Reklama

Ekonomiści dla Interii: Napięcia w budżecie po 2021 roku

Rządowi uda się utrzymać deficyt w ryzach mimo potężnych wydatków socjalnych dzięki jednorazowym wpływom jak te z tytułu sprzedaży uprawnień CO2 i częstotliwości radiowych, a także opłacie tzw. przekształceniowej za transfer środków z OFE do IKE. W kolejnych latach rząd będzie jednak zmuszony do poszukiwania dodatkowych źródeł finansowania.

Po roku 2021 deficyt może jednak znacząco wzrosnąć za sprawą spowolnienia gospodarczego i braku źródeł nowych dochodów - uważają ekonomiści.

Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium: - Ścieżka deficytu sektora finansów publicznych wskazuje na utrzymanie poniżej granicy 3 proc. PKB, co przy planowanym impulsie fiskalnym jest dobrą informacją, tym bardziej, że wzrost gospodarczy będzie spowalniał. Spadek deficytu od 2020 roku, po jego przejściowym wzroście w 2019 roku, w dużym stopniu oparty będzie na jednorazowych wpływach (wpływy z tytułu sprzedaży uprawnień CO2 i częstotliwości radiowych) oraz planowanych podwyżkach obciążeń fiskalnych.

Reklama

Spora ich część będzie skoncentrowana w obrębie systemu ubezpieczeń społecznych. Formę podatku będzie miała opłata za transfer środków z OFE do IKE, która w ciągu dwóch lat przyniesie budżetowi blisko 20 mld PLN. Rząd planuje także znieść od 2020 roku ograniczenia przy płatności składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe, co da dodatkowe blisko 10 mld PLN w roku 2020. Przedstawiona przez rząd aktualizacja programu konwergencji potwierdza wcześniejsze przypuszczenia, iż dodatkowy impuls fiskalny będzie wiązał się ze wzrostem obciążeń podatkowych, szczególnie w roku 2020. W tym roku deficyt utrzymany zostanie prawdopodobnie na zakładanym przez rząd poziomie, dzięki oszczędnościom z roku ubiegłego oraz wpłacie z zysku NBP, ale od roku 2020 w warunkach spowalniającego wzrostu gospodarczego będzie potrzebne poszukiwanie dodatkowych źródeł finansowania. Kolejny raz potwierdza się, ze darmowych obiadów nie ma.

Piotr Kalisz, główny ekonomista CitiHandlowy: - Aktualizacja programu konwergencji opiera się na prognozach gospodarczych, które nie odbiegają istotnie od prognoz rynkowych. Z pozytywnych informacji ważne jest, że deficyt fiskalny i strukturalny są planowane na niskim poziomie i można przypuszczać, że liczby te spotkają się z przychylnym przyjęciem w Brukseli. Po stronie wydatkowej dokument pokazuje między innymi, że planowany dodatek dla emerytów zostanie wypłacony wyłącznie w 2019 roku i nie zostanie powtórzony w kolejnych latach.

Niski deficyt wynika między innymi z takich działań jednorazowych jak sprzedaży uprawnień do emisji CO2 oraz sprzedaż częstotliwości. W latach 2020, 2021 pojawia się też środki z opłaty za transfer z Otwartych Funduszy Emerytalnych. Można się jednak obawiać, że po roku 2021 deficyt może jednak znacząco wzrosnąć za sprawą spowolnienia gospodarczego i braku źródeł nowych dochodów.

Paweł Sobczak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »