"Do końca 2020 r. powstanie 3500 km nowych gazociągów"

Do końca 2020 roku powstanie 3500 kilometrów nowych gazociągów - zapowiada Mikołaj Budzanowski. Minister skarbu przyznaje, że będzie to możliwe, jeśli będzie obowiązywało proste prawo. Dlatego resort ogłosił projekt zaskakującej nowelizacji specustawy o budowie gazoportu. Teraz ministerstwo proponuje, by ułatwienia inwestycyjne związane z inwestycją w Świnoujściu rozszerzyć na budowę gazociągów w całym kraju.

Minister skarbu Mikołaj Budzanowski w rozmowie z IAR stwierdził, że taka skala inwestycji jest możliwa. Dodał, że Polska potrzebuje dwóch linii, które będą przesyłały duże ilości gazu. Wskazał, że będą to "linie północ-południe Polski w kierunku Czech, oraz północ-południe Polski: z granicy polsko-litewskiej do granicy polsko-słowackiej".

Według dotychczasowych planów, państwowa firma Gaz-System do 2014 roku miała wybudować 1000 kilometrów nowych gazociągów. Mikołaj Budzanowski dodał, że ważnym jest, aby w Polsce stworzyć centrum gazowe dla Europy Środkowo-Wschodniej. - Realizacja tego planu wymaga budowy wielu nowych magazynów, a mogą one powstać przy wsparciu państwowych funduszy - stwierdził minister.

Reklama

Obecnie Polska może magazynować niespełna 2 miliardy metrów sześciennych "błękitnego paliwa". Resort skarbu proponuje, by ułatwienia w budowie gazociągów polegały na niewprowadzaniu nowych rur do planu zagospodarowania przestrzennego. Mają być również wydawane w przyspieszonym trybie zezwolenia i wywłaszczane grunty dla tych inwestycji. To wszystko ma spowodować przyśpieszenie inwestycji nawet o 2 lata.

IAR/PAP
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »