Reklama

Fatalne sygnały z Niemiec. Mamy się czego obawiać

Polska jest ściśle powiązana gospodarczo z Niemcami - każde pogorszenie za Odrą odbija się w naszym kraju.

Lipcowy odczyt indeksu oczekiwań inwestorów finansowych w Niemczech jest kolejną oznaką słabnącej dynamiki niemieckiej gospodarki i przedwczesnego hamowania eurostrefy - ocenia ośrodek analityczny Capital Economics (CE).

Reklama

Ogólny indeks obniżył się w lipcu do 27,1 pkt. z 29,8 pkt. w czerwcu. Konsensus wynosił 28,2 pkt., zaś indeks bieżących oczekiwań obniżył się do 61,8 pkt. z 67,7 pkt. w czerwcu.

ZEW nie ma tej rangi, co indeksy PMI i IFO, ale zdaniem analityków sygnalizuje, że ogólne nastawienie inwestorów jest ostrożniejsze.

"Obniżka indeksu aktualnych oczekiwań wystąpiła w lipcu po raz pierwszy od ośmiu miesięcy, co sugeruje, że pogorszenie nastrojów zaczyna oddziaływać na bieżącą aktywność gospodarki" - stwierdza komentarz CE.

Analitycy zaznaczają, że dane nie muszą być powodem do obaw, ale mogą też oznaczać, że cykl gospodarki niemieckiej odwróci się.

Wskazują, że indeks oceny bieżącej kondycji jest wciąż wysoki, co jest oznaką, że gospodarka wciąż powinna rosnąć przynajmniej przez jakiś czas, a lipcowy spadek może z opóźnieniem odzwierciedlać słabe dane o produkcji i handlu za maj. Dodatkowo indeks oczekiwań jest dodatni, co świadczy o tym, że większość inwestorów w najbliższym półroczu oczekuje poprawy.

"W przeszłości ZEW okazywał się znaczącym wskaźnikiem wyprzedzającym zmiany trendu w ekonomicznym cyklu, a nigdy dotąd nie obniżał się przez siedem miesięcy z rzędu nie wyrażając się przy tym w spowolnieniu niemieckiego PKB" - stwierdza Capital Economics.

Z kolei indeks ZEW dla eurostrefy odnotował w lipcu największy spadek od dwóch lat.

"Składniki indeksu są wciąż silnie pozytywne, ale biorąc pod uwagę niski punkt wyjścia trudno dziwić się rachubom inwestorów na poprawę. Lipcowy odczyt indeksu dla eurostrefy wraz z obniżką składnika bieżących oczekiwań poniżej poziomu uznawanego za +normalny+ jest niepokojącym sygnałem, że ożywienie miało swój szczytowy punkt o wiele za wcześnie" - stwierdził CE.

Capital Economics przewiduje PKB za lata 2014-15 dla Niemiec na 2 proc. rdr w obu latach, zaś dla eurostrefy odpowiednio na 1,0 proc. rdr oraz 1,5 proc. rdr. W tym kontekście widzi ze strony EBC potrzebę działań dla zapobieżenia deflacji.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Dowiedz się więcej na temat: sygnały | Niemiec | mamy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »