Reklama

Do redukcji stóp może dojść pod koniec 2012?

- Ekonomiści z banku Citi Handlowy oceniają, że do redukcji stóp procentowych NBP może dojść dopiero pod koniec tego roku, gdy sygnały spowolnienia i osłabienia presji inflacyjnej okażą się bardziej przekonujące. Ich zdaniem przestrzeń do spadku stóp procentowych w horyzoncie najbliższych dwunastu miesięcy to 50-75 pb.

"RPP z jednej strony dostrzega prognozy zakładające wyraźny spadek inflacji, a z drugiej strony widzi wysoki bieżący poziom CPI. Odnosimy wrażenie, że prognozy dotyczące odległej przyszłości mają w oczach władz monetarnych mniejsze znaczenie niż bieżące dane. W takiej sytuacji strategia obrana przez RPP polega na przyjęciu postawy wyczekiwania i podkreślaniu gotowości do podwyżek stóp procentowych. Dopóki napływające dane nie uwiarygodnią scenariusza z projekcji, RPP na razie pozostanie ostrożna" - napisali w miesięcznym raporcie ekonomiści z banku Citi Handlowy.

Reklama

"Ponieważ jednak spodziewamy się osłabienia aktywności w kraju i spadku inflacji, spodziewamy się również, że z czasem RPP złagodzi swoją retorykę i zacznie myśleć o ewentualnych obniżkach stóp" - dodali.

"Naszym zdaniem do redukcji stóp procentowych mogłoby dojść dopiero pod koniec roku, gdy sygnały spowolnienia i osłabienia presji inflacyjnej okażą się bardziej przekonujące. Biorąc to pod uwagę dostrzegamy przestrzeń do spadku stóp procentowych o 50-75pb w horyzoncie najbliższych dwunastu miesięcy" - oceniają ekonomiści z Citi.

_ _ _ _ _

W IV możliwy wniosek o podwyżkę stóp proc., jednak RPP podniesie stopy raczej w V lub VI - Nomura

- W kwietniu może zostać zgłoszony wniosek o podwyżkę, ale nie zostanie on przegłosowany, a RPP podniesie stopy w maju lub czerwcu - prognozuje bank Nomura. Ekonomiści banku spodziewają się wzrostu trzymiesięcznego WIBORU oraz umocnienia złotego względem euro.

"Dla nas wypowiedzi te potwierdzają, że nawet przy słabszych danych o produkcji przemysłowej i dynamice płac, należy spodziewać się podwyżek stóp procentowych, nawet jeśli ich prawdopodobieństwo nieco spadło w ciągu ostatnich tygodni. (...) Jednak wydaje się, że kwiecień to jednak za wcześnie" - napisano w poniedziałkowym komentarzu do ostatnich wypowiedzi członków RPP.

"Dopiero w maju Rada będzie znała resztę comiesięcznych danych z I kwartału, a dane o PKB w I kwartale będą znane dopiero podczas czerwcowego posiedzenia. Dlatego uważamy, że to raczej maj lub czerwiec są bardziej prawdopodobnym terminem przegłosowania podwyżki, gdyż wtedy uporczywie wysoka inflacja będzie w pełni potwierdzona, a Rada zobaczy, że jej obniżanie się do celu nie następuje" - dodano.

"Rozważmy potencjalny wpływ wniosku o podwyżkę w przyszłym tygodniu na rynek, który wciąż uparcie oczekuje obniżek pod koniec tego roku. Sądzimy, że taki wniosek byłby gwałtowną pobudką. Dlatego bardzo wciąż podoba nam się kupowanie FRA 9x12 (z opcją put na EURPLN z poziomem wykonania 3,95), oczekujemy także wypłaszczenia krzywej swapowej między dwu- a dziesięcioletnim terminem zapadalności" - napisano.

W poniedziałkowym wywiadzie dla PAP Adam Glapiński z RPP podtrzymał opinię o konieczności podwyżki stóp procentowych i określił kwiecień jako "właściwy moment". Także w poniedziałek Anna Zielińska-Głębocka oceniła, że w tym roku obniżki stóp procentowych są zdecydowanie mniej prawdopodobne niż stabilizacja lub podwyżki.

Dowiedz się więcej na temat: stopy procentowe | Rada Polityki Pieniężnej | stopy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »