Reklama

Emocje wokół podatku bankowego nie opadają

Dziś mają zapaść decyzje dotyczące podatku bankowego. Z początkiem grudnia projekt został wniesiony do Sejmu projekt ustawy o podatku od niektórych instytucji finansowych, zakładający opodatkowanie aktywów wskazanych w projekcie instytucji finansowych. Stawka podatku wynosić ma od 0,0325% do 0,05% nadwyżki sumy wartości aktywów przekraczającej kwotę 4 mld. zł. Planowane jest, aby ustawa weszła w życie 1 lutego 2016 r.

Reklama

Podczas gdy posłowie PiS liczą, że zasili on budżet państwa kwotą nawet 7 mld zł rocznie, ekonomiści podkreślają, że jego wprowadzenie odbije się na kieszeni każdego podatnika - dlaczego podatek bankowy wzbudza tak duże kontrowersje w Polsce, skoro funkcjonuje w wielu państwach europejskich?

"Podatek bankowy został wprowadzony w różnych krajach jako odpowiedź na kryzys finansowy. Banki potrzebowały pomocy z budżetów danych państw i korzystały z niej dość aktywnie" - mówi serwisowi infoWire.pl ekonomista Paweł Majtkowski. Od 2011 r. oczekiwano jednak zwrotu środków pieniężnych przeznaczonych na ratowanie banków, stąd pomysł na wprowadzenie podatku bankowego, który ponadto miał zniechęcać sektor do stosowania ryzykownych instrumentów finansowych.

W Polsce podatek bankowy ma przede wszystkim funkcję fiskalną. Objęte mają być nim instytucje posiadające aktywa w wysokości ponad 4 mld zł (banki krajowe, oddziały banków zagranicznych, oddziały instytucji kredytowych, spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe, krajowe zakłady ubezpieczeń). Stawka podatku dla banków ma wynieść 0,39% rocznie, a dla ubezpieczycieli - 0,6% rocznie. "Ocenia się, że może on pochłonąć ok. połowy całego zysku sektora bankowego i sektora ubezpieczeniowego. W 2014 r. zysk ten wyniósł 17 mld zł" - zaznacza rozmówca.

Wprowadzenie podatku bankowego w Polsce nie jest dobre dla klientów banków i towarzystw ubezpieczeniowych. Podstawowym skutkiem będzie przeniesienie kosztów właśnie na nich. "Już widać, że niektóre banki podnoszą marże kredytów hipotecznych, choć decyzja w sprawie podatku jeszcze nie zapadła" - zauważa ekspert.

_ _ _ _ _ _ _

Kowalski obawia się wyższych cen 70 proc. ankietowanych osób obawia się, że będzie więcej płacić za pomysły nałożenia specjalnych podatków na banki, ubezpieczycieli i supermarkety - wynika z badania przeprowadzonego przez IQS na zlecenie "Pulsu Biznesu". Zdaniem polityków nie uderzy to w obywateli, gdyż przed podwyżką cen ochroni ich rynkowa konkurencja. Jednak tylko nieco więcej niż jedna piąta obywateli jest spokojna o swoje rachunki. Podwyżki znacznie częściej niepokoją kobiety - 77 proc. niż mężczyzn, których dwie trzecie szykuje się na wyższe ceny. Pytania dotyczyły także opinii, czy rząd powinien spełniać swoje obietnice za wszelką cenę. Dla 45 proc. osób rząd nie powinien wywiązywać się ze zobowiązań, jeśli miałoby to doprowadzić do większego zadłużenia państwa. 38 proc. myśli przeciwnie.Więcej w "Pulsie Biznesu". PAP
Dowiedz się więcej na temat: podatek transakcyjny | R. | podatek bankowy | podatek bankowych | KNF | 2016 r.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »