Reklama

Do autobusu wsiąść darmowego

Już w prawie 30 polskich miastach pasażerowie komunikacji miejskiej nie muszą płacić za bilet - informuje "Rzeczpospolita". Głównie dotyczy to małych miejscowości.

W dużych aglomeracjach raczej nie ma na to szans, chociaż zwolennicy tego rozwiązania twierdzą, że jest to sposób na przyciągnięcie nowych mieszkańców i - w efekcie - wzrost dochodów budżetowych.

Jako przykład takiego podejścia do bilansu kosztów i dochodów podają Tallin. Władze stolicy Estonii wydały w 2013 r. na to, by komunikacja miejska była bezpłatna, 12 mln euro.

Tam jednak udział lokalnych samorządów w podatkach, m.in. PIT jest znacznie wyższy niż w Polsce. Np. w Warszawie wpływy z biletów pokrywają zaledwie 35 proc. kosztów funkcjonowania komunikacji miejskiej.

Reklama

Gazeta podaje liczne przykłady polskich miejscowości, gdzie z powodzeniem zrezygnowano z biletów.

Więcej na http://www.rp.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »