Reklama

Fiskalny klif po polsku

Choć Polsce nie grozi automatyczne zwiększenie podatków i cięć wydatków, to możemy mieć do czynienia z podobnym mechanizmem. Powodem jest to, że może się okazać, iż budżet skonstruowano w oparciu o zbyt optymistyczne założenia.

Gdy pod koniec pierwszej połowy grudnia dyskutowano w Sejmie nad projektem budżetu na 2013 rok, jak zwykle przy tego typu okazjach, zgłoszono kilkaset wniosków i propozycji poprawek. Przyjęto tylko niewielką ich część. Żadna z nich nie dotyczyła jednak kwestii zasadniczych, czyli realności budżetowych założeń, na których cała jego koncepcja się opiera. Pojawiają się obawy, że już za kilka miesięcy może być konieczna jego nowelizacja.

Trudno się tym głosom dziwić, skoro jedną z podstaw budżetowej konstrukcji jest założenie, że w 2013 roku dynamika wzrostu polskiej gospodarki wyniesie 2,2 proc. Szanse, że okaże się ono trafne wydają się być zdecydowanie mniejsze niż 50 proc. Nawet pomijając najbardziej pesymistyczne prognozy, nie sposób wykluczyć, że PKB wzrośnie w 2013 roku jedynie o 1,5-1,7 proc.

Reklama

Inflacja, bezrobocie, PKB - zobacz dane z Polski i ze świata w Biznes INTERIA.PL

Gdyby tak się stało, osiągnięcie większości założonych parametrów okaże się iluzoryczne. Dotyczy to przede wszystkim pozycji po stronie przychodów budżetowych. Trudno sobie wyobrazić, w jaki sposób dochody podatkowe miałyby zwiększyć się, przy spowalniającej gospodarce, o 5,1 proc., na co liczy rząd.

Także spora część dochodów niepodatkowych zależna jest w znacznej mierze od gospodarczej koniunktury. W skład tej kategorii wchodzą na przykład przychody z dywidend ze spółek, w których Skarb Państwa ma wpływ na tego typu decyzje. Trudno liczyć na wielkie zyski firm w czasie, gdy gospodarka słabnie. Analitycy Pekao szacują, że w przypadku gdy wzrost PKB wyniósłby 1,7 proc., w państwowej kasie powstanie nieplanowany niedobór sięgający 20 mld zł. Zakładana przez rząd wielkość deficytu budżetowego wynosi nieco ponad 35 mld zł.

Zanim dojdzie do ewentualnej nowelizacji ustawy budżetowej, rząd będzie starał się wszelkimi sposobami nierównowagę w dochodach i wydatkach zniwelować. Z jednej strony konieczne będą więc cięcia wydatków, z drugiej zaś poszukiwanie dodatkowych przychodów, z pewnością głównie podatkowych. Czyli zjawisko analogiczne do osławionego amerykańskiego klifu fiskalnego. W naszym przypadku raczej nie będzie dylematu, czy zwiększyć podatki wszystkim, czy tylko bogatym.

Czytaj raport specjalny serwisu Biznes INTERIA.PL "Świat utknął w kryzysie finansowym"

Jeśli zawiodą sztuczki księgowe, a wzrost zadłużenia okaże się zbyt ryzykowny, pozostanie zwiększenie stawek VAT i akcyzy. To właśnie przychody z tego podatku wydają się najbardziej zagrożone, patrząc na alarmujący spadek dynamiki sprzedaży detalicznej, czy szerzej patrząc, konsumpcji prywatnej. Słabość w tym zakresie potwierdzają też dane dotyczące tempa wzrostu wynagrodzeń oraz pogarszająca się sytuacja na rynku pracy. Nadmiernie optymistyczne wydaje się też budżetowe założenie wzrostu zatrudnienia o 0,2 proc. w 2013 roku.

Obecna sytuacja przypomina tę z 2009 r. Wówczas także przy konstruowaniu budżetu przyjęto zbyt optymistyczne założenie, dotyczące kondycji i perspektyw gospodarki. Rząd po raz drugi w ciągu zaledwie czterech lat staje przed identycznymi dylematami. Cięcia wydatków i podatkowe duszenie słabnącej konsumpcji gospodarce nie pomoże, a zwiększenie deficytu i zadłużenia państwa dobrym rozwiązaniem także nie jest. Analogia do klifu jest jak najbardziej uzasadniona, a strategii "na przeczekanie" zastosować się raczej nie da.

Roman Przasnyski

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o inwestowaniu, zapytaj doradcy OpenFinance

Niniejszy dokument jest materiałem informacyjnym. Nie powinien być rozumiany jako materiał o charakterze doradczym oraz jako podstawa do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w niniejszym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji i mogą ulec zmianie bez zapowiedzi. Open Finance nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego opracowania.

Dowiedz się więcej na temat: klif fiskalny | podatki | Open Finance | budżet | klify | Polskie | cięcia wydatków

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »