Reklama

Fed nieco bardziej jastrzębi

Minutes z marcowego posiedzenia FOMC potwierdza, że część członków Fed (w tym zapewne 2-3 głosujących) uważała czerwiec za najlepszy moment rozpoczęcia podwyżek stóp procentowych. Taki scenariusz wydaje się jednak mało realny, o ile dane za najbliższe 3 miesiące nie wskazałyby wyraźnego odreagowania ostatnich słabszych wyników gospodarki USA.

Prezes Fed w Nowym Yorku i głosujący członek FOMC, W.Dudley, stwierdził wczoraj, że nawet po słabych marcowych danych o zatrudnieniu podwyżka w czerwcu jest jeszcze możliwa.

Reklama

Zapis dyskusji z marcowego posiedzenia FOMC potwierdza, że część członków Fed (w tym zapewne 2-3 głosujących) uważała czerwiec za najlepszy moment rozpoczęcia podwyżek stóp procentowych.

Użyte w dokumencie określenie "kilku" jest spójne z grupą 5-6 osób, które wskazywały na to w swoich wypowiedziach, ale liczba ta wydaje się niewystarczająca, zważywszy, że część tego grona - E.George, J.Bullard i L.Mester - nie będzie głosowała. Wśród członków głosujących przyspieszenie podwyżek niemal na pewno popiera J.Lacker.

Po wczorajszych wypowiedziach W.Dudley'a można zakładać, że również on opowiedziałby się za podwyżką już w czerwcu, jeśli poprawią się dane z rynku pracy w najbliższym czasie i pojawią się sygnały odbicia dynamiki PKB w 2q2015. Minutes wskazuje również, że bardzo mało prawdopodobne jest opóźnienie normalizacji do 2016 r. Jedyni 2 z 17 członków Fed, którzy się za tym opowiadają, to zapewne N.Kocherlakota i C.Evans, którzy nie będą głosowali.

Wydaje się, że warunkiem koniecznym do czerwcowej podwyżki byłoby odbicie inflacji (preferowana przez Fed miara PCE wyniosła w lutym zaledwie +0,3% r/r) połączone z miesięcznymi wzrostami zatrudnienia o ok. 250 tys. w kwietniu i maju oraz potwierdzeniem, że ostatnia słabość danych ze sfery realnej jest przejściowa, a wzrost PKB w 2015 r. przekroczy 3%.

Po marcowym posiedzeniu Fed opublikowane zostały słabe dane nt. zatrudnienia w sektorze pozarolniczym (126 tys. vs. 265 tys. średnio w ubiegłym roku), które w największym stopniu wpływają na przesunięcie oczekiwań ws. pierwszej podwyżki na wrzesień. Wiele wskazuje jednak na to, że był to jednorazowy zły odczyt wywołany m.in. złą pogodą. Dane o nowych wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych osiągnęły w pierwszym tygodniu kwietnia drugi najniższy poziom w ciągu ostatniej dekady (268 tys.), a ich trend jest spójny ze wzrostem zatrudnienia o około 250 tys. miesięcznie. Z kolei dane o nowych ofertach pracy (raport JOLTS) za marzec wskazały na wzrost do najwyższego poziomu w historii (5,13 mln vs. 4,97 mln w lutym). Poprawiać zaczęła się również dynamika płac, 3-miesięczny zannualizowany wzrost wyniósł niemal 4% i jest najwyższy od grudnia 2008 r.

Czynniki pogodowe mogą zaburzyć dane ze sfery realnej również za marzec - wskazuje na to chociażby dywergencja między zachowaniem wskaźników lokalnych (np. Chicago PMI) i ogólnokrajowych. Dynamika sprzedaży detalicznej w cenach stałych (SA) spadła w lutym do 5,4% r/r (vs. 7,2% r/r w styczniu), ale wciąż utrzymuje się powyżej średniego poziomu w 4q2014, tzn. 4,9% r/r.

Poważniejsze i bardziej długotrwałe może być osłabienie produkcji przemysłowej (3,5% r/r w lutym vs. 4,4% r/r w styczniu). Jej ostatni spadek wynikał głównie z zaniechania nowych wierceń ropy i gazu (-21,4% r/r vs. -5,0% r/r) oraz słabości górnictwa (-5,3% r/r vs. 3,7% r/r). Czynniki te będą długotrwale osłabiać przemysł - od początku roku w branży wydobywczej zwolniono już 30 tys. osób. Pozytywne efekty taniej ropy w pozostałych sektorach ujawnią się prawdopodobnie dopiero w 2q2015 i trudno przewidzieć, czy będą w stanie zrównoważyć konsekwencje, które dla eksporterów niesie umocnienie USD. Ostatnie dane o bilansie handlowym okazały się lepsze oczekiwań (-35,4 mld USD vs. -42,7 mld USD), ale efekty silnego dolara mogą się ujawnić dopiero w najbliższych miesiącach. Ocena skutków umocnienia USD będzie bardzo istotnym determinantem skali podwyżek stóp.

Ważny czynnik dezinflacyjny w postaci cen surowców zaczyna słabnąć. Cena ropy WTI w ciągu ostatniego miesiąca waha się w przedziale 45-55 USD/bbl, nie nastąpił jej dalszy spadek oczekiwany z uwagi na szybko rosnące zapasy i postęp w rozmowach z Iranem. Kwietniowy raport USDA sugeruje z kolei możliwość odbicia cen żywności w najbliższych miesiącach.

Zespół Analiz Makroekonomicznych

Dowiedz się więcej na temat: Fed | USA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »