Reklama

Dynamiczny wzrost osób bezdomnych w Polsce

W Polsce takich osób jest ponad 36 tys bezdomnych. Według ekspertów liczba ta dynamicznie rośnie, jeszcze kilka lat temu było ich o 10 tysięcy mniej. Dzień Ludzi Bezdomnych zainicjował twórca stowarzyszenia Monar i Ruchu Wychodzenia z Bezdomności Markot - Marek Kotański.

Dziś obchodzimy nieformalny dzień bezdomnego.

Reklama

Co dwa lata MRPiPS przeprowadza liczenie osób bezdomnych. Ostatnie tego typu badanie miało miejsce rok temu - w nocy z 21 na 22 stycznia 2015 r. Jak pokazało, w momencie badania było 36,1 tys. bezdomnych, w tym ok. 25,6 tys. przebywało w placówkach instytucjonalnych, a ok. 10,5 tys. - poza nimi.

Zdaniem wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Bojanowskiej główne przyczyny bezdomności to eksmisja i wymeldowanie (ponad 53 proc.), konflikty rodzinne (ponad 43 proc.), uzależnienie (ok. 31 proc.) i bezrobocie (ok. 26 proc.). Większość = bezdomnych żyje samotnie w dużych miastach (ok. 80 proc.). Średni okres pozostawania w bezdomności to dla mężczyzn ok. 7 lat, a dla kobiet - 5.

Bojanowska przypomniała, że obowiązek pomocy bezdomnym - udzielania schronienia, zapewnienia posiłku, ubrania - należy do zadań własnych gminy.

Bojanowska zaznaczyła, że nie ma takiej sytuacji, szczególnie zimą, żeby dla kogoś zabrakło miejsca i żeby ktoś nie znalazł schronienia. Dodała, że zimą w placówkach mogą przebywać nawet osoby pod wpływem alkoholu.

Wiceminister przypomniała, że w ub. roku znowelizowano ustawę o pomocy społecznej, w której wprowadzono wiele zmian dot. bezdomności; m.in. zobowiązała ona do wydania rozporządzenia ws. standardów placówek dla bezdomnych.

Zdaniem ekspertów najsłabszym punktem pomocy osobom bezdomnym są noclegownie (które trzeba opuścić w ciągu dnia) czy schroniska nie rozwiążą tego problemu, potrzebne są programy mieszkań chronionych.

Przedstawiciele organizacji podkreślali też, że dane, którymi dysponuje resort, pokazują minimalne liczby, ponieważ trudno jest policzyć, ile realnie jest osób bezdomnych - na pewno nie do wszystkich podczas takiego badania udaje się dotrzeć.

Jak pokazało badanie MRPiPS, najwięcej osób bezdomnych naliczono w woj. mazowieckim (4,6 tys.), śląskim (4,4 tys.) i kujawsko-pomorskim (3,9 tys.); najmniej - w woj. podlaskim (722 osób), świętokrzyskim (747 osób) oraz lubelskim (958 osób). Miastem, w którym przebywało najwięcej bezdomnych, była Warszawa (ponad 2,5 tys.).

Aż 80 proc. bezdomnych stanowili mężczyźni (ponad 28,9 tys.), 14,8 proc. - kobiety (ponad 5,3 tys.) oraz 5,2 proc. - dzieci (blisko 1,9 tys.). Dzieci przebywały przede wszystkim w placówkach dla samotnych matek z dziećmi i w domkach na działkach, altanach.

Takie jest ubóstwo po polsku!

Z danych MRPiPS wynika, że w Polsce jest 595 placówek noclegowych dla bezdomnych (schroniska, noclegownie, ogrzewalnie, domy/hostele), które dysponują ponad 22,7 tys. miejscami. W szczególnie trudnych warunkach (np. w okresie zimowym) jest możliwość utworzenia ponad 3,3 tys. dodatkowych miejsc.

W systemie wsparcia dla osób bezdomnych, poza placówkami noclegowymi, funkcjonują inne punkty świadczące różnorodne usługi, m.in. jadłodajnie (w sumie 276), łaźnie (71) czy punkty pomocy medycznej (91).

..............................................

Papież Franciszek zapowiedział podczas sobotniej audiencji generalnej, że jałmużna ofiarowana osobom bezdomnym powinna być zawsze gestem miłości i troski. Apelował, by dając jałmużnę nie osądzać tego, kto ją otrzymuje.

W czasie nadzwyczajnej sobotniej audiencji generalnej, jaka organizowana jest raz w miesiącu w Roku Świętym, papież tłumaczył, że słowo "jałmużna" pochodzi z greckiego i oznacza "miłosierdzie".

- Może wydawać się rzeczą łatwą dawanie jałmużny, ale musimy uważać, aby nie pozbawić tego gestu wielkiej wymowy, jaki posiada - mówił Franciszek. Jak dodał, "jałmużna powinna nieść z sobą całe bogactwo miłosierdzia". Jej celem - podkreślił - jest to, by "przynieść ulgę temu, kto jej potrzebuje".

Papież przypomniał, że obowiązek jałmużny jak tak stary, jak Biblia. Następnie zauważył, że jest tam też cenna wskazówka: "Chętnie mu udziel, niech serce twe nie boleje, że dajesz". "To nie może być ciężar ani utrapienie, z którego trzeba się szybko uwolnić" - wyjaśniał.

Stwierdził też: "Ilu ludzi usprawiedliwia się mówiąc: +mam dać jałmużnę komuś, kto pójdzie kupić wino, żeby się upić?+. Ale skoro on się upija, to dlatego, że nie ma innej drogi. A ty co sam robisz po kryjomu, kiedy nikt nie widzi?".

"I ty jesteś sędzią tego biednego człowieka, który prosi cię o monetę na szklankę wina?" - pytał Franciszek.

"Pan Jezus w Ewangelii przestrzega nas, byśmy przypadkiem nie dawali jałmużny, by być chwalonymi i podziwianymi przez ludzi z powodu naszej hojności. Nie możemy też utożsamiać gestu pomocy jedynie z rzuceniem w pośpiechu monety, bez spojrzenia na osobę, bez zatrzymania się, by z nią porozmawiać i zrozumieć, czego ona rzeczywiście potrzebuje" - powiedział.

Zachęcał wiernych: "Niech dawana przez nas jałmużna będzie zawsze gestem miłości i uwagi skupionej na tych, którzy się do nas zbliżają i proszą o pomoc, gestem dokonanym w ukryciu, gdzie tylko Bóg widzi i oceni wartość naszego czynu".

.........................

Papież Franciszek wcześniej zapowiedział, że chciałby, aby w Kościele klękano przed biednymi. "Kto pomyślał kiedyś, że bezdomny to ktoś, od kogoś można się czegoś nauczyć?" - zapytał w przesłaniu do uczestników inicjatywy rzymskiej Caritas.

- Jakże chciałbym, aby Kościół w Rzymie okazywał się coraz bardziej uważną i troskliwą matką wobec słabych. Wszyscy mamy słabości. Jakże chciałbym, aby wspólnoty parafialne wraz z wejściem biednego do kościoła, przyklękały na znak czci w taki sam sposób, jak wtedy, gdy wchodzi Pan - mówił papież.

Zwracając się do biednych, podopiecznych Caritas z Wiecznego Miasta Franciszek zapewnił: - Wy dla nas nie jesteście ciężarem. Jesteście bogactwem, bez którego nasze próby odkrycia oblicza Pana są nadaremne."Kto pomyślał, że bezdomny może być święty?" - zapytał papież.

Wyznał, że chciałby, aby Rzym stał się gościnnym miejscem dla wszystkich cierpiących i dla tych, którzy uciekają przed wojną i śmiercią. Prasa włoska informowała z kolei, że ubodzy i bezdomni zajmą honorowe miejsca w pierwszym rzędzie, przeznaczonym dla głów państw, dygnitarzy i innych najważniejszych gości podczas koncertu "Z biednymi i dla biednych", który odbędzie się 14 maja w watykańskiej Auli Pawła VI.

Przypomina się ostatnie inicjatywy papieża wobec najuboższych, między innymi zaproszenie ich do Muzeów Watykańskich i Kaplicy Sykstyńskiej oraz budowę pryszniców dla bezdomnych w pobliżu kolumnady przy placu Świętego Piotra.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »