Reklama

Debata Interii: Cyfrowe przyspieszenie z chmurą w tle

W dobie pandemii firmy na całym świecie zaczęły odmieniać słowo "cyfryzacja" przez wszystkie możliwe przypadki, a sam trend stał się elementem strategii wielu przedsiębiorstw. Uczestnicy debaty Interii, przedstawiciele spółek z udziałem Skarbu Państwa, przekonywali jak ważna jest cyfryzacja dla prowadzenia także ich biznesu i jaką rolę w jej przyspieszeniu odgrywa chmura.

- Cyfryzacja jest naszym codziennym towarzyszem. Obecnie trudno sobie wyobrazić, żeby jakakolwiek relacja z klientem odbywała się w inny sposób niż z wykorzystaniem rozwiązań cyfrowych - podkreślał podczas debaty "Cyfrowe przyspieszenie - pandemia katalizatorem transformacji z chmurą w tle" Adam Marciniak, wiceprezes PKO BP. - Nie wyobrażamy sobie teraz, żeby jakikolwiek nowy produkt czy nową usługę realizować bez cyfryzacji - dodał.

Reklama

Jak wskazywał wiceprezes PKO BP, samo pojęcie cyfryzacji jest bardzo mocno ugruntowane w strategii banku. - W ostatnich latach, a w szczególności przez ostatnią dekadę bank z banku papierowego stał się bankiem cyfrowym. Cieszymy, że sektor finansowy to właśnie taki sektor, który z cyfryzacji wyciąga najwięcej. Stara się bezpośrednio współdziałać w zakresie wykorzystania najnowszych technologii z różnymi firmami technologicznymi na całym świecie tak, żeby dostarczać tę wartość, którą klient obecnie już posiada. I to się nam udaje - mówił Marciniak. Jak poinformował, z aplikacji IKO korzysta obecnie 5 mln klientów. Codziennie loguje się do niej prawie 3 mln osób i realizuje kilkaset tysięcy transakcji. - Myślę, że to najlepszy dowód tego, jak ważna jest cyfryzacja - ocenił wiceprezes PKO BP. 

Cyfryzacja bez względu na branżę

Cyfryzacja przybiera różny kształt w zależności od profilu przedsiębiorstwa i tego w jakiej branży się ono porusza. Przykładem może być spółka PGNiG, która realizuje program "Cyfrowe złoże". - Zarówno w sektorze bankowym, jak i w naszym ta technologia dotarła i w sposób oczywisty musiała dotrzeć, bo dziś nie ma rozwoju i elastycznego, szybkiego reagowania na zmiany, jeżeli nie wykorzystamy technologii informatycznych - wskazywał Robert Perkowski, wiceprezes PGNiG.

- W naszej grupie kapitałowej spółka obrotowa posiada ok. 6-7 mln klientów, gdzie w dobie pandemii kanał elektroniczny jest kanałem dominującym. Z naszej aplikacji korzysta aktualnie ok. 2 mln klientów spółki PGNiG Obrót Detaliczny - mówił wiceprezes PGNiG.  

Jak wskazywał Perkowski, mimo że PGNiG kojarzy się klientom z dostawą gazu do gospodarstw domowych, to jest to firma górnicza, a jej specjalizacją jest poszukiwanie i wydobywanie gazu ziemnego oraz ropy naftowej. - W tych turbulentnych czasach, gdzie w roku bieżącym mogliśmy zaobserwować nawet ujemne ceny ropy naftowej, jest niezwykle ważne, żeby we właściwy sposób reagować na te wszystkie zmiany, dostosowywać i optymalnie wykorzystywać narzędzia i zasoby naturalne. Praca, która wydaje się bardzo fizyczną i tradycyjną, musi być wspierana przez narzędzia informatyczne i osoby, które potrafią z tych narzędzi korzystać. Projektem, który zakomunikowaliśmy światu w roku ubiegłym jest "Cyfrowe złoże" - mówił wiceprezes PGNiG. Jak wyjaśniał, rozwiązanie to stanowi w pełni cyfrowe odwzorowanie złoża i wszystkich elementów niezbędnych do produkcji gazu z tego złoża w formie elektronicznej.

- To jest niezwykle istotne i kluczowe, bo pozwala nam w optymalny sposób zaprojektować przyszłą kopalnię i odwierty w taki sposób, żeby ponieść jak najmniejsze wydatki w całym cyklu życia złoża, co przekłada się na mniejsze koszty związane z wydobyciem, produkcją tych kopalin, które wydobywamy. Jednocześnie przy zapewnieniu maksymalnego bezpieczeństwa - tłumaczył Perkowski.

Miejsce na cyfryzację znalazło się również w strategii PKN Orlen do 2030 roku. - Gdyby popatrzeć na to, na czym opiera się nasza strategia, jeżeli chodzi o rozwój segmentu przemysłowego, rozwój segmentu detalicznego i jeżeli chodzi o ekspansję, to we wszystkich tych punktach aspekty cyfryzacji i wsparcia nowymi technologiami są bardzo istotne - mówił Artur Groszek, dyrektor wykonawczy ds. informatyki w PKN Orlen.

Jak wyjaśniał, w obszarach przemysłowych, jeżeli chodzi o produkcję rafineryjną czy petrochemiczną, historia opomiarowania instalacji i wykorzystywania morza danych do zarządzania, jest bardzo długa. - To nie są rzeczy, które teraz nagle pod hasłem cyfryzacji wymyślamy i wdrażamy. Natomiast to co się pojawia bardzo ciekawego, to możliwość wykorzystania tych danych w zupełnie nowy sposób. W procesach optymalizacyjnych, zarówno pod względem technologicznym jak i produkcyjnym, jest dużo bardzo ciekawych zastosowań, gdzie można się pokusić o zaawansowaną, a z drugiej strony online’ową optymalizację produkcji pod kątem oczekiwanego wyniku ekonomicznego. To jest bardzo ciekawa klasa rozwiązań, która istotnie wspiera wszystkie ekonomiczne cele, które chcemy osiągnąć dzięki inwestycjom i rozwojowi segmentu przemysłowego - tłumaczył.

W przypadku segmentu detalicznego, trudno wyobrazić sobie nowoczesny detal bez cyfryzacji, oceniał Groszek. - Skok jakościowy wywołany przez pandemię, jest bardzo widoczny. Mamy kilkuset procentowe wzrosty, jeżeli chodzi o wykorzystanie naszych aplikacji mobilnych do płacenia przy dystrybutorze dla klientów flotowych. To są bardzo istotne przyrosty - mówił dyrektor wykonawczy ds. IT w PKN Orlen.  

Chmura nowych rozwiązań

- W tym trudnym roku firmy przyspieszyły proces swojej transformacji cyfrowej o 6 lat. Równocześnie cofając się o jeden rok - do roku 2019 - o 10 proc. wzrosła liczba firm, które były zadowolone ze swojego poziomu cyfryzacji. Jest to etap, który na pewno nie omija żadnego z biznesów - podkreślał Mateusz Berger, wiceprezes Agencji Rozwoju Przemysłu. - Jeżeli chodzi o Agencję Rozwoju Przemysłu, to my mamy o tyle ciekawe spojrzenie, że dysponujemy portfelem przedsiębiorstw, które w dużej mierze pamiętają jeszcze czasy sprzed transformacji. Są to przedsiębiorstwa z bardzo bogatą historią, które często były firmami państwowymi - mówił Berger i dodał, że na przykładzie takich podmiotów, ARP jest w stanie obserwować zachodzące zmiany.

- Nawet kiedy jesteśmy w murach przedsiębiorstw, które mają swoją historię i wydaje się, że powinny utrzymywać technologię - na pierwszy rzut oka - ciągnącą się kilkadziesiąt lat, możemy spotkać się z tą najbardziej rozwiniętą technologią cyfrową - podkreślał wiceprezes ARP.

- Dzisiaj, bez względu na to jaki biznes prowadzimy i w jakiej branży działamy, technologia jest nieodzownym elementem każdego procesu, każdego produktu i każdej usługi. Większość firm to doskonale rozumie. Realizuje strategie cyfrowe już od kilku lat. Buduje nowe produkty, szuka tam przewag konkurencyjnych, używając technologii. Chmura jest świetnym rozwiązaniem, żeby to robić w otoczeniu, które jest niepewne - mówił z kolei prezes Chmury Krajowej Michał Potoczek.

Jak wskazywał, pandemia koronawirusa zmieniła bardzo wiele, a część firm musiała z dnia na dzień przestawić swoje priorytety, wdrożyć nowe produkty i nowe formy kontaktu z klientami, a często nowy model działania. - Tutaj chmura dała im możliwość szybkiej adaptacji do nowej sytuacji. Bo chmura daje szybkość, daje skalowalność, daje te nowe technologie i umożliwia w bardzo krótkim czasie wdrażanie nowych innowacji w przedsiębiorstwie niskim kosztem - oceniał Potoczek. Jak podkreślał, chmura umożliwia też testowanie różnych innowacji i tego, czy sprawdzają się one w firmie, bez konieczności inwestycji.

Jak wskazywał Adam Marciniak, zadaniem Chmury Krajowej było zbudowanie architektury technologicznej w oparciu o wszystkie możliwe technologie dostępne na światowym rynku, aby były one możliwe do wykorzystania m.in. przez klientów banku, spółki Skarbu Państwa, administrację i szeroko rozumiany biznes w kraju. - I to się udało. Stworzyliśmy pewne fundamenty, które pozwalają się rozwijać każdemu przedsiębiorcy w kraju z wykorzystaniem najnowszych technologii, które są dostępne na świecie i to pokazuje, że rola PKO BP jest rolą, która ma nie tylko aspekt wsparcia Polski finansowo, jeżeli chodzi o przedsiębiorców, ale także z punktu widzenia technologicznego - mówił wiceprezes PKO BP.

- Jeżeli chodzi o możliwość wykorzystania sztucznej inteligencji i Chmury Krajowej, to myślę, że każde przedsiębiorstwo stoi przed dylematem, gdzie postawić balans między możliwością efektywnego wykorzystania tych narzędzi, a zapewnieniem jednocześnie bezpieczeństwa. Pomimo iż mówi się o tej publicznej mocy obliczeniowej od dawna, to dalej rodzi ona pewne obawy natury faktycznej, informatycznej dotyczącej bezpieczeństwa, ale również formalno-prawnej, bo mamy świadomość regulacji europejskich, które mówią, że przechowywanie i przetwarzanie danych osobowych może się odbywać tylko na terenie Unii Europejskiej - zwracał uwagę Robert Perkowski. Wiceprezes PGNiG przyznał również, że spółka jest na początku rozmów z Chmurą Krajową w sprawie  wykorzystywania sztucznej inteligencji w procesie eksploatacji węglowodorów i wskazywał na bogaty wachlarz możliwości, który rozwija przed przedsiębiorcami Chmura. 

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

- Poprzez Chmurę Krajową widzimy bardzo dużą szansę otwarcia się na krajową moc obliczeniową. Przy projektowaniu naszych kopalni trzeba przewidzieć wszystkie procesy przez cały okres eksploatacji takiej kopalni. To są obliczenia zajmujące dużą moc obliczeniową. (...) Dzięki Chmurze Krajowej widzimy również możliwość tworzenia chmury prywatnej, która byłaby taką furtką, w której byłyby przechowywane wszystkie klucze zapewniające bezpieczeństwo i możliwość korzystania z tych elementów chmury obliczeniowej publicznej - tłumaczył Perkowski. Dodał, że PGNiG ma nadzieję uruchomić prywatną chmurę obliczeniową już za rok, a za trzy lata udostępnić te zasoby w całej grupie kapitałowej.

Warto zadbać o bezpieczeństwo

Pandemia oznacza przyspieszenie cyfryzacji w wielu aspektach działania firm, nie tylko w tych, które są widoczne dla klientów. - Pandemia dała przyzwolenie do radykalnych działań. W PKO Banku Polskim, szczególnie w procesach biurowych, ciągle polegało się na tzw. tradycyjnym obiegu dokumentów. Ale w momencie, kiedy w marcu większość pracowników z dnia na dzień przeszła na tryb pracy zdalnej, przeszliśmy do tzw. paperless office z dnia na dzień. To było możliwe dzięki technologii i dzięki rozwiązaniom chmurowym, także dzięki podpisowi kwalifikowanemu w chmurze, który udało się też wdrożyć z dnia na dzień - opowiadał Adam Marciniak.

Zdalny obieg dokumentów jest z nami od kilku lat. W związku z tym pojawia się pytanie o poziom zaufania przedsiębiorców do tego typu systemów jak i do samych rozwiązań chmurowych. - Jeżeli chodzi o naszych współpracowników i przedsiębiorców, którzy są naszymi klientami, cały system naszego wsparcia finansowego oparty o instrument refinansowania leasingu, odbywa się zdalnie. Przedsiębiorcy składają odpowiedni wniosek w systemie. System te wnioski wstępnie weryfikuje. Po takiej wstępnej weryfikacji kontaktujemy się za pośrednictwem telekonferencji i mamy system uwierzytelniania dokumentów. Jak najbardziej w dzisiejszych czasach obserwujemy, że to zaufanie zmienia charakter. Na pewno za każdym razem trzeba podkreślać kwestie bezpieczeństwa ponieważ te dane, które do tej pory były w szafach, w sejfach, przenoszą się do Internetu - mówił Mateusz Berger.

Paweł Czuryło, Dominika Pietrzyk 

Partnerem debaty był PKO Bank Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »