Nazwa Black Friday pojawiła się w latach 60. i odnosiła się do koloru zapisów w księgach finansowych. Zamiast czerwonego, który oznaczał straty, pojawiał się wtedy zapisywany na czarno zysk.

To już nie ten sam Black Friday

Według danych amerykańskiej Krajowej Federacji Sprzedawców, w 2013 r. roku Amerykanie wydali w Black Friday blisko 57 mld dolarów, a w ubiegłym roku już tylko 51 mld dolarów. Szacuje się, że w tym roku sprzedaż w tradycyjnych sklepach będzie jeszcze niższa. Niektórzy eksperci wieszczą powolny koniec Black Friday jako dnia wielkich kolejek przed sklepami czy bitew o nowy telewizor. Amerykanie najlepszych ofert coraz chętniej szukają bowiem w internecie.

- Amazon udostępnia w tym dniu setki, trwających zaledwie godzinę, ofert promocyjnych na wybrane produkty. A Walmart zachęca do zamówienia przez internet towarów, które zniknęły już z półek i obiecuje je dostarczyć jeszcze przed świętami. Tysiące mniejszych e-sklepów także włącza się do akcji, oferując unikalne kody rabatowe - tłumaczy Szymon Dobosz, prezes International Coupons.

Czarny Piątek jako dzień, w którym oferowane są bardzo wysokie rabaty, w Europie, jak i w Polsce, przyjął się głównie w branży e-commerce. Wynika to ze specyfikacji europejskich sklepów stacjonarnych, które bardziej nastawiają się na sezonowe wyprzedaże niż jednorazowe akcje promocyjne.

- Odpowiednia strategia rabatowa to dla polskich sklepów internetowych jeden z kluczowych sposobów pozyskania nowych i utrzymania stałych klientów. W przeciwieństwie do tradycyjnych sklepów, e-sklepy preferują krótkie i wyraziste akcje promocyjne, które są znakiem rozpoznawczym amerykańskiego Black Friday - wyjaśnia Dobosz.

- - - - - -

Kupując na wyprzedażach i promocjach klienci mają takie same prawa, jak zwykle. W Czarny Piątek przypomina o tym Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Agnieszka Majchrzak z UOKiK-u podkreśla, że kupując po niższej cenie, konsument nie traci swoich praw między innymi do reklamacji. Mówi jednocześnie, że to, czy towar będzie można zwrócić, zależy jedynie od dobrej woli sprzedawcy.

Agnieszka Majchrzak dodaje, że w sytuacjach spornych klient ma prawo kupić towar po cenie niższej. Zdarza się, że inna cena znajduje się na metce, czy półce z produktem, a inna, zwykle wyższa, pojawia się przy kasie. W takim przypadku prawo działa na korzyść konsumenta.

Czarny Piątek to amerykańska tradycja, która zagościła także w Europie. Przypada następnego dnia po obchodzonym w Stanach Zjednoczonych Święcie Dziękczynienia. W Czarny Piątek sklepy organizują jednodniowe okazje i zniżki, a jest on uznawany za początek sezonu zakupów przed Bożym Narodzeniem.

(IAR)

Dowiedz się więcej na temat: w polsce | Czarny piatek | Black Friday | wyprzedaże

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »