Reklama

Ekonomiści Credit Agricole Bank Polska: Wzrost PKB o blisko 5 proc.

Oczekujemy, że dynamika PKB w 2021 r. wyniesie 4,6 proc. r/r (3,6 proc. przed rewizją). Jednocześnie utrzymaliśmy niezmienioną prognozę wzrostu gospodarczego na 2022 r. (4,9 proc. r/r). Głównym argumentem na rzecz rewizji w górę dynamiki PKB w 2021 r. jest odnotowany w marcu znacząco wyższy od oczekiwań wzrost produkcji przemysłowej. Był on dużą niespodzianką w kontekście sygnalizowanych w badaniach koniunktury barier w postaci wąskich gardeł w globalnych łańcuchach dostaw, a więc niedoborów surowców, materiałów i półfabrykatów - napisali ekonomiści CABP w najnowszym raporcie.

Reklama

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

- Marcowe dane o produkcji wskazują, że bariery podażowe ograniczają aktywność w przemyśle w dużo mniejszym stopniu niż sygnalizowały to dane o koniunkturze, a w rezultacie wkład produkcji przemysłowej do wzrostu wartości dodanej w całym 2021 r. będzie wyraźnie wyższy niż wcześniej oczekiwaliśmy. Oczekujemy, że dynamika produkcji przemysłowej, wspierana przez efekty niskiej bazy sprzed roku, przekroczy 40 proc. r/r w kwietniu - wskazują ekonomiści.

Reklama

- Od strony popytowej PKB, szybki wzrost produkcji będzie materializował się w postaci przyspieszenia eksportu. Ożywienie w światowym handlu pozostaje głównym czynnikiem wzrostu produkcji przemysłowej w Polsce, a opublikowane w ostatnich tygodniach wyprzedzające wskaźniki koniunktury sygnalizują duże prawdopodobieństwo utrzymania się wysokiego popytu na polski eksport w najbliższych miesiącach - dodali analitycy.

Według Credit Agricole, w ostatnich kwartałach nastąpiła geograficzna reorientacja procesu produkcji przez globalne przedsiębiorstwa europejskie, m.in. w celu zwiększenia bezpieczeństwa łańcuchów dostaw. - Reorientacja ta jest korzystna dla polskich przedsiębiorstw, które zwiększyły sprzedaż do dotychczasowych klientów lub nowych odbiorców, np. poprzez częściowe przejmowanie roli dostawcy komponentów/materiałów od przedsiębiorstw zlokalizowanych w Chinach. Będzie to dodatkowy czynnik wspierający eksport z Polski w najbliższych kwartałach - zauważają analitycy.

- Wraz z oczekiwanym przez nas stopniowym ustępowaniem problemu wąskich gardeł w polskim i globalnym przetwórstwie, ożywienie produkcji przemysłowej i eksportu utrzyma się - dodają ekonomiści w najnowszym raporcie.

Credit Agricole podkreśla, że drugim czynnikiem oddziałującym w kierunku podniesienia ścieżki PKB będzie wyższe od wcześniejszych oczekiwań tempo wzrostu konsumpcji.

- Analiza raportów Google na temat przemieszczania się wskazuje, że restrykcje administracyjne wprowadzane w br. przez rząd mają znacząco mniejszy wpływ na mobilność społeczeństwa niż rok temu. Może wynikać to z mniejszej obawy przed zakażaniem wśród rosnącej liczby zaszczepionych osób i ozdrowieńców, jak również przystosowania się społeczeństwa do życia w warunkach pandemii. Oznacza to, że negatywny wpływ restrykcji administracyjnych na konsumpcję słabnie - wskazują analitycy.

Dodają, że obostrzenia będą znoszone szybciej niż w ubiegłym roku (np. powrót do nauki w szkołach) mimo utrzymującego się silnego przeciążenia szpitali, co będzie stanowić dodatkowe wsparcie dla konsumpcji prywatnej.

- Oczekujemy, że dynamika konsumpcji, wspierana przez efekty bazy osiągnie poziom 10,2 proc. r/r w II kw., a następnie będzie kształtować się na poziomie ok. 4 proc. w II poł. br. Oczekujemy, że obostrzenia wprowadzone jesienią br. (w trakcie spodziewanej IV fali pandemii) będą dużo łagodniejsze niż te obserwowane dotychczas. Tym samym ich negatywny wpływ na tempo wzrostu konsumpcji i PKB będzie ograniczony - podkreślili ekonomiści Credit Agricole.

Zwracają uwagę, że należy spodziewać się wzrostu inwestycji ogółem w ujęciu r/r, począwszy od II kw. br. z uwagi na efekty niskiej bazy.

- W 2022 r. ważnym czynnikiem wsparcia dla wzrostu PKB będzie realizacja projektów inwestycyjnych w ramach unijnego funduszu odbudowy. Uważamy, że potencjał do wzrostu publicznych nakładów brutto na środki trwałe w ujęciu rok do roku jest ograniczony w 2021 r. z uwagi na efekt oszczędności w jednostkach samorządu terytorialnego w warunkach trudnej sytuacji finansowej spowodowanej epidemią COVID-19 - oceniają analitycy.

Ekonomiści zrewidowali także prognozę inflacji.

- Oczekujemy, że wyniesie ona średniorocznie 3,9 proc. r/r w 2021 r. i obniży się do 2,7 proc. w 2022 r. Głównym czynnikiem uzasadniającym rewizję naszego scenariusza jest kształtowanie się - wyżej od oczekiwań - cen ropy na światowym rynku. W połączeniu z osłabieniem kursu złotego oddziałują one w kierunku podniesienia ścieżki dynamiki cen paliw. Nie oczekujemy, że ceny ropy wzrosną wyraźnie w horyzoncie kilku miesięcy. Niemniej jednak z uwagi na efekty niskiej bazy sprzed roku (silny spadek cen paliw na początku pandemii) w maju zaobserwujemy tempo wzrostu cen paliw przekraczające 30 proc. r/r. - piszą analitycy w najnowszym raporcie.

- W rezultacie inflacja ogółem w maju br. przejściowo przekroczy 4,5 proc. W kolejnych kwartałach, wraz z postępującym ożywieniem globalnym, ceny ropy na światowym rynku będą kształtowały się w trendzie wzrostowym. Z uwagi na wygasanie wspomnianych wyżej efektów niskiej bazy dynamika cen paliw będzie się stopniowo obniżać od czerwca br. (...) Nasz scenariusz inflacyjny, w którym dynamika cen ogółem, po przejściowym wzroście blisko 5 proc. w maju br., obniży się do ok. 3 proc. r/r pod koniec 2022 r. stanowi wsparcie dla naszej prognozy stóp procentowych w Polsce - dodają.

Zdaniem ekonomistów, RPP rozpocznie cykl zacieśniania polityki pieniężnej w marcu 2023 r. - Oprócz inflacji kształtującej się powyżej celu inflacyjnego NBP (2,5 proc.) argumentem na rzecz podwyżki stóp procentowych będzie oczekiwane przez nas wysokie tempo wzrostu gospodarczego. Jednocześnie dostrzegamy ryzyko materializacji scenariusza, w którym RPP zdecyduje się na jednorazową podwyżkę stóp procentowych w czerwcu 2021 r. zorientowaną na zakotwiczenie oczekiwań inflacyjnych (w odpowiedzi na bieżącą inflację kształtującą się wyraźnie powyżej celu NBP), jednak nie jest to nasz scenariusz bazowy - argumentują analitycy.  

Według CABP, ożywienie gospodarcze w Polsce i na świecie, jak również oczekiwane zaostrzenie polityki pieniężnej przez RPP będą stanowić wsparcie dla kursu złotego. - Oczekujemy dalszego spadku kursu euro do 4,37 zł na koniec 2021 r. i 4,27 zł na koniec 2022 r. - podsumowali.

d.e.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »