Reklama

Europa zaczyna "wychodzić z tunelu" kryzysu

Premier Włoch Mario Monti wyraził we wtorek opinię, że Europa zaczyna "wychodzić z tunelu" kryzysu. Ostrzegł, że spory między partiami pogarszają sytuację włoskich obligacji na rynkach.

- Koniec tunelu zaczyna widnieć na horyzoncie. Jesteśmy w Europie bliscy końca tego tunelu - oświadczył szef włoskiego rządu w wywiadzie dla radia RAI.

Przed wtorkowymi rozmowami z prezydentem Francji Francois Hollande'em w Paryżu Monti oświadczył, że Rzym i Paryż mają wspólną wolę "chronić euro i dać precyzyjny impuls do europejskiego wzrostu".

- Bardzo ważne jest, abyśmy wszyscy w Europie zaangażowali się na rzecz tego, by euro nie było czynnikiem rozpadu - dodał włoski premier. Zwrócił uwagę na konieczność jak najszybszej realizacji postanowień podejmowanych na szczytach UE.

Reklama

Odnosząc się do dalszego etapu swej europejskiej podróży, czyli Helsinek, gdzie będzie w środę, Mario Monti zauważył, że Finlandia uczyniła w minionych latach "nadzwyczaj ważne postępy".

- Pragnę, by Finowie zdali sobie też sprawę z tego, co zrobiły Włochy w tych miesiącach - dodał. - Nie proszę o solidarność, ale uważam, że każdy powinien patrzeć na problem mając wizję - ocenił premier. Wyjaśnił, że będzie starał się przekonać rząd Finlandii, iż decyzje podjęte na unijnym szczycie w czerwcu "leżą w interesie wszystkich".

Na szczycie tym Finlandia zapowiedziała, że zablokuje uruchomienie funduszu ratunkowego strefy euro EMS, który przewiduje wykupywanie obligacji rządowych na wolnym rynku. Podobne stanowisko zajęła też Holandia.

Mówiąc następnie o zaplanowanych na czwartek rozmowach z premierem Hiszpanii Mariano Rajoyem w Madrycie Monti wyraził przekonanie, że "zrobił on rzeczy odważne i istotne". Zapewnił, że nie będzie udzielał Rajoyowi żadnych rad. - Ale ważne jest, abyśmy sobie pomagali na zmianę - podkreślił.

W wywiadzie dla publicznego radia RAI Monti zaapelował do włoskich polityków, aby "odrobili lekcje domowe" i zaangażowali się na rzecz przeprowadzanych i planowanych w kraju reform.

Zdaniem premiera brak wyraźnego sygnału ze strony klasy politycznej doprowadzi do tego, że międzynarodowe rynki "będą słusznie wyrażały sceptycyzm" co do tego, co we Włoszech wydarzy się po zakończeniu pracy tego rządu na wiosnę 2013 r. wraz z następnymi wyborami.

Mario Monti ocenił, że obecny klimat politycznych sporów we Włoszech, głównie w związku z przyszłoroczną kampanią wyborczą, ma wpływ na spread.

Premier, stojący na czele bezpartyjnego rządu ekspertów, zapytany o to, czy rozważa możliwość zaangażowania w politykę przed majowymi wyborami, odparł ironicznie, że "traci słuch", gdy pada takie pytanie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »