Reklama

Europejski Bank Centralny zaskoczył cały świat

Rada Europejskiego Banku Centralnego (EBC) obniżyła podstawowe stopy procentowe o 25 pkt bazowych - podał bank w czwartkowym komunikacie.

Benchmarkowa stopa procentowa kredytu refinansowego wynosi po tej obniżce 1,00 proc.

W listopadzie Europejski Bank Centralny obniżył stopy o ćwierć punktu procentowego, do poziomu 1,25. Nowy szef EBC Mario Draghi zaskoczył wówczas rynki, bo była to pierwsza obniżka od maja 2009 roku.

- Europejski Bank Centralny ogłosił "niestandardowe środki", by pomóc europejskim bankom - powiedział szef EBC Mario Draghi na konferencji prasowej. Środki te będą obejmować m.in. oferowanie przez EBC pożyczek dla banków z terminem spłaty trzy lata oraz złagodzenie przez bank centralny kryteriów zabezpieczenia pożyczek dla banków - ogłosił Draghi.

Reklama

Ponadto, stopa rezerw obowiązkowych ma zostać zredukowana do 1 proc. z obecnych 2 proc. Pierwsze działania banku będą miały miejsce 21 grudnia - dodał Draghi.

Inflacja, bezrobocie, PKB - zobacz dane z Polski i ze świata w Biznes INTERIA.PL

Przed decyzją spodziewano się, że EBC obniży swoją główną stopę refinansową o 0,25 proc. do 1,0 proc., zaś szansę na obniżkę o 50 punktów bazowych oceniano na 50 proc.

Marcin Mróz, główny ekonomista BNP Paribas Bank Polska, dla INTERIA.PL

- Obniżenie stóp procentowych przez EBC było przez rynek oczekiwane i jest zgodne z obecną filozofią rynku. Ruch ten jest jednak wyraźnie w cieniu brukselskiego szczytu Unii Europejskiej. Tam liderzy naszych krajów podejmować będą najważniejsze decyzje polityczno-gospodarcze. Dlatego spodziewam się mocno ograniczonej reakcji na samo obniżenie stóp. Rynki oczekiwały od EBC sygnału odnośnie do stosowania tzw. innych instrumentów finansowych, czyli na przykład zgody na drukowanie pieniędzy i powiększenie płynności. Po takim ruchu mógł pojawić się pozytywny sentyment i świat gospodarczy odetchnąłby. W tę stronę EBC jednak nie poszedł. Clou dzisiejszego programu to konferencja prezesa EBC. Dla mnie najważniejsze były dzisiaj oczekiwania wobec słów Mario Draghiego i późniejsze deklaracje banku. Rynek liczył najbardziej na działania na rynku papierów dłużnych, lecz EBC żadnych kroków w tym obszarze nie podjął. Wobec tego inwestorom nie pozostaje nic innego jak czekać na efekty ustaleń polityków podczas szczytu UE.

Rozmawiał Krzysztof Mrówka

Komentarz Romana Przasnyskiego z Open Finance:

Europejski Bank Centralny dwukrotnie w ostatnich tygodniach obniżył stopy procentowe. Chiny zmniejszyły wysokość rezerw obowiązkowych. To efekt obaw o gospodarkę. Rada Polityki Pieniężnej bardziej boi się inflacji i zachowuje stoicki spokój.

Świat zaczyna obniżać stopy procentowe i różnymi sposobami rozluźniać politykę pieniężną. Nasza Rada Polityki Pieniężnej pozostaje niewzruszona, sztywno pilnując pryncypiów, czyli stabilności waluty i trzymania w ryzach inflacji. Choć zdaje się być w bardzo trudnej sytuacji, ma szansę rozegrać dobrą partię w bardzo trudnych czasach, nie tracąc cnoty niezależności i wspierając gospodarkę, zagrożoną spowolnieniem.

W pierwszych dniach listopada Europejski Bank Centralny podjął zaskakującą decyzję o obniżeniu podstawowej stopy procentowej z 1,5 do 1,25 proc., przerywając w pół kroku rozpoczęte w kwietniu 2011 r. zacieśnianie polityki pieniężnej. Początek grudnia przyniósł kolejną obniżkę z 1,25 do 1 proc., przywracającą wysokość podstawowej stopy do stanu utrzymywanego od maja 2009 r. do marca 2011 r., czyli przez niemal dwa lata. Grudniowa decyzja była powszechnie oczekiwana.

Luzowanie polityki pieniężnej w perspektywie ostrego hamowania tempa wzrostu gospodarczego oraz kryzysu zadłużenia nikogo nie zdziwiło. Pod koniec listopada Ludowy Bank Chin obniżył o 50 punktów bazowych stopę rezerw obowiązkowych, wskazując na możliwość zakończenia cyklu zaostrzania polityki pieniężnej. Ostatnie dni listopada to także skoordynowana akcja sześciu głównych banków centralnych świata z amerykańską rezerwą federalną na czele, mająca poprawić płynność systemu finansowego. 6 grudnia stopy obniżyła Australia.

Powody wszystkich tych decyzji były identyczne, jak w przypadku Europejskiego Banku Centralnego. Banki centralne uznały, że inflacja nie jest chwilowo aż tak groźna ( strefie euro sięga ona 3 proc., w Chinach 5,5 proc., w Australii 3,5 proc.), jak coraz bardziej prawdopodobne wystąpienie recesji.

W Polsce obecny cykl zaostrzania polityki pieniężnej trwa od stycznia 2011 r. W jego ramach Rada Polityki Pieniężnej czterokrotnie podwyższała stopy procentowe (w styczniu, kwietniu, maju i czerwcu), za każdym razem o 25 punktów bazowych. Stopa referencyjna wzrosła z 3,5 do 4,5 proc.

Inflacja, bezrobocie, PKB - zobacz dane z Polski i ze świata w Biznes INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »