Reklama

Czas na wyższe płace w budżetówce!

W ubiegłym roku ministrowie rządu Beaty Szydło otrzymali nagrody od 65,1 tys. złotych do 82,1 tys. Nagrody otrzymali wszyscy członkowie Rady Ministrów, niezależnie od ich oceny i zasług.

W przeliczeniu na miesiące, ministrowie otrzymali od 5,4 tys. do 6,8 tys. złotych dodatku do pensji, która wynosi około 15 tys. zł.

Mimo to część z nich wciąż narzeka na zbyt niskie wynagrodzenia. Jarosław Gowin ogłosił dzisiaj, że pensja ministra niekiedy nie starczała mu na wydatki do końca miesiąca.

Wypowiedź Gowina dowodzi, jak niewiele nasza władza ma wspólnego z problemami większości społeczeństwa. Miesięczne wynagrodzenie ministra wraz z różnymi dodatkami i nagrodami jest wyższe niż roczne świadczenia pobierane przez najbiedniejszych emerytów.

Reklama

Jednocześnie blisko 1,5 mln Polaków i Polek zarabia zaledwie płacę minimalną, która wynosi 2,1 tys. zł brutto, a w bieżącym roku wzrosła o zaledwie 100 zł.

Ponadto, pomimo hojnych nagród dla członków rządu, w ubiegłym roku Rada Ministrów nie znalazła środków na waloryzację płac w budżetówce.

Chociaż zewsząd słyszymy o poprawiającej się sytuacji w gospodarce i na rynku pracy, już od 9 lat płace w sferze budżetowej pozostają na tym samym poziomie, co przy uwzględnieniu wzrostu cen, oznacza ich realny spadek o blisko 15%.

Rząd dba o siebie, ale nie troszczy się o sytuację urzędników niższego szczebla. Zamiast wypłacać sobie gigantyczne nagrody i narzekać na niskie pensje, władza powinna zadbać o ludzi pracy, w tym o pracowników budżetówki, którzy za ciężką, odpowiedzialną pracę, często otrzymują groszowe pensje. Najwyższy czas na radykalne podniesienie płac w sferze budżetowej!

Piotr Szumlewicz, biuro prasowe OPZZ

Od dziś najniższa emerytura wzrasta o 29 złotych i 80 groszy

Przeciętna emerytura z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wzrasta zaś o średnio 67 złotych i 28 groszy.O wysokości podwyżki decydują dwa wskaźniki - inflacja w gospodarstwach emeryckich, czyli podwyżki cen towarów, które głównie kupują emeryci oraz 20 procent realnego wzrost płac, czyli podwyżki, jakie otrzymują pracownicy z roku poprzedzającego waloryzację.

W styczniu Główny Urząd Statystyczny poinformował, że wskaźniki średniorocznych cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem oraz dla gospodarstw domowych emerytów i rencistów w 2017 roku wyniosły odpowiednio 102 i 102,3 procent. GUS podał też, że realny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w 2017 roku w stosunku do 2016 roku wyniósł 3,4 proc. Stąd wskaźnik waloryzacji emerytur i rent w 2018 roku wyniósł 102,98 procent.

IAR

Ministrowie, a szczególnie podsekretarze stanu zarabiają za mało - ocenił ostatnio minister środowiska Henryk Kowalczyk. Dodał, że pracownicy podlegli ministrom są wynagradzani lepiej od nich.

Minister środowiska pytany w Radiu Zet, czy jest sens dawania premii ministrom zamiast dać im wyższe pensje, zaznaczył, że ministrowie nie dostają podwyżek wynagrodzenia od kilkunastu lat.

- Ministrowie zarabiają za mało, a szczególnie podsekretarze stanu. Nie ma zachowanych proporcji w wynagrodzeniach pracowników ministerstw. Dyrektorzy jednostki podległej zarabiają więcej - dodał. Podkreślił też, że odpowiedzialność ministrów i wiceministrów jest bardzo duża.

Kowalczyk zaznaczył, że w 2017 r. jako minister, członek rady ministrów, dostał łączną premię w wysokości ponad 60 tys. zł. Pytany, czy w jego opinii nagroda należała mu się, odpowiedział, że "zapracował na to". - To był dodatek comiesięczny. A jeśli pracownik zakładu za godziny nadliczbowe dostaje dodatkowe wynagrodzenie, to ja pracując średnio 14 godzin dziennie zapracowałem na to - ocenił.

W grudniu ubiegłego roku poseł PO Krzysztof Brejza zwrócił się z interpelacją ws. nagród przyznanych członkom Rady Ministrów. W odpowiedzi datowanej na środę wiceszef Kancelarii Premiera Paweł Szrot zamieścił tabelę z łącznymi kwotami nagród brutto dla poszczególnych ministrów w 2017 r.

Wynika z niej, że nagrody otrzymało 21 konstytucyjnych ministrów (od 65 tys. 100 zł rocznie do 82 tys. 100 zł), 12 ministrów w KPRM (od 36 tys. 900 zł rocznie do 59 tys. 400 zł) oraz b. premier Beata Szydło (65 tys. 100 zł).

Premier Mateusz Morawiecki pytany o wysokość premii przyznanych ministrom, odpowiedział, że w tej kwestii "nic nie dzieje się po cichu". - Sam fakt, że one (premie - PAP) są publiczne, informacja o nich jest dostępna dla wszystkich osób, świadczy o tym, że absolutnie niczego nie chcemy, nie możemy i nie będziemy ukrywać - powiedział.

Szef rządu podkreślił, że jakiekolwiek zmiany wynagrodzeń, zwłaszcza w administracji publicznej, powinny być procentowo niższe niż w całej gospodarce.

Z kolei posłowie PO - Jan Grabiec i Mariusz Witczak, odnosząc się do danych o nagrodach dla ministrów, zapowiedzieli w poniedziałek złożenie interpelacji, w której będą chcieli uzyskać informację, na podstawie jakich kryteriów i na podstawie jakiego uzasadnienia przyznane zostały nagrody dla członków rządu. Witczak zapowiedział, że Platforma w swojej interpelacji będzie chciała "kopii dokumentów, kopii uzasadnień".

Natomiast lider PO Grzegorz Schetyna podkreślił w poniedziałek, że za rządów jego ugrupowania cały budżet nagród przeznaczano "dla urzędników, nie dla ministrów, wiceministrów". - Za naszych rządów przez osiem lat nie było takich nagród, w ogóle nie było nagród - dodał.

Do zarzutów Platformy odniósł się wcześniej dla PAP szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk. - Nagrody w administracji państwowej przyznawane są zgodnie z obowiązującymi przepisami, a wszystko odbywa się w pełni transparentnie. Zawsze, kiedy pojawiają się szczegółowe pytania, informacje przekazywane są niezwłocznie przez wszystkie instytucje, które są do tego zobowiązane - powiedział.

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2017

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »