Reklama

EBC rozwiązał problem braku płynności, teraz kolej na polityków

Podczas czwartkowej konferencji przewodniczący EBC zaprezentował szeroki wachlarz nowych działań mających poprawić płynność w sektorze finansowym. Inwestorzy zareagowali sceptycznie.

Dzięki przyjmowaniu jako zabezpieczenie pożyczek aktywów o niższej jakości, wydłużeniu okresu kredytowania nawet do trzech lat czy obniżeniu stopy rezerwy obowiązkowej z 2 do 1 proc. w systemie bankowym niewątpliwie uwolnione zostaną miliardy euro. Można powiedzieć, że problem płynności banków (liquidity) został rozwiązany przynajmniej na kilka miesięcy, teraz piłeczka jest po stronie polityków, którzy powinni zająć się problemem wypłacalności rządów (solvency).

Ukłon w stronę małych banków

Obniżenie poprzeczki w dostępie do finansowania będzie miało szczególne znaczenie dla mniejszych banków, ale zwróciłbym uwagę na jedną anomalię, którą prawdopodobnie będziemy obserwować w najbliższych tygodniach. Dodatkowa płynność będzie kierowana na najbezpieczniejsze rynki (obniżając np. rentowność obligacji Niemiec czy Wielkiej Brytanii), a nie na rynki, które w największym stopniu ucierpiały na pogorszeniu nastrojów. Banki wykorzystają nowe reguły do upłynnienia obligacji Włoch czy Hiszpanii pogłębiając ich problemy w dłuższym okresie.

Reklama

Stres jak po bankructwie Lehmana

Szczególną uwagę warto zwrócić na dwie wypowiedzi Mario Draghiego: tę o możliwości udzielenia pożyczki MFW, pod warunkiem, że pieniądze nie zostałyby przeznaczone na wykup obligacji członków strefy euro (co byłoby naruszeniem zasad traktatu europejskiego zabraniającego EBC bezpośrednie finansowanie rządów) oraz tę, dotyczącą sytuacji na rynku pieniężnym. Ta druga wypowiedź odwróciła początkowy optymizm inwestorów i doprowadziła do wyprzedaży euro. Prezes EBC stwierdził bowiem, że kolejka do krótkoterminowych depozytów (miernik awersji do ryzyka wśród banków) jest porównywalna z okresem tuż po bankructwie Lehman Brothers. Takie słowa z ust szefa ostatniego liczącego się banku centralnego, który nie drukuje wprost pieniędzy, mają prawo niepokoić inwestorów.

Dzisiejsze posiedzenie EBC można uznać za jedno z najważniejszych od jesieni 2008 r., kiedy to po raz pierwszy wprowadzono długoterminowe linie kredytowe dla banków i obniżono standardy dotyczące instrumentów akceptowanych przez bank centralny jako zabezpieczenia. Najkrócej nowe działania EBC można podsumować tak: płynność w systemie bankowym powróciła, pytanie czy istnieją sprawne kanały, którymi środki dotrą tam, gdzie są one najbardziej potrzebne?

Łukasz Wróbel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »