Reklama

Facebook. Kto stracił, a kto wygrał na awarii

- Biznes na pewno odczuł straty, także ten w Polsce. Awaria trwała 6 godzin w najlepszym czasie zakupowym. Dla części firm, które żyją z e-handlu, Facebook jest mocnym narzędziem sprzedażowym. Na awarii Facebooka skorzystały te firmy, które działały w wielu kanałach sprzedaży i nie postawiły całego marketingu na FB, ale dywersyfikowały swoje działania w oparciu o inne rozwiązania i platformy społecznościowe - ocenia w rozmowie z Interią Maciej Zegarski, prezes Stars Space. - Oni wygrali najwięcej, bo byli dostępni: fani mieli kontakt z ulubionymi twórcami, konsumenci ze swoimi markami - podkreśla.

Jak dodaje: ludzie dzisiaj są uzależnieni od social mediów i gdzieś swoje zainteresowanie musieli przekierować. Stąd nagły wzrost ruchu np. na Twitterze czy TikToku.

Z wyliczeń Standard Media Index, która zajmuje się analizą rynku reklam, FB co godzinę tracił w wyniku awarii ok. 545 tys. dol.

"Przepraszamy każde małe przedsiębiorstwo, rodziny i wszystkie osoby polegające na nas" - napisał na Twitterze dyrektor ds. technologii Facebooka Mike Schroepfer. I nie bez przyczyny. Facebook już dawno przestał być platformą tylko społecznościową; dzisiaj to miejsce, gdzie biznes jest obecny i zarabia pieniądze. Nie inaczej jest w Polsce.

Reklama

- Tworzy się ciekawe treści dla odbiorców, szuka odpowiednich kanałów dotarcia z produktem - sieci społecznościowe pełnią w tym ogromną rolę. Nam się udało poprzez TikToka z jedną kampanią osiągnąć zasięgi przekraczające 500 mln. To jest nierealne do uzyskania w przypadku tradycyjnych mediów i przekłada się zerojedynkowo na przychody firmy - tłumaczy Zegarski.

To też oznacza, że przerwa w usłudze wiąże się z stratami. Jak dużymi? Trudno na tę chwilę powiedzieć, bo dane jeszcze spływają a cała sytuacja jest analizowana.

- Bez wątpienia wiele firm na awarii Facebooka zyskało, o ile podjęło odpowiednie kroki i zastosowało marketing dopasowany do chwili, chociażby zachęcając do sprawdzenia oferty na platformach, które w danym momencie działały - mówi prezes Stars Space.

Awaria Facebooka - co mogło pójść nie tak?

- Biznes na pewno odczuł straty, także ten w Polsce. Awaria trwała 6 godzin w najlepszym czasie zakupowym (od godz. 18 - red.). Dla części firm, które żyją z e-handlu, Facebook jest mocnym narzędziem sprzedażowym. Duża część ruchu przekierowywana jest właśnie z FB. Straty będą, ale o wiele ważniejsze jest, że był to dla wielu firm zimny prysznic, że może nie warto jednak całej strategii marketingowej opierać na jednej platformie. Cały świat się nie kręci tylko wokół FB i warto jednak budować własne kompetencje i działać wielokanałowo - mówi Zegarski.

Za sześciogodzinną awarią Facebooka i należących do grupy aplikacji jak Messenger, Instagram, Watsapp, z których korzysta ponad 3 mld użytkowników na całym świecie, stała błędna zmiana konfiguracji - przekazała spółka. Tych kilka godzin przestoju przełożyło się na wymierne straty: dla samej spółki, której kurs akcji spadł wczoraj o ponad 5 proc., jak i dla samego właściciela Marka Zuckerberga, którego majątek skurczył się o ok. 6 mld dol.

Bartosz Bednarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »